Osoby przystępujące do egzaminów końcowych uprawniających do wykonywania zawodu adwokata, radcy prawnego lub notariusza będą mogły korzystać z ustaw i innych aktów prawnych, a nawet przygotowanych przez organizatorów komputerów stacjonarnych.
Publikacja: 24 maja 2010, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Tępiciel z IP: 83.18.102.* (2010-05-24 08:12)
"W przypadku aplikacji adwokackiej jeden komputer będzie przypadał na siedem osób." - długo i serdecznie się śmiałem przy tym fragmencie.
Muszą być dramatycznie biednym samorządem, skoro w czasach kiedy komputer do "pisania" z wystarczającą ilością ramu etc. kosztuje zaledwie 550 zł + jakiś monitor- nie stać ich na zapewnienie teraz i zarazem później NA KILKA LAT (przecież to nie jednorazówki!) odpowiedniej ilości komputerów...
2: prawnik z IP: 145.237.67.* (2010-05-24 08:27)
Już to widzę: prawdziwy ODSIEW zamiast -jak do tej pory (do 2008 r) - na początku będzie NA KOŃCU aplikacji.
Tylko jak to świadczy o nauczycielach (słono opłaconych) ?
że niby niczego na tych aplikacjach nie nauczyli ? bo ocena uczniów jest oceną nauczycieli, w szkołach to się nazywa sprawdzeniem wyników nauczania.
Jest jeszcze inna możliwa odpowiedź - odwrotna, która z kolei jest niedorzeczna, bo jak pokazuje życie, młodzi są lepiej wykształceni i przygotowani do wykonywania zawodu od starych członków samorządu, i to jest kolejny absurd.
3: rozbawiony z IP: 145.237.67.* (2010-05-24 08:34)
Można wynająć komputery lub salę z komputerami np. od politechniki lub kupić, przecież każdy aplikant rocznie wpłaca około 5000 złotych do OIRP a wydatek jest jednorazowy i może wynieść przy sieci około 1 tyś / 1 stanowisko.
Jeden komputer na 7 osób przy ograniczonym czasie egzaminu to jakiś festiwal absurdu,
to jeszcze byłoby do przyjęcia gdyby była ustawowa gwarancja że orzecznictwa jest mało
4: rozbawiony z IP: 145.237.67.* (2010-05-24 08:42)
w dzisiejszych czasach kiedy biedne ministarstwo edukacji zastanawiało się nad wprowadzeniem do szkół powszechnych urządzeń do pisania na kształt laptopów samorząd lansujący się na prestiżowy i nowoczesny nie chce tego wprowadzić nawet za pieniądze aplikantów
5: n z IP: 213.25.175.* (2010-05-24 08:46)
Aplikacje prawnicze jak co roku sa i beda. Wiedza liczy sie najbardziej ale przynajmniej aplikanci moze powinni wiedziec jaki zakres tematyki moze byc na egzaminach.
6: zZz z IP: 62.148.89.* (2010-05-24 09:02)
To jest jakiś absurd, można mieć dostęp do komentarzy ale tylko tych papierowych (własnych), nie mogą być w żaden sposób podkreślana albo opatrzone dopiskami zdających. Co więcej, nie można ich wydrukować muszą być oryginalne. Żeby posiadać dostęp do aktów prawnych z komentarzami, wskazanych w zakresie egzaminu końcowego trzeba wydać około 7.000 złotych !!! Poprzednio sprawcami szklanych sufitów były samorządy,teraz robi to ministerstwo a przy okazji można umożliwić zarobek biednym wydawnictwom prawniczym.
7: Arya z IP: 79.191.58.* (2010-05-24 09:21)
Na ostatnim egzaminie adwokackim w Warszawie każdy miał komputer z dostępem do lexa. Fakt, że pracowaliśmy na aktach sądowych, a tu bez dostępu do orzecznictwa i wszystkich aktów prawnych może być naprawdę kiepsko. Sam spędziłem 2 godz. tylko na przeszukiwaniu lexa, nie bardzo wyobrażam sobie pisanie pozwów/apelacji itp. ręcznie.
8: kj z IP: 80.50.129.* (2010-05-24 09:21)
W zeszłym roku zdawałam egzamin sędziowski. Każdy miał własnego laptopa z wgranym lexem (udostępniono nam go za darmo, tyle że działał 1 miesiąc od uruchomienia). Informatyk przejrzał laptopy tylko przed pierwszym egzaminem pisemnym, co mu zresztą zajęło kilka minut. Nikt nie podejrzewał nas o nieuczciwość. Mieliśmy wątpliwości co do pisania na komputerze, ale po próbnych okazało się, że to świetny pomysł. Nie chcą się u Was zgodzić, bo im się pewnie najzwyklej w świecie nie chce. Przecież takto musieliby udostępnić sprzęt (chyba że pozwolili by wam korzystać z własnego - w końcu informatyk mógłby zebrać wszystkie kompy dzień wcześniej i przejrzeć czy są jakieś pliki czy coś), a im się nie chce tego załatwiać, więc wygodniej im żeby komisja egzaminacyjna męczyła się z odczytywaniem bazgrołów recznych :(
9: momoń z IP: 83.27.158.* (2010-05-24 09:49)
To czy ktoś będzie miał przy sobie laptopa czy nie to nie znaczy że nie zda.Można przecież korzystać z papierowych aktów prawnych.Ludzie to nie jest spisek co długopisem nie umiecie pisać?
10: rozbawiony z IP: 145.237.67.* (2010-05-24 09:50)
To oczywiste, że każdy dzisiuaj pisze na kompie a specyfika tego jest taka, że wychodząc od projektu dokonuje się wielu zmian - poprawek, skreśleń, dopisuje się, przestawia itp. ktoś kto nie robił tego pisemnie będzie w niecodziennej, trudnej i dodatkowo podnoszącej ciśnienie sytuacji.
Ale najśmieszniejsza jest argumentacja z Krakowa, że na dokumentach z aktami prawnymi mogą być podkreślenia i dopiski z komentarzem i że nie można do tego dopuścić :) :) :) PRZECIEŻ WOLNO MIEĆ KOMENTARZE tak że O CO CHODZI ? Komentarz własny - nie, a innego komentatora - tak ? Czy to sposób na podniesienie sprzedaży wydawnictw książkowych ?

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.