Straż Miejska coraz bardziej przypomina policję drogową; zamiast dbać o porządek na ulicach i osiedlach, zajmuje się przede wszystkim ściganiem kierowców, którzy przekraczają dozwoloną prędkość - oceniła w raporcie przekazanym Najwyższa Izba Kontroli.
Publikacja: 5 maja 2011, 10:00 Aktualizacja: 5 maja 2011, 11:29
Statystyki prezentowane przez straże wykazują stały i znaczący wzrost ujawnianych przez nie wykroczeń - podała NIK. Zwraca jednak uwagę, że liczba interwencji w najważniejszej dla obywateli sprawie - porządku publicznego - wzrosła średnio w latach 2005-2009 zaledwie o 2,7 proc. Zwiększyła się za to znacząco - o blisko 200 proc. - ogólna liczba wykrywanych przewinień komunikacyjnych.
Jak podkreśliła NIK, sprzyja temu wzrastająca liczba fotoradarów, których właścicielami są samorządy. "W wielu gminach coraz mniej strażników wychodzi na patrole, a coraz więcej zajmuje się wystawianiem mandatów na podstawie zdjęć z fotoradarów. Dzieje się to kosztem dbałości o porządek publiczny" - oceniono w raporcie.
NIK zaznaczyła, że przewinienia komunikacyjne to tylko jedna z 26 grup wykroczeń, które powinni ujawniać strażnicy, a są jednostki, w których 97 proc. spośród wszystkich wystawionych mandatów dotyczy przewinień drogowych. W efekcie działania strażników nie mają znaczącego wpływu na poprawę porządku publicznego. Liczba interwencji związanych bezpośrednio z bezpieczeństwem mieszkańców zmalała w niektórych gminach nawet o 41 procent - podkreśliła Izba.
Według NIK, nadzór nad strażami, sprawowany przez prezydentów i burmistrzów, jest niewystarczający. NIK wytknął władzom brak systemu kontrolowania jakości i rzetelności pracy strażników. "Prezydenci i burmistrzowie bazują jedynie na danych przekazywanych im przez poszczególne jednostki, a bezpośredni nadzór ograniczają przeważnie do bieżących spotkań z komendantami" - zaznaczono.
"Ściągalność wystawianych przez straże miejskie mandatów jest niewystarczająca"
Izba podkreśliła także, że ściągalność wystawianych przez straże miejskie mandatów jest niewystarczająca. "Nieprawidłowościom sprzyja tu przede wszystkim nieprecyzyjne prawo. Brak jednoznacznego określenia, kto jest uprawniony do ewidencjonowania i egzekwowania takich należności, zachęca do lekceważenia kary" - zaznaczyła. NIK poinformowała o skierowaniu w tej sprawie wniosku do MSWiA.
Zdaniem NIK, uprawnienia, zadania i obowiązki straży miejskich nie zawsze są właściwie rozumiane i interpretowane. "Kontrola wykazała, że prezydenci i burmistrzowie często utrudniali strażnikom wykonywanie podstawowych obowiązków, zlecając im dodatkowe zadania. Strażnicy musieli np. wyłapywać i zapewniać opiekę bezpańskim psom, pobierać opłaty targowe czy dostarczać posiłki osobom zatrzymanym przez policję, choć są to zadania dla zupełnie innych służb. Cierpi na tym zarówno porządek w miastach, jak i autorytet samych strażników" - stwierdzono w raporcie.
"Konieczne jest doprecyzowanie zasad pracy straży miejskiej i nadzoru nad nią"
NIK podkreśliła, że konieczne jest doprecyzowanie zasad pracy straży miejskiej i nadzoru nad nią. Jej zdaniem, poprawić muszą się procedury wewnętrzne. W raporcie zaznaczono, że ocena rzetelności i skuteczności interwencji jest obecnie bardzo trudna, ponieważ strażnicy źle dokumentują swoje działania. "Powodem są zarówno braki sprzętowe, jak i zwykła ludzka niedbałość" - podkreślono.
Według NIK strażnicy powinni mieć bezwzględny obowiązek precyzyjnego dokumentowania swoich działań. Większą wagę powinni również przywiązywać do ochrony pozyskanych danych osobowych. Kontrola NIK ujawniła przypadki naruszania przez nich prywatności i udostępniania danych osobom nieuprawnionym.
Badania kontrolne NIK objęły okres od 1 stycznia 2008 r. do 30 czerwca 2010 r. Kontrolą objęto 24 straże miejskie. NIK mimo stwierdzonych nieprawidłowości, pozytywnie ocenił funkcjonowanie w tych latach straży miejskich w zakresie ochrony porządku publicznego wynikającym z ustawy o strażach gminnych.
1: iwa z IP: 87.204.217.* (2011-05-05 11:02)
Konieczność to likwidacja tego tworu który jest zbędny.Od przestrzegania porządku i bezpieczeństwa mamy policję i to powinno wystarczać,a nie ciągle ktoś ma nas kontrolować i my mamy go utrzymywać.
2: furia z IP: 79.184.130.* (2011-05-05 15:11)
Skuteczność i przydatność każdej służby porządkowej zależy od jej autorytetu i społecznego poparcia, Inaczej jest bez wartości.Straż Miejska "dorobiła się" przez lata wyłącznie powszechnej nienawiści społeczeństwa.Aroganckie i chamskie zachowania, polowanie na mandaty, nieudolność, wrogość do ludzi i własne kompleksy dyskredytują tą formacje,która nadaje sie wyłącznie do likwidacji, Nim szybciej, tym lepiej dla autorytetu Państwa i naszej kieszeni.
3: prokuratorcyc z IP: 178.183.243.* (2011-05-05 15:54)
furia
z przykrościa stwierdzam, że musisz ciągle cos psocić i jesteś za to karana. straż miejska zajmuje sie wykroczeniami- wg Ciebie pierdołami- a policja przestępstwami- to inna sprawa. straż jest przez to bardziej uciązliwa, bo reaguje na wszelkie wykroczenia, których na szczęście jest więcej od przestępstw, ale i tak za dużo. jesli spróbujesz nie łamac prawa, to nawet nie zauważysz obecności SM
4: do 3 z IP: 89.229.216.* (2011-05-05 16:14)
Faktycznie-prawie jej nie widać.Kilka razy widziałem jak podjechali do supermarketu na zakupy-w tym wyroby alkoholowe,a jeden raz jak z samochodu na parkingu przed blokiem wyskoczył jamnik bez smyczy i kagańca-ponieważ odmówiłem przyjęcia mandatu to zostałem jako przestępca skazany przez sąd na karę 100 pln+koszty sądowe.
5: ja i tylko ja z IP: 178.36.144.* (2011-05-05 22:23)
zgadzam się oni tylko potrafią mandaty wlepiać. Ale co do Twojego pieska to racja mandat się należny. Właśnie od tego powinni być. Patrole po mieście jak kiedyś. Czy nikt nie śmieci czy nikt nie kradnie czy nikt nie dewastuje.

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.