Mieszkaniec warszawskiego Żoliborza jest więźniem własnego mieszkania. Sąd nakazał mu udostępnić lokal rzeczoznawcy, ale ten nie stawia się w wyznaczonym dniu. Jeśli właściciel mieszkania wyjdzie z domu, zostanie ukarany grzywną w wysokości 1000 zł.
Publikacja: 3 sierpnia 2011, 03:00 Aktualizacja: 6 sierpnia 2011, 10:32
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: sd z IP: 80.52.157.* (2011-08-03 08:57)
no pięknie, kolejne niezwykle "mądre" decyzje sędziego...
Jak można się dziwić że ludzie w końcu poszli po rozum do głowy i przestali się liczyć z sądami kiedy nieustannie słyszy się takie absurdalne historie.
2: Glosujesz na lew.akow i lib.eralow-czyli bezprawie z IP: 178.56.6.* (2011-08-03 10:16)
Zawsze w panstwach,gdzie struje lew.actwo i lib.ertynstwo,czyli zlodzieje,bandziory,zaprzancy,tak zawsze jest nienormalnosc ( w ich mniemaniu normalnosc),burdel i bezprawie od gory do dolu.Tylko propaganda oglupiania i wladza,a naiwni oglupieni ich propaganda slepi i glusi glosuja jak barany ma swoich rzeznikow.Wybrales naiwny PO,SLD,PSL,czyli siedlisko PRL-owskiej agentury to badz niewolnikiem i niech cie bija PO du.ie.
3: obserwator z IP: 83.19.170.* (2011-08-03 11:56)
Złożyłem zarzuty do Sądu w sprawie biegłego sądowego wydającego opinię do sprawy wszczętej z mojego powództwa.
Zarzuty były poważne, wskazujące że doszło do poświadczenia nieprawdy w opinii niekorzystnej dla mojej sprawy wydanej przez biegłego sądowego, gdzie postawiłem zarzut poświadczeń nieprawdy w tej opinii i wielu celowych niewypełnień zleconych tematów przez Sąd. Wskazałem jako dowód prowadzenie działalności gospodarczej prowadzonej przez biegłego sądowego uzależnionej od działalności strony pozwanej, co byłoby przyczyną sporządzenia opinii niekorzystnej dla mojej sprawy. Przedstawiłem opinię innego biegłego sądowego z tego sądu, który nie prowadził działalności gospodarczej z stroną pozwaną (zakładem energetycznym), który wydał opinię dotyczącą tego samego sporu (bezprawnie i bezumowne wybudowanie linii 15kV na prywatnych działkach), gdzie w tej opinii biegły sądowy w znacznej części wykorzystał moje uzyskane dokumenty odnoszące się do tej samej linii wybudowanej tak samo bezprawnie na sąsiedniej działce, gdzie wykorzystano prawomocne decyzje stwierdzające nieważność decyzji pozwolenia na budowę i decyzji o ustaleniu lokalizacji w związku z z faktem, że zakład energetyczny nie posiadał praw do gruntu tych prywatnych działek, na których to działkach realizacja tej linii SN nastąpiła jako istotne odstępstwo od zatwierdzonego pozwoleniem na budowę projektu, w której to opinii biegły wyraźnie wskazał, że linia SN na tych działkach został wybudowana w samowoli budowlanej i z naruszeniem miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.
Ponadto Sąd w postanowieniu o wypłacie należności dla biegłego sam stwierdził, że biegły sądowy znacznie zawyżył (o 30%) czas sporządzenia tej opinii, zmniejszając o te wartość należnego wynagrodzenia dla biegłego.
Sąd odmówił na mój wniosek powołania nowego biegłego sądowego w celu sporządzenia nowej opinii w tym zakresie, co dodatkowo podważało wiarygodność tej opinii.
Sprawa trwa ponad 10 lat, gdzie po raz kolejny zmuszony byłem wystąpić o zawieszenie sprawy, do czasu dokonanych ustaleń w postępowaniu administracyjnym prowadzonym przez nadzór budowlany o nakaz rozbiórki tej linii SN w związku z z jej realizacją w samowoli budowlanej, gdzie sąd wskazał że w tej istotne znaczenie będzie miało ustalenie nadzoru budowlanego przymuszając do wystąpienia mnie o zawieszenie sprawy, do którego przyłączył się strona pozwana zakład energetyczny, który podjął już w tym czasie działanie o zalegalizowanie tej budowli.
Sądy wybiórczo stosują prawo, gdzie często tych maluczkich wpędza się bezpodstawnie w znaczne koszty procesu, aby ten bogaty mógł wygrać.
4: obserwator z IP: 83.19.170.* (2011-08-03 11:57)
Złożyłem zarzuty do Sądu w sprawie biegłego sądowego wydającego opinię do sprawy wszczętej z mojego powództwa.
Zarzuty były poważne, wskazujące że doszło do poświadczenia nieprawdy w opinii niekorzystnej dla mojej sprawy wydanej przez biegłego sądowego, gdzie postawiłem zarzut poświadczeń nieprawdy w tej opinii i wielu celowych niewypełnień zleconych tematów przez Sąd. Wskazałem jako dowód prowadzenie działalności gospodarczej prowadzonej przez biegłego sądowego uzależnionej od działalności strony pozwanej, co byłoby przyczyną sporządzenia opinii niekorzystnej dla mojej sprawy. Przedstawiłem opinię innego biegłego sądowego z tego sądu, który nie prowadził działalności gospodarczej z stroną pozwaną (zakładem energetycznym), który wydał opinię dotyczącą tego samego sporu (bezprawnie i bezumowne wybudowanie linii 15kV na prywatnych działkach), gdzie w tej opinii biegły sądowy w znacznej części wykorzystał moje uzyskane dokumenty odnoszące się do tej samej linii wybudowanej tak samo bezprawnie na sąsiedniej działce, gdzie wykorzystano prawomocne decyzje stwierdzające nieważność decyzji pozwolenia na budowę i decyzji o ustaleniu lokalizacji w związku z z faktem, że zakład energetyczny nie posiadał praw do gruntu tych prywatnych działek, na których to działkach realizacja tej linii SN nastąpiła jako istotne odstępstwo od zatwierdzonego pozwoleniem na budowę projektu, w której to opinii biegły wyraźnie wskazał, że linia SN na tych działkach został wybudowana w samowoli budowlanej i z naruszeniem miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.
Ponadto Sąd w postanowieniu o wypłacie należności dla biegłego sam stwierdził, że biegły sądowy znacznie zawyżył (o 30%) czas sporządzenia tej opinii, zmniejszając o te wartość należnego wynagrodzenia dla biegłego.
Sąd odmówił na mój wniosek powołania nowego biegłego sądowego w celu sporządzenia nowej opinii w tym zakresie, co dodatkowo podważało wiarygodność tej opinii.
5: ciach z IP: 83.16.51.* (2011-08-03 15:24)
A jaka kara grozi rzeczoznawcy za niedotrzymanie terminu? Skoro zawalił jeden i nie był nawet łaskaw poinformować, że się nie zjawi, teraz powinien dostosować się do właściciela mieszkania. No ale ja tu o dobrych obyczajach, nie o polskim prawie.
6: kontra z IP: 46.205.32.* (2011-08-03 16:03)
Tak właśnie wykorzystywana jest niezależność sądu. Jakie przestępstwo popelnil ten pan skoro grozi mu kara ? Uważam że są naruszane prawa człowieka i to bezzasadnie.
7: guzik z IP: 83.31.107.* (2011-08-03 16:48)
Obecny właściciel POwinien się cieszyć. Co znaczy 1000zł płacone raz na jakiś czas. Jeśli rzeczoznawca wyceni mieszkanie na większą sumę pieniędzy, różnicę będzie musiał wypłacać (wraz z zaległościami ) którejś ze stron rozwiedzionego małżeństwa, albo dostanie odsiadkę za zmowę.
8: turysta z IP: 89.229.218.* (2011-08-03 17:24)
do 2>idź się leczyć póki jeszcze czas.
9: k./ z IP: 83.8.136.* (2011-08-03 18:28)
guzik??? co ty gadasz za głupoty. jesli kupił mieszkanie, i mimo dochowania starannosci nie wiedzial o tozącym sie procesie, nie bedzie musial nic placic. mieszkanie jest jego,jest chroniony. malzonkowie ten spor prowadzic będa miedzy sobą...nie wypowiadaj sie jak nie wiesz.
10: ql z IP: 217.76.122.* (2011-08-03 18:43)
O głupcach, dla głupców przez głupców. Bohater artykułu dostał zapewne standardowe pouczenie na druku sądowym. Poziom Gazety Prawnej, adresowanej niegdyś dla prawników zbliża się do poziomu tabloidów.

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.