Od marca 2013 r. będą w Polsce obowiązywać nowe unijne standardy w zakresie ochrony praw osób podróżujących autobusami i autokarami. Przewoźnicy będą musieli zadbać o pasażerów w razie opóźnienia lub odwołania kursu, zapewnią kompleksową pomoc w razie wypadku autokaru na trasie i będą musieli wykupić ubezpieczenia, które zagwarantują pasażerom wysokie odszkodowania. Zaostrzone rygory wprowadzi przyjęte przez Parlament Europejski i Radę rozporządzenie dotyczące praw pasażerów w transporcie autobusowym i autokarowym.

– Pasażerom korzystającym z transportu drogowego przysługiwać będą te same podstawowe standardy jakości usług na obszarze całej Unii, niezależnie od środka transportu, którym podróżują – stwierdził Siim Kallas, komisarz ds. transportu w Komisji Europejskiej. Jak podkreślił, dzięki przyjęciu rozporządzenia w sprawie praw pasażerów autobusów i autokarów unijny system ochrony pasażerów obejmować będzie obecnie wszystkie rodzaje transportu.

Kanapki podczas opóźnienia

Podróżujący autobusami i autokarami otrzymają prawo do dokładnej informacji o usłudze przed podróżą i w jej trakcie. I nie chodzi tutaj tylko o wskazówki, gdzie będzie można złożyć reklamację. W razie pojawiającego się opóźnienia przewoźnik będzie miał góra 30 minut na poinformowanie oczekujących o jego powodach i przypuszczalnym czasie odjazdu. Przewoźnik i zarządca terminalu autobusowego będzie miał obowiązek zapewnienia kompleksowej informacji dotyczącej praw pasażera i sposobu odbywania podróży. Dzisiaj najczęściej ogranicza się do wywieszenia rozkładu jazdy i cennika.

– To dobre rozwiązania, bo lepiej zabezpieczają interesy konsumentów. Osoby podróżujące autokarami w przypadku opóźnienia zyskają nowe możliwości, jakie teraz mają przykładowo pasażerowie linii lotniczych – podkreśla Agnieszka Majchrzak z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Przewoźnicy będą musieli także ograniczyć niedogodności związane z odwołaniem lub znaczącym opóźnieniem. Gdy podróż miała trwać w sumie ponad 3 godziny, a opóźnienie wzrośnie do 90 minut, przewoźnik będzie musiał zapewnić przekąski, posiłki i napoje, a w niektórych przypadkach nawet nocleg w hotelu.

Natomiast gdy opóźnienie sięgnie 120 minut, oczekujący dostaną prawo wyboru pomiędzy zwrotem ceny biletu a kontynuowaniem podróży alternatywnym środkiem transportu.

– Co ważne, jeżeli przewoźnik nie będzie w stanie zagwarantować takiego wyboru, podróżnemu będzie przysługiwała możliwość wystąpienia do przewoźnika z wnioskiem o odszkodowanie. Wysokość odszkodowania została określona na poziomie 50 proc. ceny biletu – mówi dr Katarzyna Karasiewicz, starszy prawnik w kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak.

Jak podkreśla, powinno ono zostać wypłacone w ciągu miesiąca od złożenia stosownego wniosku przez podróżnego. Co więcej, takie odszkodowanie wypłacane będzie także w sytuacji, gdy podróżny otrzyma zwrot ceny biletu w związku z odwołaniem lub opóźnieniem podróży.

Odszkodowanie za wypadek

Rozporządzenie nakłada także na przewoźników nieznany w polskim prawie obowiązek związany z udzielaniem pomocy pasażerom w razie wypadku autokaru. Na pomoc będą się składać m.in. zakwaterowanie, ubiór, transport.

Jeżeli wypadek będzie na tyle poważny, że dojdzie do śmierci lub obrażeń ciała, poszkodowany pasażer lub jego rodzina będą mieli prawo do wysokich odszkodowań. O jego wysokości będzie decydowało prawo krajowe i konkretny przypadek. Unijne rozporządzenie ma jednak zagwarantować, by poszkodowany wypadkiem mógł uzyskać rekompensatę nawet w wysokości 220 tys. euro (obecnie jest to około 880 tys. zł). Poziom odszkodowania za uszkodzoną lub zaginioną sztukę bagażu będzie mógł z kolei wynieść 1,2 tys. euro.

Do nowych przepisów będą musiały zostać dostosowane procedury reklamacyjne. Rozporządzenie gwarantuje, że jeżeli pasażer będzie chciał złożyć skargę do przewoźnika, będzie miał na to 3 miesiące od dnia wykonania usługi lub czasu, kiedy powinna ona zostać wykonana. Następnie przedsiębiorca będzie miał miesiąc na rozpatrzenie zgłoszonych uwag.