Mimo wcześniejszych zapowiedzi samorządy nie przejmą od nowego roku kontroli nad odpadami komunalnymi. Dopiero jutro odbędzie się pierwsze czytanie ustawy. Andrzej Kraszewski, minister środowiska, przekonuje jednak, że przepisy znowelizowanej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminie mają szansę wejść w życie w ciągu trzech miesięcy.
Publikacja: 14 grudnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 14 grudnia 2010, 09:41
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Don Bernardo z IP: 83.27.141.* (2010-12-14 09:30)
Minister Środowiska wreszcie artykułuje to, że projektowane zmiany zmierzają do implementacji unijnych zasad zarządzania do polskiej gospodarki odpadami komunalnymi - a dziennikarz uparcie sugeruje, że jest to "woluntaryzm ministra" i słowom ministra przeciwstawia wypowiedzi adwokata śmieciowej Camorry, że "wspaniali prezesi cudownych przedsiębiorstw" nie inwestowali "gdyż żyli w ciągłej niepewności związanej z zapowiadanymi zmianami prawa w tym zakresie"... - czyli obawiając się unijnych zasad porządku... Śmieszy też wypowiedź posłanki, która ani razu nie wystosowując żadnej interpelacji w sprawie gospodarki odpadami komunalnymi - twierdzi, że od pięciu lat zabiega " by to samorządy decydowały o odpadach komunalnych na swoim terenie"...
2: Cienki Bolek z IP: 83.27.141.* (2010-12-14 10:13)
To nie „dyktatura ciemniaków” od dziesięciu lat blokuje implementację unijnych zasad organizacji, logistyki i finansowania do polskiej gospodarki odpadami komunalnymi… To sojusz przedsiębiorców razem z tymi, którzy żyją z tego chaosu – za każdym razem jak była zapowiedź euro-reform – jednoczyli wysiłki aby „przekonać”, że nie należy niczego zmieniać w „polnische Wirtschaft”… Oprócz przedsiębiorców dysponujących funduszami na „przekonywanie” - w tym sojuszu uczestniczą „twórcy” kilku tysięcy „szufladowych” planów gospodarki odpadami, seminarzyści jeżdżący przecież nie za darmo po Polsce i tłumaczący to, „co legislatorzy mieli na myśli”, zawodowi eko-edukatorzy ciągnący z publicznej kasy fundusze na ulotki mające przekonać, że Polska przoduje w selektywnej zbiórce odpadów… Do tego dochodzą bardzo bogato sponsorowane artykuły, dowodzące, że jesteśmy "w pierwszej dziesiątce najbardziej ekologicznych krajów"... I tak mijają lata – a sankcje tuż, tuż… A urzędnicy ministerialni, w zasadzie ci sami od dwudziestego wieku bezradnie rozkładają ręce mówiąc: „chcieliśmy dobrze – a wychodzi jak zawsze”…
3: co by tu jeszcze spieprzyć z IP: 83.17.85.* (2010-12-14 12:08)
...przecież do 1997r. ta było i niektore gminy sobie radziły to trzeba było zmienić a po 13 latach trzeba znowu zrobić rewolucje śmieciową i tak wygląda polska gospodarka wańka wstańka !!! rysio, krzysoi musi zarobić !!!,
następnie proponoawłbym zabranie gminom oświaty bo prywatnie to znacznie lepij
4: shadow z IP: 193.59.136.* (2011-04-13 10:28)
Czytałem nie jeden artykuł o gospodarce odpadami i wypadamy fatalnie. Zastanawiam się dlaczego Niemcy , Szwecja potrafią aż 85% odpadów użyć jako odnawialne żródła energii. Mało tego Szwedzi przyjechali do nas z projektem elektroni jakie mają u siebie aby Polska wybudowała również ( koszt budowy tylko 20% droższy niż weglowej) i nic. Szwedzi biorą odpady od Norwegów którzy im za to płacą. Może i my paćmy Szwedą za to że dostarczamy im energie

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.