Przy coraz bardziej skomplikowanych i wielowątkowych sprawach uzasadnienia liczą nawet kilkadziesiąt czy kilkaset stron – mówią w rozmowach z „DGP” sędziowie.

Opóźnienia w przygotowywaniu uzasadnień prowadzą do przedłużania postępowania. Coraz częściej są również powodem postępowań dyscyplinarnych przeciwko sędziom.

Odciążenie sądów

Jednym z pomysłów sędziów na rozwiązanie tego problemu jest wprowadzenie opłat za przygotowanie uzasadnień. Pogląd taki w kwartalniku „Na wokandzie” wydawanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości wyraziła sędzia Jolanta Machura-Szczęsna z Sądu Rejonowego w Gliwicach. W jej ocenie przywrócenie symbolicznych opłat za sporządzanie uzasadnień odciąży i tak już przepracowanych sędziów.

Brak takich rozwiązań powoduje, że obecnie wnioski o sporządzenie uzasadnień są składane niemal w każdej sprawie. Tymczasem uzasadnienie to profesjonalna opinia prawna, która w przypadku kancelarii prawnych kosztuje.

– W sądzie dostaje się ją za darmo, sporządzoną w ustawowym terminie, doręczoną stronie do domu. Takie niczym nieograniczone prawo stron do żądania pisemnego uzasadnienia jest luksusem, na który polskiego wymiaru sprawiedliwości nie stać – argumentuje Jolanta Machura-Szczęsna.

Podsądni i tak płacą

Z takim rozwiązaniem nie zgadzają się prawnicy. W ocenie Joanny Czyż-Zielińskiej, radcy prawnego z Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna, Oddział we Wrocławiu, wprowadzenie symbolicznych opłat za sporządzenie pisemnych uzasadnień wyroków sądu z całą pewnością nie ograniczy liczby wniosków składanych w tym przedmiocie przez strony.

– Wskazanie pisemnych motywów wyroku ma istotne znaczenie dla strony. Pozwala jej w pełni na zapoznanie się ze sposobem rozumowania sądu rozstrzygającego w konkretnej, indywidualnej sprawie i stanowi podstawę skargi apelacyjnej, a w konsekwencji umożliwia realizację prawa do sądu – tłumaczy Joanna Czyż-Zielińska. Nie bez znaczenie jest to, że strona przed rozpoczęciem procesu wnosi opłaty sądowe.

– Dlaczego więc ma ponosić dodatkowe koszty za sporządzenie uzasadnienia? Jest to przecież czynność sądu, która składa się na cały proces rozstrzygania i jest z nim integralnie związana – przekonuje Joanna Czyż-Zielińska.