Zgodnie bowiem z projektem, budynki mieszkalne będą musiały zostać wyposażone w konkretne instalacje, w tym m.in. specjalne okablowanie oraz zestaw antenowy, które posłużą do odbioru programów radiowych i telewizyjnych, rozpowszechnianych drogą naziemną. Według PIIT źle się stało, że twórcy projektu w katalogu obowiązkowych instalacji nie wymienili również zestawu antenowego oraz okablowania, które posłużą mieszkańcom do odbioru telewizji satelitarnej. Według izby brak tych regulacji może utrudnić dostęp do platform satelitarnych.

– Tymczasem ich oferta obejmuje dziś swym zasięgiem blisko 6 mln gospodarstw domowych w Polsce – mówi Jerzy Sadowski, wiceprezes do spraw komunikacji elektronicznej z PIIT. Dodaje, że jest to dowód na to, iż odbiór programów radiowo-telewizyjnych przy wykorzystaniu tej technologii jest bardzo popularny.

Brak proponowanych przez PIIT rozwiązań może doprowadzić do naruszenia tzw. neutralności technologicznej, promowana będzie bowiem telewizja naziemna. Mieszkańcy, którzy chcieliby mieć dostęp do szerszej oferty, będą zmuszeni do wyboru operatora kablowego.

– Trzeba wskazać, że w wielu przypadkach właściciele budynków zakazują dziś instalowania satelitarnych anten odbiorczych na elewacjach. Często też uniemożliwiają wykonanie instalacji zbiorczej do odbioru satelitarnego – podkreśla Jerzy Sadowski. Bez odpowiednich przepisów ten problem może się pogłębiać. PIIT swoje uwagi przekazała już do Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, które pracuje nad rozporządzeniem.

Etap legislacyjny

Projekt