A spółdzielnie nie chcą tego robić, jeżeli zbywcy nie są ich członkami. Prof. Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich, wskazuje, że żądania rejentów nie mają uzasadnienia w przepisach.

Opór ze strony spółdzielni wynika z obawy, że narażą się, wystawiając takie zaświadczenie na odpowiedzialność karną z art. 271 kodeksu karnego (poświadczenie niezgodnych z prawdą okoliczności). W obecnym stanie prawnym można zbyć spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu niezależnie od tego, czy nabywca zostanie przyjęty w poczet członków spółdzielni. Obrót tym prawem pozostaje poza kontrolą spółdzielni. Spółdzielnie nie są więc pewne, czy wnioskujący o wydanie zaświadczenia rzeczywiście dysponuje prawem, które zamierza zbyć.

RPO wskazuje na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 14 kwietnia 2004 r., który uchylił m.in. art. 172 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (sygn. akt K 32/03). To spowodowało, że zniknęło powiązanie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu z członkostwem w spółdzielni.

Ponadto w piśmie do RPO spółdzielnie wskazały, że gdy zbywca takiego prawa nie jest członkiem spółdzielni, spółdzielnia może opierać się – wydając żądane przez notariuszy zaświadczenia – jedynie na otrzymanym od notariusza wypisie aktu notarialnego. Rejent bowiem ma obowiązek wysłać spółdzielni niezwłocznie wypis aktu notarialnego w każdym przypadku zbycia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu. Tak więc zdaniem prof. Ireny Lipowicz żądanie notariusza, aby spółdzielnia wydała zaświadczenie na podstawie dokumentu, którym ten pierwszy także dysponuje, jest bezzasadne.

W związku z powyższym RPO wystosowała pismo do prezesa Krajowej Rady Notarialnej, w którym zwraca się z prośbą o rozważenie możliwości podjęcia działań, które doprowadzą do zmian w opisanej praktyce rejentów.

Podstawa

Wystąpienie rzecznika praw obywatelskich z 20 grudnia 2011 r. (nr RPO-683541-IV-DZ/11).