RAPORT „DGP” - Warszawskie gminy będą reperować budżety podwyżkami opłat za użytkowanie wieczyste. Rząd chce oszczędzać na pracownikach administracyjnych wymiaru sprawiedliwości.

Warszawskie gminy podniosły opłaty za użytkowanie wieczyste. W przyszłym roku warszawiacy będą musieli uiścić opłaty wyższe w niektórych gminach nawet o ponad 1000 proc. Gminy chcą w ten sposób łatać swoje budżety – opłaty za użytkowanie stanowią ich źródło dochodu. Problemy budżetowe ma także państwo. W związku z tym zamrożono podwyżki wynagrodzeń dla pracowników administracyjnych sądów i prokuratur, asystentów sędziów oraz kuratorów sądowych. Podwyżki, choć niewielkie, dostaną sędziowie i prokuratorzy.

Aktualizacja opłat za użytkowanie wieczyste

W 2010 roku warszawskie gminy przeprowadziły aktualizację opłat za użytkowanie wieczyste gruntu. Opłaty nie były w wielu miejscach aktualizowane od lat. Dlatego właściciele mieszkań i wolno stojących garaży otrzymali pisma z informacją o wypowiedzeniu dotychczasowej opłaty i wprowadzeniu nowej, wyższej co najmniej o kilkaset procent.

Na podwyżkach zyskają gminy. Opłaty za użytkowanie stanowią ich źródło dochodu. W poprzednim roku wzrost dochodów miasta z opłat rocznych za użytkowanie wieczyste w wyniku aktualizacji wynosił 2 825 842,00.

Podwyżki szarpną jednak po kieszeniach użytkowników wieczystych. Skala podwyżek w niektórych dzielnicach jest ogromna. Sięga ona średnio od 100 do 1000 proc. w zależności od lokalizacji nieruchomości. Największe podwyżki dotknęły mieszkańców Woli oraz Śródmieścia. Od 2011 roku zapłacą oni o ponad 1000 proc. więcej, niż płacili dotychczas.

– Do tej pory moja opłata wynosiła 182 zł rocznie. Teraz otrzymałam pismo z informacją, że będę musiała płacić 1700 zł. Nie spodziewałam się aż tak dużej podwyżki – mówi pani Agnieszka, mieszkanka Woli.

Jeszcze większy problem mają właściciele garaży położonych na gruncie oddanym w użytkowanie wieczyste.

– Po podwyżce za mój wolno stojący garaż muszę zapłacić więcej, niż jest wart samochód, który w nim stoi, bo aż 12 tys. zł – dodaje pani Agnieszka.

W dzielnicy Śródmieście opłata roczna z tytułu użytkowania wieczystego gruntu np. dla lokalu mieszkalnego o powierzchni 50 mkw., położonego w wysokim budynku przy ulicy Marszałkowskiej, wynosiła dotychczas około 50 zł. Natomiast w niskim budynku położonym przy ulicy Freta na dużej działce użytkownicy płacili około 150 zł. Po aktualizacji opłata roczna wzrosła odpowiednio do 600 zł oraz 2700 zł.

Zadowoleni mogą być mieszkańcy dzielnicy Wilanów, ponieważ tylko oni uchronili się przed podwyżkami. Mniej radykalne podwyżki dotknęły również Pragę-Północ. Gmina do tej pory regularnie dokonywała aktualizacji opłaty rocznej.

Gminy twierdzą, że powodem przeprowadzania aktualizacji jest wzrost wartości nieruchomości. Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami opłata roczna może bowiem ulec zmianie co roku. Brak jest też górnej granicy podwyżki. Dlatego użytkownik w długoterminowej perspektywie nie ma pewności, jak będzie się kształtować poziom opłaty rocznej.

Podwyżki dla sędziów i prokuratorów

W 2011 roku wydatki na wymiar sprawiedliwości będą wyższe niż w ubiegłym roku i wyniosą prawie 10 mld zł. Jest to wzrost o ponad 2,5 mld zł w stosunku do roku 2010. W budżecie przewidziano m.in. podwyżki dla sędziów i prokuratorów. Ich pensje są bowiem powiązane ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce. Tymczasem zgodnie z komunikatem prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z 10 sierpnia 2010 r. przeciętne wynagrodzenie w drugim kwartale 2010 r. wyniosło 3197,85 zł i w porównaniu do drugiego kwartału 2009 r. (3081,48 zł) wzrosło o 3,78 proc. Dlatego też sędziowie i prokuratorzy otrzymają podwyżki w nadchodzącym roku. Na wzrost płac nie mogą natomiast liczyć pracownicy administracyjni sądów i prokuratur oraz asystenci sędziów i kuratorzy sądowi.

W budżecie zaplanowano natomiast wydatki na realizację zadań związanych z informatyzacją wymiaru sprawiedliwości. Na ten cel przeznaczono ponad 238 mln zł. Dzięki temu w przyszłym roku 685 sal rozpraw zostanie wyposażonych w urządzenia techniczne umożliwiające rejestrację przebiegu rozprawy. Nowy budżet gwarantuje kontynuację rozpoczętych programów informatycznych mających poprawić skuteczność i szybkość pracy sądów.

Na dopływ środków z kasy państwowej może w przyszłym roku liczyć także krakowska Szkoła Sądownictwa i Prokuratury. W 2011 roku dostanie ona na działalność ponad 41 mln zł.

Mniej kierowców zapłaci mandaty

Nowy rok nie będzie łaskawy dla gmin, które za pomocą fotradarów łatały dziury w swoich budżetach. Samorządy nie będą już mogły wykorzystywać fotoradarów jako maszynek do zarabiania pieniędzy zamiast do poprawy bezpieczeństwa na drogach. Zgodnie z nowelizacją ustawy – Prawo o ruchu drogowym, która weszła w życie 31 grudnia 2010 roku, korzystanie i zarobkowanie na mandatach zostanie mocno ograniczone.

Straż miejska może ustawić fotoradar na obszarze zabudowanym. Funkcjonariusze tej służby nie mogą prowadzić pomiaru prędkości na autostradach i drogach ekspresowych, choćby przebiegały przez obszar zabudowany. W dodatku wszystkie lokalizacje, w których prowadzona jest kontrola prędkości, muszą być uzgodnione z policją. Podobnie było do tej pory, jednak teraz powinny być to lokalizacje, w których z uwagi na nadmierną prędkość dochodziło do wielu wypadków drogowych. To oznacza koniec ustawiania fotoradarów na prostych i szerokich odcinkach dróg, gdzie nieznaczne przekroczenie prędkości nie jest zagrożeniem. Należy więc spodziewać się, że mniej kierowców zapłaci mandaty strażom gminnym.

Straż miejska powinna też oznaczyć miejsce, w którym dokonuje automatycznego pomiaru prędkości. Jednak jak na razie nie ma rozporządzenia do nowelizacji określającego wzór takiego znaku i zasady jego ustawiania. Nowelizacja ustawy upoważnia ministra właściwego do spraw transportu do wydania rozporządzenia, w którym mają być określone warunki lokalizacji pomiaru prędkości. W wytycznych wskazano, że ma być wdrożona zasada, iż obudowa do fotoradaru na maszcie nie może być pusta. Dlatego tam, gdzie pozostanie maszt, trzeba będzie na stałe go wyposażyć w fotoradar. Tym samym znikną tak zwane atrapy, które straszą kierowców. Wytyczne te określają też, że zasady w rozporządzeniu powinny być tak skonstruowane, by nie można było ukrywać np. w krzakach czy śmietnikach fotoradarów. To też sprawi, że strażnicy nie będą seryjnie inkasować pieniędzy z mandatów.

Środki pochodzące z mandatów za wykroczenia zarejestrowane fotoradarami samorząd będzie musiał przeznaczyć na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego albo na infrastrukturę drogową, czyli modernizację i remonty dróg oraz urządzeń. Działaniami służącymi poprawie bezpieczeństwa według nowych regulacji jest popularyzacja przepisów o ruchu drogowym czy działalność edukacyjna. Zapis taki obowiązuje już od 31 grudnia 2010 roku.

Wyraźne wskazanie celów, na jakie mają być przeznaczane pieniądze z mandatów, oznacza, że ze środków tych nie można opłacić prywatnych firm, które zajmują się obsługą fotoradarów dla gmin. Gmina może co prawda dalej zlecać takim formom usługi tego rodzaju, ale pieniądze na ich opłacenie będą musiały pochodzić z innego źródła.

Na tych zmianach stracą więc te samorządy, które fotoradary traktowały jak lekarstwo na swoją nieporadność i stały brak gotówki w budżecie. Stracą też firmy, z którymi gminy dzieliły się pieniędzmi pozyskanymi z mandatów. Zyskają natomiast kierowcy. Zwolnią w miejscach niebezpiecznych, a mandaty zapłacą tylko ci, którzy całkowicie zignorują obecność fotoradaru na drodze.

1000 proc. o tyle wzrosły opłaty za użytkowanie wieczyste w warszawskim Śródmieściu

3,78 proc. o tyle wzrosną pensje sędziów i prokuratorów

7 mln zł wyniosły szacowane dochody w 2010 r. z mandatów za wykroczenia z fotoradarów w Białym Borze