Niektóre okręgowe rady adwokackie oraz izby radcowskie prowadzą rekrutację na aplikacje także drogą elektroniczną.
Publikacja: 10 sierpnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 10 sierpnia 2010, 13:58
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Aplikacja to najgorsza forma z IP: 208.53.142.* (2010-08-10 04:52)
kształcenia jaką wymyślił człowiek. Dlatego w przypadku innych zawodów zanikła wraz ze średniowieczem.
Taka forma kształcenia jest najlepsza do powielania i utrwalania błędów przekazywanych z patrona na aplikanta.
Osobiste walory patrona też nie są tym co w normalnym kraju chciano by przekazać kolejnym pokoleniom. Czy paradowanie w sukience i wciąganie białego proszku nosem jest zachowaniem, które aplikanci powinni zaobserwować i naśladować? A może aplikanci powinni naśladować mecenasa D. zamieszanego w poważną aferę gospodarczą, a może powinni naśladować mecenasa N. który w programie TV (prowadzonym przez Lisa) rzuca ********** o pisuarze, co w jego mniemaniu ma być "inteligentną" grą słów odnoszącą się do partii PIS.
Ja nie odnajduję nawet jednej rzeczy, której bym chciał się nauczyć od tych ludzi. Zastanawia mnie tylko czemu państwo przymusza do udziału w korporacjach.
Dlaczego państwo (czy raczej jego "reprezentanci") twierdzą, że w ramach studiów PROFESOR: adwokat, radca, notariusz - nie potrafią niczego nauczyć pożytecznego, a w ramach aplikacji MAGISTER: adwokat, tradca, notariusz - już potrafią. Dlaczego szef katedry: adwokat, radca, notariusz nie potrafi ułożyć programu nauczania, który byłby komukolwiek przydatny? Dlaczego w ramach aplikacji już potrafi to zrobić magister?
Czyżby hierarchia kwalifikacji w ramach korporacji była odwrotna i profesor jest głupszy od magistra? Czyż nie nadeszła pora na reformę wyższych uczelni?
Czemu rząd PO ma na uwadzę tylko interes korporacji? Czemu ma gdzieś interes społeczeństwa i jego prawo do wolnego wyboru - podstawowej sprawy w demokracji.
2: Zorientowany z IP: 83.31.103.* (2010-08-10 06:44)
Zbliża się kolejny nabór, a są jeszcze do tej pory aplikanci bez patrona. Jak Ministerstwo Sprawiedliwości zamierza rozwiązać problem niesubordynacji samorządów i niewywiązywania się przez nie z obowiązku objęcia patronatem wszystkich aplikantów? Proszę Państwa, za tę sytuację ktoś jest odpowiedzialny. Albo należy realizować szkolenie aplikantów rzetelnie, albo rozwiązać samorządy prawnicze i znieść aplikacje. W końcu do czego to jest podobne, żeby ludzie po studiach nie mogli wykonywać zawodu. Tu chodzi wyłącznie o interes grupy uprzywilejowanej. Tak się jakoś dziwnie składa, że utrudnienia są wyłącznie w dostępie do lukratywnych zawodów. Nie ma większych przeszkód w możliwości wyboru i wykonywania zawodu bardzo odpowiedzialnego i wymagającego wielkich umiejętności, ale ciężkiego i niskopłatnego.
3: do 1 z IP: 145.237.78.* (2010-08-10 07:32)
na studiach masz wykłady, na aplikacji praktykę (przynajmniej tak powinno być). to samorządy odpowiadają za jakość szkolenia.
4: Gummybear z IP: 85.222.87.* (2010-08-10 07:51)
Ministerstwo nie jest ani w stanie, ani chętne rozwiązywać problemy każdego jednego aplikanta. Wolny rynek jest. Jeżeli ktoś nie ma pracy, to znaczy że Minister ma mu ją załatwić. Bez absurdów proszę.
5: Do 4 z IP: 91.150.197.* (2010-08-10 08:14)
Jaki wolny rynek? Usług prawniczych??? W Polsce???
Mnie zaś ciekawi jaki interes ma patron w kształceniu konkurenta? A im rynek będzie się wysycał tym ten interes będzie mniejszy. Przecież to nauczanie przez patrona jest oparte na myśleniu życzeniowym nijak mającym się do realu.
6: Prawnik z IP: 83.31.78.* (2010-08-10 08:21)
Organizację aplikacji regulują przepisy. Ministerstwo może sobie nie być chętne, ale jako organ nadzoru nad samorządami prawniczymi jest odpowiedzialne zarówno za prawidłowy przebieg aplikacji, jak i za kształt legislacji w tym zakresie. Ministerstwo Sprawiedliwości i samorządy ponoszą wspólną odpowiedzialność za szkolenie aplikantów. Przepisy zobowiązują samorządy do objęcia patronatem wszystkich aplikantów, co potwierdził Sąd Najwyższy, a Ministerstwo jest zobowiązane to wyegzekwować.
Mamy wolny rynek? Bez żartów proszę. Ale być może to antycypacja.
7: Michał z IP: 95.51.103.* (2010-08-10 08:27)
Problem w tym, że sposób myślenia zależy od miejsca siedzenia. Obecni kandydaci na aplikantów sa za otwarciem zawodów prawniczych. Szkoda tylko ,że po ukończeniu aplikacji i zdaniu egzaminu nagle im się światopogląd zmienia.
Oni wszyscy po prostu boją się, że wraz z otwarciem zawodów prawniczych będzie wolna konkurencja i klienci wybiorą tych lepszych a nie ich. Zamknięte zawody prawnicze są wymysłem nieuków, którzy zapuścili już korzenie w korporacjach wraz ze swoimi rodzinami i znajomymi. Dobry adwokat, radca czy notariusz nie boi się otwarcia zawodów prawniczych, bo wie, że jakością swoich usług wywalczy sobie bez problemu pozycję na wolnym rynku. I wcale wiele finansowo nie straci. Przez pierwszy okres byłaby oczywiście walka cenowa. Ale po niedługim czasie upadłby kancelarie świadczące słabej jakości usługi, bo nikt nie chciałby być reprezentowany przez nieuka. Wraz z nimi upadnie mit o obniżeniu jakości usług wraz z otwarciem zawodów prawniczych. A Ci co się utrzymają na rynku i tak będą narzucać ceny wedle uznania i możliwości klientów w danym okręgu.
Proste? Pewnie, że tak.
8: APEL z IP: 145.237.78.* (2010-08-10 08:47)
ABSOLWENCI !
NIE POPEŁNIAJCIE TEGO BŁĘDU !
NIE IDŹCIE TĄ DROGĄ !
9: Prawda jest prosta z IP: 79.184.194.* (2010-08-10 08:51)
Liczenie na to, że po zupełnym otwarciu usług prawnych coś się nadzwyczajnego wydarzy jest błędem. Zaś bojaźń korporacji przed takim otwarciem jest nieuzasadniona. To prosta kalkulacja: 1000 zł ZUS i drobne opłaty, 1000-1500 wynajęcie lokalu, utrzymanie siebie (rodziny) to kolejne wydatki. Na 1000 prawników, tylko 100 w ogóle myśli o własnej działalności, 10 taką działalność mogłoby podjąć, a raptem 3 utrzyma działalność przez rok. Tak więc, ani propagatorzy otwarcia zawodów nic by nie zyskali (tylko jednostki podjęłyby się samodzielnej pracy), ani - z tych samych powodów - korporanci nie maja co rozrywać szat. Taka jest moja opinia.
10: Tak to widzę z IP: 83.11.65.* (2010-08-10 09:52)
Nr 9 ma rację. W ministerstwie leży gdzieś zapomniany projekt ustawy o państwowych egzaminach prawniczych, w uzasadnieniu którego podano że stworzenie tzw. doradców prawnych zwiekszy dostęp do usług prawniczych dla mniej zamożnych obywateli. Niestety, ale wg mnie i wg tego co pisze nr 9 tak się nie stanie. Koszty prowadzenia działalnosci są takie jakie są i poki co nie zanosi się na obniżenie podatków i składek ZUS. Na to trzeba zarobić, a żeby zarobić to niestety trzeba "wydoić" klienta. Zniesienie korporacji nic by tutaj nie zmieniło, prawnik jest przedsiębiorcą więc tak samo dotyczą go realia ekonomiczne. Natomiast uważam że konieczne jest zniesienie zakazu reklamy obowiązujące w kodeksach etyki. To dziwne rozwiąznie nijak nie przystaje do współczesnych realiów, a uzasadnianie zakazu powoływaniem się przez tzw. samorządy na godność zawodu wydaje się co najmniej dziwne. Z czasem i to sie zmieni, ale dopiero wtedy gdy dziadki leśne z rad okręgowych już całkiem przejdą na emeryturę.

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.