statystyki

Bank nie oddaje pieniędzy spadkobiercom. Dla ich dobra

autor: Elżbieta Glapiak24.08.2012, 07:08; Aktualizacja: 24.08.2012, 09:40
  • Wyślij
  • Drukuj
Pieniądze

Pieniądzeźródło: ShutterStock

Nasz czytelnik po pięciu latach starań stracił nadzieję, że w ogóle uda mu się odzyskać należną część spadku. Bank żąda dodatkowych dokumentów i zapewnia, że działa w trosce o dobro spadkobierców.





– Moja zmarła ciotka miała konto w PKO BP i rachunek w towarzystwie funduszy inwestycyjnych należącym do tego banku – napisał do nas czytelnik po przeczytaniu tekstu „Bezpańskie miliardy czekają na spadkobierców” (DGP z 3 sierpnia br.).

– Upłynął ponad rok, zanim bank po interwencjach wypłacił pieniądze z rachunku bankowego na podstawie aktu zgonu i prawomocnego postanowienia sądu o nabyciu praw do spadku i jego podziale – dodaje. Nie obyło się bez problemów, co bank tłumaczył zmianą systemu operacyjnego.

– Po przelaniu pieniędzy okazało się, że naliczono odsetki tylko za jeden rok oczekiwania, pomimo że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nakazuje wypłatę odsetek za cały okres od momentu śmierci do wypłaty pieniędzy spadkobiercom. Wbrew przepisom potrącono także podatek Belki – dodaje spadkobierca.

PKO mnoży trudności i żąda coraz to nowych zaświadczeń

Jeszcze trudniej było z TFI. Oprócz aktu zgonu i poświadczenia o prawach do spadku towarzystwo zażądało postanowienia sądu o podziale spadku lub umowy o podziale spadku zawartej między spadkobiercami. Nie podano żadnej podstawy prawnej mówiącej o tym, że jest to konieczne.

– Co więcej, nie wiemy, kiedy rachunek ma być zamknięty – czy z chwilą śmierci właściciela, poinformowania o tym TFI, uprawomocnienia się postanowienia o nabyciu spadku, czy złożenia wniosku – twierdzi czytelnik.

Jak wyjaśnia Marcin Otto, inspektor nadzoru PKO TFI – nie dokonuje się zamknięcia żadnego rachunku, bo jednostki są zapisane w rejestrze. Dziedziczy się jednostki uczestnictwa, a ich umorzenie nie jest możliwe przed objęciem przez spadkobiercę.

Sprawę skomplikowało to, że w trakcie postępowania trwającego pięć lat zmarł jeden ze spadkobierców. Towarzystwo wstrzymało więc całą procedurę i wszystko zaczyna się od początku. – To oburzające, przecież dostarczyliśmy wszystkie wymagane dokumenty, dlaczego nie możemy odzyskać naszej części spadku, skoro TFI ma dokumenty o podziale pomiędzy spadkobiercami? – pyta czytelnik.

Towarzystwo pozostaje jednak niewzruszone: – Cały czas w sposób prawidłowy i terminowy informowaliśmy o wymogach procedur, które są spójne z wymogami prawa i stworzone w celu ochrony interesów wszystkich spadkobierców – tłumaczy Izabela Pieńkowska, dyrektor departamentu marketingu PKO TFI.

– Przedstawienie wymaganych dokumentów jest niezbędne do zakończenia sprawy i zabezpieczenia interesów wszystkich spadkobierców – dodaje. Powołując się przy tym na przepisy kodeksu cywilnego. – Bank zrealizował wcześniej wypłatę, ponieważ działał na podstawie prawa bankowego, my opieramy się na zapisach k.c. – wyjaśnia Otto.

Zgodnie z przepisami wypłata pieniędzy będzie zatem możliwa dopiero po przeprowadzeniu kolejnej procedury spadkowej zmarłego spadkobiercy.




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 16

  • 1: Tommi z IP: 62.87.254.* (2012-08-24 09:01)

    Narzekacze!!!
    A przecież nikt i nic was nie zmusza do korzystania z ich usług.
    Wypłata do ręki, rachunki opłacane gotówką w kasie (prowizje nie większe niż opłaty za prowadzenie konta), zakupy wyłącznie za gotówkę, żadnych kredytów.
    Żyję spokojnie.
    Wy też możecie (poza tymi co prowadzą działalność).

  • 2: ja z IP: 178.235.211.* (2012-08-24 09:47)

    PKO BP najgorszy szmatławiec

  • 3: wjw z IP: 87.248.68.* (2012-08-24 09:58)

    PKO BP to bank którego jedyną zaletą jest liczba placówek.
    I to wszystko. Obchodzę go z daleka.

  • 4: nikt z IP: 83.238.13.* (2012-08-24 10:15)

    Jeden wniosek, należy zabierać pieniądze z Banków, niech bankrutują. A to co masz u siebie w skarpecie to jedyna rzecz realna która należy do Ciebie. To tak samo jak z ZUSem oddajesz mu pieniądze i już nie są Twoje. Potem możesz naprawdę głęboko te wszystkie finansowe instytucje całować w środek d. by choć odpadkami cię nakarmili.

  • 5: kucio z IP: 62.121.148.* (2012-08-24 10:24)

    a w tym czasie bank obraca pieniędzmi które nie należą do niego... tadam.

  • 6: mt z IP: 89.228.76.* (2012-08-24 11:45)

    Jakie my mamy przepisy, dla kogo one są korzystne?. A przecież własnośc prywatną tp rzecz śięta, tylko zależy kogo ona dotyczy, to jest święta albo nie.

  • 7: tom z IP: 46.112.72.* (2012-08-24 13:31)

    a po 10 latach pieniądze przechodzą na rzecz banku!
    jeśli ktoś się nie dowie, że tato trzymał oszczędności w banku X, to nawet całe oszczędności życia przechodzą na rzecz banku,
    fajne prawo?

  • 8: Andrzej z IP: 91.237.85.* (2012-08-24 15:53)

    Ten artykuł to jakieś poplątanie z pomieszaniem. Brak konkretnych danych uniemożliwia ocenę zarzutów, a stwierdzenie "... Jeszcze trudniej było z TFI. Oprócz aktu zgonu i poświadczenia o prawach do spadku towarzystwo zażądało postanowienia sądu o podziale spadku lub umowy o podziale spadku zawartej między spadkobiercami..." dla przeciętnego człowieka (nie prawnika) jest oczywiste, ponieważ z tego że ktoś umarł i po nim ktoś dziedziczy nie wynika ile i co ma ten "ktoś" dostać z masy spadkowej. Jasne!!! Czy mam tłumaczyć (autorowi)!? Brak wiedzy choćby w jednej sprawie czyni autora niewiarygodnym w całości.

  • 9: oburzony z IP: 193.109.225.* (2012-08-24 16:43)

    Może autor artykułu powinien zapoznać się z przepisami zanim coś zaneguje lub kogoś obsmaruje. Choćby z tego względu, że mogą być przykre konsekwencje napisania takiej szmiry. Chyba w najbliższym czasie będziemy czytać sprostowanie i przeprosiny tego pseudo-redaktorka.

  • 10: drwal z IP: 83.27.3.* (2012-08-24 18:05)

    Przestrzegać istniejące prawo!
    -SĘDZIOWIE I PROKURATORZY ŁAMALI PRAWO nie tylko w sprawie parabanków typu amber gold czy geting banku !

    -W obu tych sprawach, podstawową winę ponosi wymiar sprawiedliwości, którego funkcjonariusze nie przestrzegają prawa, nie wykonują swych obowiązków i w poczuciu bezkarności nadużywają swych stanowisk by łamać prawo. Przykłady?

    - Sędziowie Sądów Rejestrowych rejestrują spółki bez sprawdzenia niekaralności członków zarządów i rad nadzorczych,

    - nie egzekwują latami sprawozdań finansowych spółek i nie skreślają z rejestru, ze wszystkimi tego konsekwencjami, spółek które w terminie ich nie dostarczyły,

    - rejestrują nowe spółki, których członkami zarządu lub rad nadzorczych, są osoby nie wypełniające obowiązku składania sprawozdań z należących do nich innych spółek.

    - Sędziowie sądów karnych, łamią przepisy kodeksu karnego i kodeksu postępowania karnego orzekając wyroki w zawieszeniu, w stosunku do osób uprzednio skazanych za przestępstwa gospodarcze. Nadużywają w ten sposób swych stanowisk i przekraczają uprawnienia.

    - Prokuratorzy umarzają śledztwa z doniesień Komisji Nadzoru Finansowego dotyczących „parabanków” pomimo, że członkowie ich zarządów byli karani za przestępstwa gospodarcze,

    - prowadzą śledztwa w sposób rażąco przewlekły, bez żadnego uzasadnienia, nadużywając w ten sposób swych uprawnień i działając w interesie nieuczciwych zarządów spółek.

    Wyeliminowanie w/w patologii, nie dopuściłoby wspomniane spółki do kierowania ich przez oszustów. Nie byłoby ich na rynku, a obywatele uniknęliby ogromnych strat.

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie