Wzrosną wymagania dla producentów i importerów sprzętu elektrycznego. Będą musieli zebrać więcej odpadów z urządzeń gospodarstwa domowego.
Publikacja: 20 września 2010, 03:00 Aktualizacja: 20 września 2010, 14:02
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Ela z IP: 89.171.103.* (2010-09-20 13:21)
Poszukajcie po lasach. Tam elektrośmieci jest pod dostatkiem. Ostatnio kupowałam trochę sprzętu, Zgadnijcie, ilu sprzedawców zapytało mnie o stary???!!!
2: Remon Disek z IP: 83.27.141.* (2010-09-20 14:47)
Panie Redaktorze - może Pan wreszcie napisze o tym jak to robią dajmy na to w Szwecji, że nie tylko zbierają prawidłowo elektrosprzęt - ale osiągają inne wskaźniki unijne z wyprzedzeniem w odpadach... Przecież cytowanie tych pacanów z wybałuszonymi oczyma nie ma sensu - oni są wiecznie zdziwieni, nic nie wiedzą, skaczą od ściany do ściany: najpierw mówili, że nie ma odpowiedniego programu komputerowego - a teraz, że za mało są kontrolowani... Żałosne...
3: toto z IP: 83.19.106.* (2010-09-23 22:33)
Artykuł nic ciekawego nie wnosi, problem zniknie i każdą ilość da się przerobić, jak do recyklera trafi ułamek pieniędzy z systemu niech będzie to tylko 50 gr za kilogram, a nie żenujące kilkanaście czy nawet dwadzieścia w porywach ciut więcej groszy będące ochłapem z Pańskiego Stołu.
Nie rozumiem straszenia podnoszeniem cen przez producentów - oni dzisiaj wliczają pełną opłatę produktową w cenę towaru, a nie cenę po jakiej zawierają umowy na przejecie obowiązku zbiórki i przetworzenia z Organizacjami Odzysku - Organizacje rozwiązują ten problem dla nich dużo, dużo taniej - a co z tego wynika?? Producentom różnica najprawdopodobniej pozostaje w kasie i jest ich zyskiem - bo nie sądzę aby oddawali klientowi kilka złotych bo na koniec roku im wyszło, że załatwili to taniej.
Jeżeli sytuacja się ustabilizuje i recyklerzy będą pewni jutra (ilości i ceny) to w tej branży nie będzie problemów i sensu szukania kombinacji. Poza tym obecna sytuacja jak autor zauważył, patologiczna.
Wyposażenie profesjonalnego zakładu recyklingu o średnim przerobie 5 tys. ton rocznie (dla jednej zmiany) to wydatek min. 10 mln PLN i wcale nie będzie to "kosmiczna technologia", a nikt nie odważy się napisać artykułu, skąd recyklerzy mają wziąć pieniądze na takie inwestycje??? Dostając kilkanaście groszy za odbierany od Organizacji kilogram, lub organizując samemu system zbiórki i go finansując??? Życie z tego co się z złomu elektronicznego wyciągnie nie pozwala na inwestycje - to jest WEGETACJA!!!
Skierujcie pieniądze do recyklerów - problemy znikną.
Do autora - jest w Polsce kilka zakładów recyklingu AGD/RTV i kilkanaście małych firm które się tym zajmują - nie jest wielkim wyzwaniem skontaktować się z nimi, aby poznać realia biznesu od kuchni i poznać sugestie i propozycje.
Państwa czasopismo jest opiniotwórcze w naszym kochanym kraju i może artykuł oparty na realiach coś by pomógł branży. Bo jak upadną recyklerzy, to wtedy zaczną się dopiero ceny recyklingu, ale już nie w Polsce, tylko towar będzie wożony za zachodnią granicę i zachodnie firmy będą czerpały zyski z tego za co my płacimy.
Pozdrawiam

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.