Nowelizacja ustawy – Prawo drogowe zacznie obowiązywać 17 czerwca. Dzięki tym zmianom kupujący pojazd będzie mógł sam sprawdzić, czy używany samochód, który chce nabyć, nie został skradziony, lub czy jego właściciel nie posługuje się podrobionymi dokumentami. Weryfikacja danych zawartych w dowodzie rejestracyjnym będzie bezpłatna. Wystarczy komputer i połączenie z siecią, dziś możliwe nawet na giełdzie samochodowej dzięki mobilnemu internetowi. Zainteresowany może połączyć się z bazą Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) za pośrednictwem platformy ePUAP. Wystarczy wprowadzić metryczkę samochodu i dane jego właściciela. W ten sposób uzyskamy informacje dotyczące prawidłowej marki pojazdu, serii i numeru dowodu rejestracyjnego albo pozwolenia czasowego na jego użytkowanie. Kupujący upewni się dzięki temu, czy numer identyfikacyjny VIN, data jego rejestracji i widniejący w dokumencie właściciel zgadzają się z informacjami zgromadzonymi w ewidencji pojazdów.

Bezpieczeństwo obrotu

Aleksander Barczewski, radca prawny w kancelarii Chałas i Wspólnicy, zaznacza, że wprowadzenie elektronicznej weryfikacji danych dostępnej online uprości, przyspieszy, a przede wszystkim spopularyzuje możliwość sprawdzania prawidłowości informacji z CEPiK. Do tej pory było to możliwe jedynie po złożeniu pisemnego wniosku do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Siłą rzeczy nie było popularne. W dodatku trzeba było wykazać m.in. interes prawny. – A to zniechęcało wielu potencjalnych nabywców używanych pojazdów do weryfikacji danych, tym samym zwiększając ryzyko transakcji – wyjaśnia Aleksander Barczewski. Inną drogą weryfikacji prawdziwości dokumentów było skorzystanie z pomocy policji. Wówczas funkcjonariusz sprawdzał dla nabywcy używanego samochodu, czy pojazd nie widnieje w policyjnej bazie skradzionych aut.