statystyki

Zdający egzamin radcowski zapowiadają odwołania

autor: Katarzyna Wójcik-Adamska09.07.2010, 13:55; Aktualizacja: 09.07.2010, 13:59

Według zdających, tegoroczny egzamin radcowski był rekordowo trudny. Już zapowiadają odwołania, choć jeszcze nie ogłoszono wyników.  

reklama


reklama


Podchodzący do tegorocznego egzaminu radcowskiego muszą uzbroić się w cierpliwość. Większość izb ogłosi wyniki dopiero za miesiąc.

- Ministerstwo, które postulowało otwarcie zawodów prawniczych, przygotowało wyjątkowo trudny egzamin. Jeśli wielu z nas go nie zda, resort sprawiedliwości będzie obarczać winą samorząd, który źle nas przygotował do wykonywania zawodu. Samorząd z kolei winą obarczy ministerstwo. W ten sposób nikt nie będzie się poczuwał do odpowiedzialności– prorokuje Michał, jeden ze zdających.

Cywilne najtrudniejsze

Największe emocje wzbudził kazus z prawa cywilnego. Choć od egzaminu minął ponad tydzień, zdający wciąż nie są pewni, jak powinni go rozwiązać.
- To był kazus do siedzenia nad nim przez tydzień, czytania orzeczeń i analizowania. Wtedy każdy bez problemu by sobie z nim poradził. Kazusy egzaminacyjne powinny być układane przy uwzględnieniu czasu jaki jest na jego rozwiązanie – zaznacza aplikant.

- Mam za sobą kilka dużych wygranych spraw, w tym nawet kilka opisanych w prasie. I przy tym wszystkim, podejrzewam, że egzaminu nie zdam i to w zakresie kazusu z prawa cywilnego. Nie wiem też jak można dać takie zadanie na 6 godzin pisania – żali się Grzegorz Pacek, tegoroczny zdający.

Prawidłowe rozwiązanie kazusu zostało najprawdopodobniej oparte na najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego.

- Komisja wybierająca ten kazus wykazała się wyjątkową złośliwością, gdyż jeżeli ktoś z rynkiem deweloperskim nie ma na co dzień do czynienia, nie rozwiązałby tego zadania – podkreśla jedna ze zdających.

Potrzebna cierpliwość

Zdający egzaminy powinni uzbroić się w cierpliwość, bo na wyniki poczekają jeszcze ponad miesiąc.

- Terminy podania wyników egzaminów radcowskich są różne w poszczególnych izbach radców prawnych. Wszystko zależy od ilości zdających. Mogę powiedzieć, iż w „mojej” OIRP Katowice termin ten określono na 6 sierpnia – mówi Piotr Bober, wiceprezes Krajowej Rady radców Prawnych.

Oceny rozwiązania każdego z zadań z dokonują niezależnie od siebie dwaj egzaminatorzy z, jeden spośród wskazanych przez Ministra Sprawiedliwości, drugi spośród wskazanych przez Krajową Radę Radców Prawnych. Każdy z egzaminatorów wystawia ocenę cząstkową. Ostateczną ocenę stanowi średnia ocen cząstkowych.

40 komisji przeprowadzało tegoroczne egzaminy radcowskie i adwokackie

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Własne

Polecane

reklama

  • Chel(2010-07-10 07:34) Odpowiedz 00

    W Kielcach i w Rzeszowie zdali prawie wszyscy, w Lublinie wszyscy, w Wawie obleje pewnie max. 20 osób. Egzamin był trudny, ale nie przesadzajmy. Zdający to panikarze!

    A co do aplikanta, który wygrywał sprawy - za nieznajomość ustawy o radcach powinien dostać gola.

  • qq(2010-07-16 18:13) Odpowiedz 00

    Zdałem :)

  • jaski(2010-07-12 07:38) Odpowiedz 00

    50 zł za poradę to dużo? 100 zł za pismo nad którym trzeba siedzieć cały dzień to też dużo? niech se pieniacze kupią lex, kompa, fure i komóre, wynajmą lokal, opłacą składki, media, zus to zobacą, że aby zostało na minimalną pensje, tj. ok 1000 zł netto to trzeba dostać brutto z 3 tys. brutto. No chyba że minister sprawiedliwości chce aby wszyscy udzielali porad po cichu. hehe. Państwo Prawa!!

  • autorwidmo(2010-07-12 09:04) Odpowiedz 00

    Rozumiem że zdaniem niektórych aplikantów kazus powinien być z ustawowego nabycia spadku albo z pozwu o zapłatę z faktury bez żadnych komplikacji...
    Tylko po co??
    Przecież o to chodzi w egzaminie żeby sprawdzić umiejętność argumentacji, logicznego myślenia, obrony swojego (klienta) stanowiska. Nawet jeśli klient nie ma racji, to w apelacji (egzaminacyjnej) tak należy argumentować (naciągać fakty i prawo) żeby było to po myśli klienta.
    Praktycy wiedzą że najtrudniej napisać apelację w sprawie w której Sąd wydał jedyny słuszny wyrok, a ty rzeźbisz w miękkim g***. Skoro można przyjąć różne argumentacje i dojść do różnych wniosków, a Sąd przyjął jedno stanowisko, to piszesz na drugie możliwe i równie (albo prawie równie) dobre. A jak jest tylko jedno dobre to co masz zrobić ???

  • tomek(2010-07-12 11:44) Odpowiedz 00

    @jaski
    zgadzam się z tobą, ja za naoliwienie łańcucha przy ropwerze i przegląd zapłaciłem 75 zł a koleś parcował 15 minut. Czyli ma stawkę 300 zł na godzinę, nie jeden prawnik nie ogląda takich pieniędzy.

  • zażenowany POdłością(2010-07-09 15:15) Odpowiedz 00

    jazda, ciekawe jakie testy MS przygotuje dla zdających w tym roku na aplikacje adw. i radcowskie -> otwarcie zawodów prawniczych zamknięto wraz z ogłoszeniem wyników wyborów prezydenckich. Gdzie ta liberalna partia???!!!

  • liberalna gospodarka - bez jaj(2010-07-09 19:00) Odpowiedz 00

    Normalne kraje robią wszystko by pomóc i podać rękę ludziom wchodzącym w życie zawodowe. W Polce absolwent wielu kierunków studiów, dostaje od państwa solidnego kopa.
    Państwo w roli goryla na posyłki korporacji udowadnia młodym ludziom na każdym kroku, że są do niczego, a reszcie obywateli, że jest zbyt głupia, żeby samodzielnie dokonywać wyborów.
    Państwo dba o to, żeby jak najmniej ludzi chciało tu pracować, żeby zniszczyć inicjatywę, żeby zniechęcić ludzi do przedsiębiorczości.

  • agamm(2010-07-12 18:46) Odpowiedz 00

    Do autor widmo: oczywiście, że kazus powinien być prosty bo ma na celu sprawdzenie, czy aplikant umie pisać pisma procesowe, zachować warunki formalne, a czas na wielkie merytoryczne wywody i roztrząsanie miliona prawnych problemów przyjdzie potem, w praktyce a nie na sześciogodzinnym egzaminie. A najlepszym przykładem na to, że da się napisać normalny kazus, który doskonale sprawdza umiejętność pisania i obrony interesów klienta był kazus z administracyjnej części egzaminu radcowskiego - były akta, był czytelny stan faktyczny, był ewidentny błąd organów i dało się poszperać w orzecznictwie i napisać porządna skargę do wsa. A nie traciło się przy okazji kupę czasu na odszyfrowywanie "co autor miał na myśli". Bo na to po prostu nie ma na egzaminie czasu.

  • z.(2010-07-13 10:21) Odpowiedz 00

    Sprawdziłem.
    Na stronie OIRP w Kielcach są wyniki egzaminu.
    Ten rzekomo kosmiczny kazus zdali wszyscy.
    W ogóle to oblały tam egzamin chyba tylko 2 osoby.
    Egzamin jest znacznie łatwiejszy niż egzamin państwowy z grudnia 2009.
    Już mam dość tego lamentowania. I tych bzdurnych artykułów w pseudobranżowej prasie, o tym jak to źle jest młodym i zdolnym prawnikom.
    Może bijący pianę za ciągłym otwieraniem powinni zadać sobie pytanie, po co prze;prowadzać egzaminy, które z założenia wszyscy mają zdawać?
    Proponuję sprawdzić zdawalność na innych egzaminach zawodowych (np rzeczoznawców majątkowych). Zapewniam, że zostać teraz adwokatem czy radcą jest znacznie prościej.

  • ref.(2010-07-13 11:05) Odpowiedz 00

    Okazuje się że niby tak trudny egzamin zdają prawie wszyscy...
    Ale oczywiście najpierw musi być lament że był tak trudny.
    A co to jest za egzamin który zdaje 100% kandydatów?

    A propos wypowiedzi 'z' (32): Egzaminu Lekarskiego też nie zdają wszyscy, nawet egzaminu zawodowego po technikum nie wszystkim się udaje zdać. Ale oczywiście egzamin adwokacki powinien być łatwy i sprawdzać czy aplikant umie napisać pod względem formalnym proste pismo procesowe (jak napisał agamm pod nr 31).
    W zasadzie po co ten egzamin po aplikacji...
    W zasadzie po co ten egzamin na aplikację...
    Po co egzaminy na studiach...
    Po co matura...
    Skoro i tak obrońcy wolności zawodów prawniczych zawsze stwierdzą że i tak to wszystko to zmowa mafii w togach (i będą mówić to tak długo aż sami tej togi ni założą!)

  • agamm(2010-07-13 18:26) Odpowiedz 00

    Ale w ogóle o czym my mówimy, wyniki były narazie w dwóch malutkich izbach, w jednej zdawało 20 osób w drugiej 23. Poczekajmy na Warszawę, Katowice, Wrocław, Kraków, gdzie zdawało po kilkaset osób. dopiero wtedy będziemy mogli ocenić, czy lament był uzasadniony czy też nie. Nie popadajmy z jednej paranoi w drugą.

  • plosiak(2010-07-11 23:28) Odpowiedz 00

    Oczywiście egzaminu nie powinno być w ogóle ;)

    Wszyscy coś piszą ogólnie, że kosmos, ale konkretu nikt nie podał. Pewnie by się okazało, że to nie super trudny kazus, ale taki, który można rozwiązać mając odpowiednią wiedzę i posiadając zdolność myślenia.

  • oczekujący(2010-07-13 23:56) Odpowiedz 00

    trudność zadania z prawa cywilnego polegała na tym, że istniały trzy rozbieżne w orzecznictwie poglądy (wszystkie oczywiście orzeczenia SN) , a w wytycznych była tylko jedna słuszna droga. Więc pytanie kto się wstrzelił w wytyczne i jak będzie oceniać dana komisja.

  • roto(2010-07-14 16:59) Odpowiedz 00

    Jakie otwarcie zawodu, jesli w ustawie z jakiegoś powodu zapisano, że żeby się waliło i paliło egzamin jest tylko raz w roku, no i ten 5-częsciwy egzamin, jak pokazuje w Warszawie doświadczenie z grudnia 2009, można oblać za jakąś jedną wpadkę (np. przy wniosku w zadaniu z karnego), który w realu nie byłby bardzo istnotny procesowo, zadanie z cywila było rzeczywiście dla fachowców od deweloperki, ale nawet jeśli powinniśmy to już doskonale umieć to i komu mamy się żalić, że przez te 4 lata mieliśmy nijak przystające zajęcia do tego egzaminu, że zasadniczo nie uczono nawet konstrukcji pism procesowych (bo wszystkie zajęcia były ex catedra, a praktyki różne), a co dopiero niuansów, za które są gotowi oblewac...

  • pin(2010-07-14 18:31) Odpowiedz 00

    czy ktoś ma wiedzę co do wyników egzaminu adwokackiego w warszawie, terminy? ew. zdawalność? co dyskwalifikuje?

  • mir(2010-07-15 12:14) Odpowiedz 00

    W Warszawie wyniki mają być dopiero 16 sierpnia, tak nam podano na egzaminie.

  • .(2010-07-18 16:28) Odpowiedz 00

    do inernauty nr 10-Ty jesteś chory czy zdrowy? Bo na prawnika się na pewno nie nadajesz...

  • Aplikant(2010-07-16 16:36) Odpowiedz 00

    Rany co za posrany zawód sobie wybrałem. Takich smart-ass'ów nie ma nawet na filozofii.

  • pin(2010-07-20 16:56) Odpowiedz 00

    A możesz podzielić się tym co pisałeś??

  • mała(2010-08-01 16:18) Odpowiedz 00

    Tegoroczny egzamin adwokacki to jedna wielka żenada!!! Brak obiektywizmu,niejasne kryteria oceny..brak słów. Wierzę, że komisja odwoławcza sprawiedliwie oceni prace raz jeszcze.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama