statystyki

ABC notarialnego rejestru testamentów

01.10.2011, 03:00

Notarialny Rejestr Testamentów (NORT) uruchamiany 5 października 2011 r. pozwoli uniknąć problemów wynikających z zaginięcia lub zniszczenia testamentu. Ułatwi także dotarcie do testamentu notarialnego.

Reklama


Reklama


Stan obecny

Wzrasta świadomość prawna obywateli – między innymi dzięki licznym akcjom edukacyjnym notariatu polskiego – i coraz więcej osób wie, jak sporządzić ważny testament.

Troską osób sporządzających testamenty jest jednak także to, aby po ich śmierci informacja o tym, że sporządzili testament, dotarła do spadkobierców, a sam testament nie zaginął lub nie został zniszczony. To, co jest troską testatorów, staje się prawdziwą zmorą spadkobierców i sądów spadku, poszukujących testamentów zmarłych osób.

Oczywiście testamenty sporządzone w formie aktu notarialnego teoretycznie zawsze można odnaleźć, gdyż ich oryginały nigdy nie są niszczone. Notariusz przechowuje je przez 10 lat, po czym przekazuje do archiwum ksiąg wieczystych właściwego sądu rejonowego. Wyszukanie konkretnego testamentu notarialnego bywa jednak długie i żmudne – należy się zwrócić do którejś z kancelarii notarialnych, która musi sprawdzić archiwa z ostatniej dekady; jeśli okaże się, że zmarły nie sporządził testamentu u danego notariusza, pozostają dwa tysiące innych kancelarii…

Jeszcze większych problemów przysparzają testamenty własnoręczne. Są sporządzane w jednym egzemplarzu, który łatwo może zostać po prostu zniszczony choćby przez niezadowolonych spadkobierców ustawowych. Bywa też, że zapobiegliwy testator schowa dokument tak skutecznie, że nigdy nie zostanie odnaleziony. Co oznacza, że testament jakby nigdy nie istniał.

Rejestr testamentów – sprawdzone rozwiązanie

Rozwiązaniem stosowanym z powodzeniem w licznych krajach europejskich są rejestry testamentów. Mają one różny status prawny, ale ich podstawowym celem jest właśnie ułatwienie odnalezienia testamentu.

W Polsce takiego rejestru do tej pory nie było. Polski notariat postanowił utworzyć Notarialny Rejestr Testamentów (NORT), który ruszy 5 października 2011 r., po prawie dwóch latach przygotowań.

Co zawiera wpis do rejestru?

Nie ma obawy, że informacje o zawartości testamentu staną się publiczne – rejestr zawiera wyłącznie potwierdzenie, że dana osoba sporządziła lub zdeponowała testament w konkretnej kancelarii notarialnej.

Kto będzie miał dostęp do rejestru?

Za życia testatora nikt nie będzie mógł sprawdzić, czy sporządził on testament. Stanie się to możliwe dopiero po jego śmierci – po okazaniu aktu zgonu. Rejestr prowadzony jest elektronicznie, ale dostęp do niego wymaga pośrednictwa notariusza; aby sprawdzić, czy został zarejestrowany testament zmarłego, wystarczy pójść do dowolnej kancelarii notarialnej.

Kto może zarejestrować testament?

Każdy, kto sporządza testament. Nie ma znaczenia jego miejsce zamieszkania ani obywatelstwo.
Dzięki zgodności NORT z zasadami konwencji bazylejskiej możliwa będzie wymiana danych z systemami w innych krajach, zrzeszonymi w Europejskim Stowarzyszeniu Rejestrów Testamentów (ARERT).

Czy rejestrowanie testamentu jest obowiązkowe?
Nie, choć oczywiście trudno znaleźć argumenty przeciw… Niezarejestrowany testament jest tak samo ważny jak zarejestrowany. Pamiętajmy jednak, że testament nieodnaleziony to testament w praktyce nieistniejący.

Osoba, która zarejestrowała testament, może w każdej chwili zażądać usunięcia wpisu z rejestru.

Jakie testamenty można rejestrować?

Takie, za których odnalezienie notariat jest w stanie przyjąć odpowiedzialność, a zatem przede wszystkim testamenty notarialne. Testament własnoręczny również będzie można zarejestrować – o ile jednocześnie pozostawi się jego oryginał w notarialnym depozycie.

Płatność

Zarejestrowanie testamentu jest całkowicie bezpłatne. Płatne będzie natomiast wyszukiwanie informacji o zarejestrowanym testamencie.

Reklama


Źródło:Informacja prasowa

Polecane

Reklama

  • rejestr_kupujących_powietrze(2011-10-01 06:45) Odpowiedz 00

    TAK, TERAZ NOTARIUSZ BĘDZIE DOIŁ KASĘ, ZA JESZCZE MNIEJ ROBOTY NIŻ WYPEŁNIENIE SZABLONIKU.

    Teraz będzie doił kasę za sprawdzenie czy ktoś się nie wpisał do rejestru. Co jednocześnie nie będzie dawało żadnej gwarancji, ze ten ktoś nie sporządził innego testamentu później, tylko nie miał już kasy, żeby znowu płacić notariuszom.

    Ot, kolejne dojenie frajerów.

  • tak mi to wygląda(2011-10-01 07:02) Odpowiedz 00

    150 zł za sprawdzenie czy testament jest czy nie jest w rejestrze. O to prawdpodobnie chodzi. Dojenie kasy od frajerów.

    Moja propozycja na kolejny biznes dla notariuszy. Magiczna skrzynka spadkowa. Za jedyne 150 zł, możesz sprawdzić, czy jakaś bogata ciotka z ameryki, nie zostawiła ci przypadkiej naszyjnika z pereł, który być może leży taki biedny, sami i niezwykle drogocenny w magicznej skrzynce. Co to jest te 150 zł. wobec perspektywy niezmierzonego dobrobytu, którego doznacie kiedy ten naszyjnik wam przypadnie w udziale. TAKI RODZAJ LOTERII Z LOSEM ZA 150 ZŁ.

  • gd(2011-10-01 08:14) Odpowiedz 00

    trzeba było się uczyć i zostać notariuszem...widzę że zazdrość ludzka nie zna granic, a te komentarze są żałosne. przecież nikt nikogo nie zmusza iść do kancelarii. zamiast narzekać złapcie się roboty albo na studia prawnicze, później aplikacja asesura i zobaczycie jak jest kolorowo. Ciemnogród.

  • mec(2011-10-01 10:14) Odpowiedz 00

    to wyłącznie kolejny sposób na wyciągnięcie od ludzi pieniędzy.

    Państwo wyłożyło na stworzenie systemu e-księgi czy krs sto razy więcej, a mimo to dostęp do niego mamy wszyscy za darmo, ba - nawet do sądu nie trzeba iść wystarczy sprawdzić sobie w internecie.

    A notariusze za wklepanie nazwiska w system, tj. 1 min. pracy żądają 150 zł. Chore. Taka czynność nie powinna być gratis jako forma reklamy dla rejentów a dostęp do rejestru powinien być powszechny.

  • .(2011-10-01 11:35) Odpowiedz 00

    Wzrasta świadomość prawna obywateli – między innymi dzięki licznym akcjom edukacyjnym notariatu polskiego – oj można się uśmiać.

    Trzeba było się uczyć i zostać notariuszem... Później aplikacja, asesura... Proszę nie kpić, to czytają ludzie, którzy znają realia.

  • tribal(2011-10-01 23:22) Odpowiedz 00

    dramat, notariusze stworzyli rejestr sami, za własne pieniądze (a nie za pieniądze publiczne jak e-księgi czy krs), nie jest on obowiązkowy, nie chcesz to nie będziesz musiał sprawdzać... A jak masz w tym interes to może się okazać że będą to Twoje najlepiej zainwestowane pieniądze w życiu.

    Oczywiście widzę że większość chciałaby mieć wszystko za darmo, a nawet żeby im płacono za to że zechcą jakieś dane w rejestrze sprawdzić.

    btw.
    Czy przypadkiem za wszelkie wypisy, odpisy z publicznych rejestrów takicj jak KRS, księgi czy ewidencja gruntów nie trzeba uiszczać odpowiednich opłat?

  • ?(2011-10-01 03:21) Odpowiedz 00

    Dlaczego takiego rejestru nie mogą prowadzić sądy? Działalność rejestru testamentów byłaby o wiele bardziej uzasadniona i przydatna, gdyby dostęp do niego miał sąd spadku.

  • oilatum(2011-10-03 11:07) Odpowiedz 00

    Oczywiście Kowalski powinien mieć wszystko poukładane jak niemiec, tylko z racji urodzenia za darmo! Jeśli już zastanie was stan faktyczny, że nie możecie znaleźć testamentu, a szkoda wam sprawdzić u notariusza w Rejestrze możecie wziąć urlop (o ile macie prace) jeździć i pytać po Kancelariach w całej Polsce - nikt wam tego nie zabrania.

    Ale rejestr został utworzony za pieniądze notariuszy a nie państwowe - bo Skarb Państwa chętnie zrezygnuje z intratnego źródła dochodu...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama