Przygotowana przez rząd nowelizacja kodeksu cywilnego ma rozstrzygnąć kwestię własności urządzeń przesyłowych (np. wodociągowych, telekomunikacyjnych, energetycznych). O tym, kto ma prawo do transformatora lub rury, przesądzi to, kto poniósł koszty ich budowy. Zakład będzie mógł odkupić urządzenie, które trwale zostało przyłączone do jego sieci, albo zawrzeć z właścicielem gruntu alternatywną umowę, np. dzierżawy.

– Nowelizacja jest korzystna dla właścicieli gruntów, ale sytuacja przedsiębiorstw przesyłowych się nie zmieni. Szacując koszty przedsięwzięć, nadal nie mają one przepisów, które pozwoliłyby skalkulować wydatki na wykup nieruchomości – zauważa dr Piotr Lewandowski, dziekan Wydziału Prawa i Administracji w Wyższej Szkole Administracji i Biznesu im. Eugeniusza Kwiatkowskiego w Gdyni.

Obniżenie wartości

Większe znaczenie dla tysięcy właścicieli gruntów ze słupami energetycznymi i wkopanymi w ziemię rurami gazowymi będzie miało doprecyzowanie zasad zawierania umowy o służebność przesyłu. Nowelizacja przewiduje, że ustanowienie służebności musi uwzględniać interes społeczno-gospodarczy i uzasadniony interes właściciela nieruchomości, tak aby stanowiło jak najmniejsze obciążenie gruntów, na których infrastruktura jest posadowiona.

Doprecyzowane mają zostać ponadto zasady ustalania wynagrodzenia dla właściciela gruntu, wiążącego się z ustanowieniem służebności przesyłu. Ustawa ma wskazywać wprost, że zapłata za wykorzystywanie cudzej działki przez zakład energetyczny lub wodno-kanalizacyjny ma uwzględniać wysokość wynagrodzeń ustalanych w drodze umowy za podobne obciążenia w zbliżonych okolicznościach (czyli np. za ustanowienie drogi koniecznej). Jeżeli nie będzie można wyliczyć jej na takiej zasadzie, wyznacznikiem przy ustalaniu czynszu ma być obniżenie użyteczności lub wartości obciążonej nieruchomości. Taka zmiana nie sprawi co prawda, że właściciele gruntów będą mogli domagać się większych rekompensat. Za to na pewno będzie je łatwiej ustalić.

Wydłużenie zasiedzenia

Zmienić mają się również zasady zasiadywania służebności przesyłu.

– W momencie upływu okresu, jaki jest potrzebny do zasiedzenia służebności – a więc w zależności od dobrej lub złej woli posiadacza odpowiednio 20 lub 30 lat – posiadacz uzyskuje prawo służebności. Wystarczy tylko tę okoliczność potwierdzić w sądzie – zauważa dr Piotr Lewandowski.

Projekt nowelizacji k.c. przewiduje, że przedsiębiorstwa przesyłowe będą mogły doliczyć do czasu zasiedzenia służebności przesyłu krótsze okresy posiadania służebności. Jeżeli zasiedzenie dokonywane było przed 3 sierpnia 2008 r. (data pojawienia się w k.c. przepisów o służebności przesyłu), to firma będzie mogła doliczyć do niego tylko okres nieprzekraczający połowy czasu posiadania. Jeżeli więc przed tą datą użytkowała ona przez 10 lat cudzą działkę bez tytułu prawnego, to będzie mogła doliczyć do zasiedzenia tylko 5 lat.

„DGP” przypomina

Za służebność należy się wynagrodzenie
Od sierpnia 2008 roku właściciele działek, na których stoją słupy energetyczne lub przez które biegną rury z gazem, mają wprost zagwarantowane w kodeksie cywilnym prawo do żądania wynagrodzenia za obciążenie gruntu.

Etap legislacyjny

Projekt przed pierwszym czytaniem