Urządzenia systemu dozoru elektronicznego kosztowały 22 mln zł. Ale z tzw. bransoletek skorzystały tylko 223 osoby. Zamiast oszczędzać, państwo płaci 100 tys. zł na skazanego!
Publikacja: 24 września 2010, 03:00 Aktualizacja: 26 września 2010, 09:15
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Prawnik z IP: 79.186.73.* (2010-09-24 05:59)
Dlaczego nie ma osób odpowiedzialnych za bzdury wymyślane w ministerstwie sprawiedliwości.
2: ssr piotr michal.... z IP: 83.28.59.* (2010-09-24 06:43)
Po przeczytaniu komentarza p. Filara mnie zemdliło... A kto w komisji sejmowej najgłośniej zachwalał i tworzył te przepisy??? Oczywiście - pomysł był MS-u, tylko, że to właśnie niejaki fachowiec Filar go wdrożył.
I teraz bezczelnie śmie komentować.
Hipokryzja.
W każdej sprawie, gdzie sędziowie od początku mówili, że to jest złe stawiał kontrę, bo jako członek PO mają rację i znają panaceum na bolączki wymiaru sprawiedliwości. I teraz śmie zabierać głos.
3: Janeczek z IP: 83.20.169.* (2010-09-24 08:39)
Za ten skandal Kwiatkowskiego powinni wywalić na zbity łeb !
co jeszcze musi "zmalować" ten fachman, by uznać go za niebywałego szkodnika ? jak minister sprawiedliwości nie wie i nie rozumie co to jest odpowiedzialność polityczna i moralna, to gorzej być nie może !
A może by tak Kwiatkowski w poczuciu krzty honoru sam zrezygnował ?
4: keszet z IP: 89.78.40.* (2010-09-24 09:09)
W tym kraju bezsensu, jakim jest Polska, to przykład niewypału z monitoringiem skazanych jest małym pikusiem.
5: autorwidmo z IP: 109.243.54.* (2010-09-24 09:14)
Artykuł po raz kolejny przekonuje mnie że dziennikarze nie znają się na prawie i praktyce, a tym razem także na matematyce i statystyce z uwzględnieniem funkcji czasu.
Koszt systemu (budowy) to 22 mln a korzysta 223 więźniów, to "koszt" jednego to 100 tys.
To tak jakby powiedzieć że autostrada kosztowała 200 mln, przejechało nią 1000 samochodów, to znaczy że przejazd jednego kosztował 200.000 zł!! No litości...
6: sędzia z IP: 188.146.114.* (2010-09-24 09:27)
Kwiatkowski do dymisji !!!
Po raz kolejny okazało się że szeregowi sędziowie mieli rację, to co dziś obserwujemy zgłaszała Iustitia już od samego początku.
Dlaczego wciąż nie można wymierzać kary pozbawienia wolności w dniach i tygodniach, zamiast w latach...? Dlaczego wciąż naciska się prokuraturę na domaganie się jak najsurowszych kar, najlepiej bezwzględnych? "Specjaliści" pokroju Filara bujają sobie w obłokach, nie mają żadnej praktyki ani pojęcia o orzekaniu i potem wymyślają coraz to bardziej niepraktyczne rozwiązania. Oczywiście głos praktyków którzy z tymi problemami mają co dnia do czynienia na sali jest ignorowany, zamiast nich pyta się o zdanie profesorów, prezesów, delegatów do MS, którzy w ogóle nie stykają się z tymi problemami.
Dziś znów ignoruje się sędziów z Iustitii gdy mówią że wprowadzenie ocen okresowych, powołanie armii wizytatorów którzy zamiast orzekać będą liczyć statystyki, nagrywania w obecnej formie (z jednoczesną likwidacja protokołu papierowego), likwidacji wydziałów. Efekt będzie taki że za 2 lata znów okaże się że te pomysły skończą się totalną klapą, i znów w MS nikt za to nie będzie odpowiadał...
7: iudex z IP: 83.14.194.* (2010-09-24 09:35)
Nowa miotła za każdym razem musi się wykazać.Tak było dawniej /za komuny też/i tak jest teraz.Na ostatnim miejscu jest interes Państwa i wymiaru sprawiedliwosci.Liczy się tylko prasa i publicity.Kwiatkowski nie odbiega od tej normy.Powinien być odwołany z hukiem.
8: vdd z IP: 79.188.229.* (2010-09-24 10:48)
Nie trzeba kosztownych rozwiązań tylko i wyłącznie nauczyć prokuratorów, że w kodeksie karnym istnieje warunkowe umorzenie i kary grzywny. Zmienić kodeks by mozna dać np. dwa tygodnie kary pozbawienia wolności. Nie dawać tyle fikcyjnych kar w zaiweszeniu. Naprawdę wystarczy.
9: s. z IP: 188.146.97.* (2010-09-24 11:21)
weźmy przykład: chłopak włamuje się do piwnicy i kradnie słoik dżemu.
Według kk należy się kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat. Niżej wymierzyć nie można, więc prokurator nie odpuści bo musi statystykę wykonać.
A przecież za takie coś wystarczyłby kilkanaście DNI (a nie lata) więziennej izolacji, szok spowodowany krótkim pobytem w więzieniu będzie o niebo skuteczniejszy niż jakieś hipotetyczne kilkuletnie kary w zawieszeniu albo lata z kosztowną bransoletką na nodze. Skazując takiego drobnego przestępcę na lata pobytu w więzieniu powoduje się jego całkowitą demoralizację i brak szans na normalne życie w przyszłości, zamiast resocjalizacji. A płacić za to wszystko musimy my, podatnicy.
Ale nie - według takich Filarów i innych teoretyków lepiej utrzymywać fikcję i stale zaostrzać kary, co z tego że to nic nie daje i rodzi same problemy...
10: Pani Sędzio z IP: 79.186.85.* (2010-09-24 12:02)
To dobry pomysł ,żeby w sądach była statystyka, nagrywanie w obecnej formie (bez likwidacji protokołu papierowego), likwidacja wydziałów, liczenie obciążenia i załatwień.

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.