Spółdzielnia, ponieważ zarządza wspólnym majątkiem swoich członków, powinna działać w sposób jawny i przejrzysty. Tymczasem, w dwóch różnych ustawach są przepisy, z których jeden nakazuje pełną jawność dokumentów spółdzielni, a drugi pozwala zarządom nakładać na nie klauzule poufności według własnego uznania.

Wszystko jawne, ale tajne

Kwestię dostępu do dokumentów spółdzielni regulują przepisy ustawy o spółdzielniach. Ustawodawca wyszedł z założenia, że takich tajemnic powinno być jak najmniej i wprowadził art. 81 ustęp 1 ustawy o spółdzielniach: Członek spółdzielni mieszkaniowej ma prawo otrzymania odpisu statutu i regulaminów oraz kopii uchwał organów spółdzielni i protokołów obrad organów spółdzielni, protokołów lustracji, rocznych sprawozdań finansowych oraz faktur i umów zawieranych przez spółdzielnię z osobami trzecimi.

Wydawałoby się więc, że nareszcie będzie pełna jawność, co ma ogromne znaczenie przy braku faktycznej kontroli nad poczynaniami zarządów spółdzielni. Te jednak natychmiast zaczęły szukać sposobu na obejście tego przepisu i jawnym dotychczas dokumentom zaczęły nadawać klauzule poufności. Powołują się przy tym na art. 18 paragraf 3 ustawy Prawo spółdzielcze.

Brzmi on tak: Spółdzielnia może odmówić członkowi wglądu do umów zawieranych z osobami trzecimi, jeżeli naruszałoby to prawa tych osób lub jeżeli istnieje uzasadniona obawa, że członek wykorzysta pozyskane informacje w celach sprzecznych z interesem spółdzielni i przez to wyrządzi spółdzielni znaczną szkodę. Odmowa powinna być wyrażona na piśmie. Członek, któremu odmówiono wglądu do umów zawieranych przez spółdzielnie z osobami trzecimi, może złożyć wniosek do sądu rejestrowego o zobowiązanie spółdzielni do udostępnienia tych umów. Wniosek należy złożyć w terminie siedmiu dni od dnia doręczenia członkowi pisemnej odmowy.

Przepis-wytrych

Ten drugi przepis jest traktowany jak przepis-wytrych, pozwalający utajniać zarządom dokumenty według własnego uznania. Sformułowanie, że do nadania klauzuli wystarczy uzasadniona obawa, że „członek spółdzielni wykorzysta pozyskane informacje w celach sprzecznych z interesem spółdzielni i przez to wyrządzi spółdzielni znaczną szkodę" jest nieostre. Odwoływanie się za każdym razem do sądu, trwa natomiast w nieskończoność i często zniechęca członków spółdzielni do starania się o wgląd do dokumentów.

Dziwnym trafem najwięcej tajemnic mają spółdzielnie, które mają największe problemy finansowe a członkowie podejrzewają ich zarządy o niegospodarność.

Wglądu w swoje dokumenty często odmawia też np. opisywana już przez nas zadłużona na kilkadziesiąt milionów złotych spółdzielnia Przy Metrze.

-Chcieliśmy zobaczyć umowę z Lechborem,.spółką sanitarną, której spółdzielnia, uciekając przed komornikiem, powierzyła m.in. zbieranie czynszów. Usłyszeliśmy, że to tajemnica – mówią gazecieprawnej.pl przedstawiciele tzw. Grupy Inicjatywnej, próbującej patrzeć na ręce zarządowi tej spółdzielni.

Oficjalnie zarząd odmawia członkom spółdzielni wglądu w tę umowę, powołując się na opinię prawną radcy prawnego Andrzeja Franczaka. Jego zdaniem, zarząd ma prawo nadawać klauzule poufności na zawierane przez siebie umowy i powołuje się przy tym na wymieniony już przez nas artykuł 18 paragraf 3 ustawy Prawo spółdzielcze.

Gazetaprawna.pl zapytała kilku prawników, czy i kiedy spółdzielnia może utajnić przed swoimi członkami dokumenty. Zapytaliśmy też, czy spółdzielnia Przy Metrze ma prawo utajnić umowę z firmą zewnętrzną, jeśli jej członkowie podejrzewają fikcyjność całej operacji - administracją zajmują się nadal ci sami ludzie, w tym samym miejscu – musieli wziąć bezpłatne urlopy w spółdzielni i teraz są zatrudnieni przez firmę-nowego zarządcę.

Większość prawników przyznawała, że spółdzielnia ma prawo do nadania klauzuli umowom z innymi podmiotami, zawierającym tajemnice handlowe, ale tylko w uzasadnionych wypadkach. Ich zdaniem, zastosowanie takiej klauzuli w wypadku spółdzielni Przy Metrze i umowy z firmą zewnętrzną wygląda na nadużycie.

Opinia prawna:

Maciej Opalski, warszawski adwokat, specjalizujący się w prawie spółdzielczym:

Wprowadzona do ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych zmiana, polegająca na dodaniu przepisu art. 81 ustęp 1 budzi szereg zastrzeżeń, gdyż przepis ten częściowo powtarza i częściowo modyfikuje zasady wynikające z art. 18 par. 2 prawa spółdzielczego. Taka sytuacja nigdy nie jest korzystna, gdyż rodzi wątpliwości, który z przepisów należy stosować i skąd wzięły się w nich różnice.

Żaden z tych przepisów nie jest przepisem szczegółowym wobec drugiego. Art. 18 ust. 3 stanowi wyjątek od ogólnej zasady, umożliwiającej członkom spółdzielni zapoznawanie się z dokumentami związanymi z sytuacją prawną spółdzielni. Z całą pewnością spółdzielnia nie może niejako "z automatu" nadawać klauzuli poufności na wszystkie umowy zawierane z osobami trzecimi. Ustawodawca dopuszcza taką możliwość jedynie w sytuacji, kiedy naruszałoby to prawa tych osób (osób trzecich) lub jeśli istnieje uzasadniona obawa, że członek spółdzielni wykorzysta pozyskane informacje w celach sprzecznych z interesem spółdzielni i przez to wyrządzi spółdzielni znaczną szkodę. Definicja taka jest nieostra i dająca w praktyce duże możliwości nadinterpretowywania tego przepisu przez spółdzielnie i odmawianie członkom spółdzielni wglądu w dokumenty w sytuacji, kiedy w rzeczywistości przesłanki do tego nie zostały spełnione. Nieprawidłowe (zbyt częste i niezasadne) stosowanie przepisu art. 18 par. 3 prawa spółdzielczego może spowodować wątpliwości co do możliwości współistnienia obu tych przepisów w obrocie prawnym.