Każdy nasz ruch internetowy będzie w pełni kontrolowany. Powstanie archiwum stron, które odwiedzamy. Dostawcy stacjonarnego internetu ostrzegają, że będą gromadzić dane na temat odwiedzanych przez nas stron WWW. Taki może być skutek nowych przepisów, które mają zmusić firmy sprzedające dostęp do internetu aby zagwarantowały wykupioną prędkość.
Publikacja: 21 lutego 2012, 06:59 Aktualizacja: 21 lutego 2012, 14:13
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: zdegustowana z IP: 91.150.197.* (2012-02-21 07:49)
A mówili, że to za PIS było państwo policyjne.
2: Michał z IP: 95.51.103.* (2012-02-21 08:06)
Tez mi nowość. Google już od dawien dawna gromadzi takie dane i jakoś nikt nie protestował.
3: ewer z IP: 77.113.224.* (2012-02-21 08:13)
Demokracja i wolność po POlsku
Idąc na wybory się myśli,a nie słucha.
4: Jełop z IP: 83.22.57.* (2012-02-21 08:51)
A teraz nie jest? Gdzie wy żyjecie???
5: prorok z IP: 85.128.101.* (2012-02-21 08:59)
Śledzenie ruchu w internecie (m.in. przez gooogle) można obecnie zablokować np. instalując w przeglądarce firefox dodatek Ghostery. W przypadku gromadzenia danych na serwerach dostawcy, blokada taka chyba nie będzie możliwa.
6: Mario z IP: 85.89.190.* (2012-02-21 09:11)
Ciekawe czy ktoś policzył ile kosztuje przechowywanie takiej ilości danych.
Myślę, że przechowanie samych wyszukiwań w Googlach nawet po kompresji generowało by jakieś kilkaset GB dziennie, tym bardziej, że widząc jak ludzie wyszukują i zamiast otwierać wyszukane strony w zakładkach klikają w link strony a później wstecz itd.
7: Katrine z IP: 213.155.191.* (2012-02-21 09:48)
Żyjemy w chorym kraju. Jesli to przejdzie, to każdy bez żadnego wyroku będzie mógł uzyskać wszelkei informacje, a na przykłąd nie można uzyskac peselu dłużnika na telefon w ewidencji działalności. Trzeba pisać, uzasadniać, czekać na odpowiedź, a trwa to 3 miesiące,w tym czasie dłużnik wyprowadza majątek. Jeśteśmy bardzo niekonsekwentnym krajem.
8: Unijny kolchoz to NIE Europa.Nie mylic POjec z IP: 31.62.5.* (2012-02-21 09:49)
Pamietaj Polaku,ze lib.eraly to barwione swi.nie PO lew.ackich wie.przach,wyhodowane na odchodach tej samej swi.niarni.To sprzedawcy i likwidatorzy Polski na uslugach totalitarnego unijnego Kolchozu sterowanego przez miedzynarodowke czerwonych i barwionych groznych bandytow
9: rewizor z IP: 109.110.199.* (2012-02-21 10:06)
wychodzi na to że PO gorsze od ACTA-MUSZĄ KONTROLOWAĆ a trzeba spytać ilu to skarżących się na prędkości internetu wnosi zastrzeżenia rocznie.To to samo co ustawa refundacyjna która miała ukrócić wyłudzenia osób nie ubezpieczonych-Ile było takich spraw-6(sześć).Podobnie będzie z obecną-"Na wypadek ewentualnych reklamacji"-od ilu ludzi-7.Patologi ciąg dalszy i końca nie widać
10: Baba Blond z IP: 81.163.8.* (2012-02-21 10:16)
Jaja na twardo po polsku :)))

W postępowaniu upominawczym opłata wyniesie 1/4 opłaty stosunkowej.