Tak przynajmniej twierdzi prof. Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich. I kieruje w tej sprawie wystąpienie do ministra środowiska.

Problem został poruszony w jednej ze skarg, które wpłynęły do biura RPO.

Po przeprowadzeniu analizy rzecznik doszła do wniosku, że pomiędzy przepisami regulującymi kwestię użycia broni palnej przez strażników leśnych a mówiącymi o tym, kiedy ma prawo użyć jej policjant, istnieje rozbieżność.

Jak wskazuje prof. Lipowicz, przepis art. 17 ust. 1 pkt 2 ustawy o policji precyzyjnie reguluje, iż policjant ma prawo użycia broni palnej przeciwko osobie niepodporządkowującej się wezwaniu do natychmiastowego porzucenia broni lub innego niebezpiecznego narzędzia, którego użycie zagrozić może życiu, zdrowiu lub wolności policjanta albo innej osoby.

Natomiast strażnik leśny może użyć broni przeciwko osobie, która wezwana do natychmiastowego porzucenia broni lub innego niebezpiecznego narzędzia nie zastosuje się do tego wezwania, a jej zachowanie wskazuje na bezpośredni zamiar ich użycia przeciwko strażnikowi lub innej osobie.

W tym przepisie nie ma więc mowy o tym, że broń lub inne niebezpieczne narzędzie musi zagrażać życiu, zdrowiu lub wolności strażnika albo innej osoby.

Z tych względów zdaniem RPO ustawa o lasach wymaga doprecyzowania w kwestii zasad użycia broni przez strażników leśnych.