Od dzisiaj załatwiając sprawę w gminie, nie będziemy musieli posługiwać się urzędowymi zaświadczeniami. Wystarczy złożenie oświadczenia.

Lista spraw, do których załatwienia potrzebne były zaświadczenia, zmniejszy się aż o 220 pozycji. Zaświadczenia z urzędu zostaną zastąpione oświadczeniami samych zainteresowanych. W większości przypadków będą one składane pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania.

– Oznacza to, że za podanie nieprawdy nierzetelny interesant trafi za kratki nawet na trzy lata – tłumaczy Jarosław Król, prawnik z Kancelarii Adwokackiej Małecki & Rychłowski Sp. j.

Nowe rozwiązania nie tylko zmniejszą kwoty wydawane na zaświadczenia, ale także skrócą czas załatwiania sprawy. Dzięki zmianom w naszych kieszeniach powinno zostać 10 mld zł.

To jeszcze nie koniec dobrych wiadomości. Zgodnie ze znowelizowanymi przepisami kodeksu postępowania administracyjnego organ administracji publicznej nie może już żądać od zainteresowanego zaświadczenia ani oświadczenia na potwierdzenie faktów lub stanu prawnego, jeżeli znane są one mu z urzędu. Urzędnik nie ma prawa ich żądać wtedy, gdy może je ustalić na podstawie posiadanych ewidencji, rejestrów lub innych danych albo na podstawie rejestrów publicznych, które mają inne podmioty publiczne.

Aby wprowadzony w ten sposób zakaz był przestrzegany przez urzędników, przepisy ustawy deregulacyjnej nałożyły na nich dodatkowy obowiązek. Gdy będą chcieli domagać się od strony lub innego uczestnika postępowania zaświadczenia albo oświadczenia na potwierdzenie faktów lub stanu prawnego, powinni wskazać przepis, który tego wymaga.

Nowe przepisy umożliwiają też posługiwanie się w kontaktach z urzędem kopiami dokumentów zamiast oryginałami lub urzędowo poświadczonymi odpisami.