Po analizie statystyk dotyczących wybryków na stadionach resorty sportu oraz administracji i spraw wewnętrznych zwróciły się do klubów piłkarskich o zintensyfikowanie wysiłków w walce z chuliganami. Orężem, którego mają używać, jest tzw. klubowy zakaz stadionowy.

Naruszenie regulaminu

Instytucję zakazu klubowego wprowadziła ustawa z 20 marca 2009 r. o bezpieczeństwie imprez masowych (Dz.U. nr 62, poz. 504 z późn. zm.). Polega on na zakazie uczestniczenia w kolejnych imprezach masowych, przeprowadzanych przez organizatora meczu piłki nożnej. Nakładany jest przez organizatora na osobę, która dopuściła się naruszenia regulaminu obiektu (terenu) lub regulaminu imprezy masowej.

Prawo zastosowania zakazu przyznano jedynie organizatorowi meczu piłki nożnej.

Zakaz stosuje się fakultatywnie względem osób, które dopuściły się naruszenia regulaminu obiektu (terenu) lub regulaminu imprezy masowej. Nie wiąże się go z popełnieniem przestępstwa czy wykroczenia. Warto przy tym zaznaczyć, że treść tych regulaminów nie wymaga akceptacji żadnego organu władzy państwowej.

Przekroczone granice

Przepisy ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych nie precyzują, za jakie czyny organizator może nałożyć zakaz klubowy na uczestników meczu piłkarskiego. Podstawą delegacji do wydawania zakazów klubowych są regulacje nieposiadające formy przepisów prawa powszechnie obowiązującego. Regulaminy przybierają dowolną formę, a tym samym, jako podstawa do wydania zakazu, mogą wykraczać poza granice upoważnienia ustawowego.

Okres, na jaki może zostać nałożony zakaz klubowy, nie może być dłuższy niż 2 lata od dnia jego wydania. Ustawodawca przewidział zatem jedynie górną granicę. Klub może więc ukarać uczestnika zakazem wstępu nawet na jeden mecz.

Art. 14 ust. 4 ustawy daje osobie ukaranej możliwość odwołania się do właściwej instytucji prowadzącej rozgrywki. Odwołanie wstrzymuje wykonanie zakazu (art. 14 ust. 7) do czasu wydania orzeczenia przez uprawniony organ. Tym samym ukarany ma prawo uczestniczyć w meczach do czasu zakończenia procedury.

Wykluczona droga sądowa

Regulamin wewnętrzny określa formę, tryb i termin złożenia odwołania oraz tryb i termin jego rozpatrzenia (art. 14 ust. 5 ustawy). Termin jego rozpatrzenia powinien być wyznaczony tak, aby od daty złożenia odwołania do daty jego rozpatrzenia nie upłynęło więcej niż 14 dni. W ekstraklasie w sprawie postępowania odwoławczego organem właściwym do rozpoznania odwołania jest Komisja Ligi Ekstraklasy SA. Na szczeblu centralnym (I i II liga piłkarska) teoretycznie rozpatruje je wydział dyscypliny PZPN, choć w praktyce wydział jeszcze nigdy się tym nie zajmował.

Na wszystkich stadionach

Orzeczenie właściwej instytucji prowadzącej rozgrywki wydane na skutek wniesienia odwołania jest ostateczne. Tym samym wykluczona jest droga sądowa.

Represyjność zakazu klubowego zwiększa treść art. 15 ust. 3 pkt 2 ustawy, który stanowi, że inni organizatorzy meczu odmawiają sprzedaży biletu wstępu lub innego dokumentu uprawniającego do przebywania na nim osobie, wobec której zastosowano zakaz klubowy. Czynią to obligatoryjnie. Osoba ukarana zakazem klubowym za złamanie regulaminu na jednym stadionie traci zatem prawo oglądania meczów na wszystkich obiektach w kraju, których regulaminy mogą przecież dopuszczać zachowania, za które karę poniosła.

Wątpliwości rodzi sama długość trwania zakazu klubowego. Określenie czasu jego trwania pozostaje w gestii organizatora, którego poczuciu sprawiedliwości zawierzył ustawodawca. Trudno dopatrzyć się racjonalnych podstaw w udzieleniu organizatorowi meczu kompetencji do ograniczenia swobód obywatelskich na tak długi okres – 2 lat.

Wprowadzenie klubowego zakazu stadionowego od początku wywoływało kontrowersje. W przypadku kolejnych nowelizacji ustawy warto zastanowić się nad zmianą przepisów art. 14 ustawy tak, by nie budził on wątpliwości konstytucyjnych.

Ważne!

Trudno dopatrzyć się racjonalnych podstaw w udzieleniu organizatorowi meczu piłkarskiego kompetencji do ograniczenia swobód obywatelskich na tak długi okres – 2 lat. I to bez możliwości odwołania się do sądu

Jakub Majewski

specjalista w Kancelarii Sejmu