Aby otrzymać interesujące go dane na temat na przykład kontrahenta czy dłużnika, właściciel firmy odwiedzi portal E-justice (już dziś działa pod adresem www.e-justice.europa.eu).

– Znajdą się tam aplikacje w formie elektronicznej we wszystkich językach Unii Europejskiej – mówi Elżbieta Paczos, sędzia z departamentu współpracy międzynarodowej i prawa europejskiego w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Oznacza to, że przedsiębiorca z Polski będzie składał zapytanie po polsku do rejestru prowadzonego np. przez Francję, po czym (również w języku polskim) otrzyma interesujące go informacje.

– Za pomocą platformy E-justice będą składane pytania np. o to, w jakim kraju członkowskim działa spółka. System przeszuka wtedy rejestry wszystkich państw. Przedsiębiorca uzyska informację, że firma działa np. w trzech z nich – tłumaczy Elżbieta Paczos.

Dzięki portalowi będzie można uzyskać także inne informacje, które spółki muszą zamieszczać w rejestrach (np. o wysokości kapitału, osobach reprezentujących spółkę, członkach jej zarządu itp.).

Dyrektywa ma również doprowadzić do tego, że informacje będą przekazywane w sposób jednolity.

– Z góry będzie wiadomo, że w rubryce pierwszej przedsiębiorca zawsze znajdzie nazwę firmy, a w kolejnych rubrykach siedzibę, adres itd. – mówi nasza rozmówczyni.

Jeszcze nie wiadomo, czy za korzystanie z platformy będą pobierane opłaty.

Nowe przepisy mają zwiększyć bezpieczeństwo obrotu gospodarczego. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Komisję Europejską, w rejestrach prowadzonych przez państwa członkowskie są dwa miliony oddziałów zagranicznych spółek, których spółki matki zostały zlikwidowane.

– Dyrektywa doprowadzi do automatycznego przepływu informacji między rejestrem spółki matki a rejestrem jej oddziału – wyjaśnia nasza rozmówczyni z resortu sprawiedliwości.

Po uzyskaniu informacji o likwidacji spółki matki państwo, w rejestrze którego figuruje jej oddział, będzie zobowiązane do wszczęcia procedury jak najszybszego wykreślenia z rejestru oddziału zlikwidowanej spółki.

Nie wiadomo, ile będzie kosztował proces zintegrowania rejestrów.

– Koszty zostaną podzielone między Komisję Europejską a państwa członkowskie. UE sfinansuje budowę centralnej platformy i koszty dostosowania portalu E-justice. Państwa poniosą koszty dostosowania swoich rejestrów do systemu i przyłączenia ich do platformy centralnej – informuje Elżbieta Paczos.

Nie można dokładnie oszacować kosztów po stronie państw, bo będą one zależeć od rozwiązań technicznych przyjętych w aktach wykonawczych oraz od poziomu informatycznego zaawansowania rejestrów. Komisja koszty budowy platformy i jej funkcjonowania przez okres trzech lat wyceniła na około 10 mln euro.

Jeżeli dziś Parlament Europejski przyjmie raport na temat dyrektywy, trafi ona na jedno z posiedzeń Rady UE, gdzie nastąpi ostateczne, formalne przyjęcie wspólnego tekstu projektu.

10 mln euro wyniosą koszty budowy centralnej platformy i jej funkcjonowania przez trzy lata

2 mln oddziałów zagranicznych figuruje w rejestrach, mimo że ich spółki matki zostały zlikwidowane