Realizacja projektu PPP nie powinna podlegać sztywnemu reżimowi zamówień publicznych lub koncesji. W razie zmiany finansowania inwestycji strona publiczna nie powinna od nowa rozpoczynać wyboru kontrahenta prywatnego.

Zmiana finansowania

Takie zmiany w przepisach proponuje Fundacja Centrum PPP, która wystąpiła z wnioskiem w sprawie nowelizacji ustawy o partnerstwie publiczno-prawnym do sejmowej komisji Przyjazne Państwo. Zastrzeżenia mają jednak Urząd Zamówień Publicznych oraz resort rozwoju regionalnego. Ostrzegają, że to niezgodne z prawem unijnym. W czwartek sejmowa komisja Przyjazne Państwo jeszcze raz pochyli się nad projektem. Zdecyduje, czy wniosek przerodzi się w inicjatywę ustawodawczą.

Największe kontrowersje wzbudza możliwość zmiany zasady wynagradzania firm prywatnych, które uczestniczą w PPP. To furtka do wielkich nadużyć. Według UZP i MRR takie rozwiązanie jest sprzeczne z prawem unijnym. Zastosowanie niewłaściwej procedury zagrażałoby także projektom współfinansowanym ze środków unijnych.

Przykład: miasto buduje lokale komunalne, przeprowadza analizy, z których wynika, że inwestycja w ponad 50 proc. zwróci się firmie z wpływów pochodzących z prywatnych sklepów i restauracji na osiedlu. W rzeczywistości jednak miasto ma świadomość, że żaden partner prywatny nie zaakceptuje takiego wynagrodzenia. Ogłasza jednak przetarg w trybie koncesji. Oczywiście w trakcie negocjacji okazuje się, że nikt nie złoży oferty przy pierwotnych założeniach, zatem zamawiający zmienia warunki i decyduje się zapłacić firmie 80 procent wynagrodzenia z własnego budżetu. Zgodnie z projektowanymi przepisami procedurę można kontynuować w trybie koncesyjnym.

Elastyczne procedury

Dziś jeśli strona publiczna realizuje inwestycję w formie koncesji, a w trakcie negocjacji okaże się, że konieczne będą duże dopłaty dla partnera prywatnego z publicznych pieniędzy, to procedura musi być unieważniona i trzeba stosować reżim zamówień publicznych.

– Uzasadnione jest poszukiwanie rozwiązań, które pozwolą kontynuować procedurę wyboru partnera w przypadku, gdy w jej toku konieczne są pewne zmiany w źródłach wynagrodzenia, np. początkowo prawo podobierania pożytków z przedmiotu PPP stanowiło marginalne źródło, a podstawowym źródłem była zapłata sumy pieniężnej, a następnie proporcje te muszą być odwrócone – ocenia Anna Szymańska, radca prawny w kancelarii Salans, wykładowca Podyplomowego Studium Zamówień Publicznych UW.

Taka zmiana powinna być zawsze poparta gruntownym uzasadnieniem, może bowiem prowadzić do naruszenia zasady uczciwej konkurencji.

– Może się bowiem okazać, że krąg przedsiębiorców zainteresowanych PPP byłby o wiele większy, gdyby wiedzieli oni już na etapie ogłoszenia, że np. inwestycja będzie sfinansowana przez zamawiającego, a nie – jak wcześniej ogłoszono – z prawa do pobierania pożytków. Żadne zmiany wykonawców nie są możliwe po rozpoczęciu postępowania – dodaje.