Właściciele samochodu nie mogą zostać ukarani za odmowę podania personaliów osoby kierującej, jeżeli na nieczytelnym zdjęciu z fotoradaru nie rozpoznali sprawcy wykroczenia.
Publikacja: 10 maja 2010, 03:00 Aktualizacja: 10 maja 2010, 09:28
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Pies z IP: 89.231.121.* (2010-05-10 12:49)
Kierowco, we własnym interesie zamontuj świecące przez cały czas diody podczerwone dookoła tablicy rejestracyjnej, dzięki czemu każde zdjęcie będzie prześwietlone, a patrząc tylko oczyma, pan władza nie dopatrzy się niczego nagannego.
2: mecenasina z IP: 83.1.88.* (2010-05-10 18:16)
trochę zagmatwany ten artykuł, a sprawa jest bardzo prosta, a mianowicie: żeby kogoś skazać musi być udowodniona wina. To jest naczelna zasada prawa karnego (dot. także wykroczeń). Zatem, żaden organ nie może uznać, że właściciel pojazdu poniesie odpowiedzialność a co za tym idzie, uznaje go a priori WINNYM. Sprawa jest bezproblemu do obalenia w każdym sądze, chyba że początkujący asesorek lub nawet sędzia przyklepią, ale zawsze jest odwołanie i sprawa leży.
Ot, tyle analizowania tego problemu, banał
3: starsza z IP: 83.25.60.* (2010-05-10 20:58)
Dziękuję autorowi za informację w dzienniku. Ale jak udowodnić, że to zadanie powiatu? Jeden mandat dostałam od straży- wysłałam autorowi analizy- zapłaciłam, w drugim mieście już mnie oskarżono- nie męża - ale przesłano sprawę do powiatowej policji. Tam - punkty i kara- a zdjęcia nie widziałam, policjant sam zdecydował, czy jestem winna czy nie jestem winna.Policja stała się narzędziem straży miejskiej.W trzecim mieście - postawiłam auto przy hali wystawowej na 10 minut- mandat- identyczny jak za naruszenie prędkości- taka sama suma. Nie mam szans jako obywatel.
4: mecenasina z IP: 83.1.88.* (2010-05-10 22:17)
do 3
wszystko zależy od tego kto ustawia radar. Są radary rozstawione przez policję i wtedy właściwa jest komenda policji, która go ustawiła. Wyjątek dotyczy sytuacji, gdy dostaniemy fotkę na tzw. wyjeździe. Wtedy tamta policja wysyła "papiery" z wnioskiem o ukaranie do komendy zgodnej z miejscem zamieszkanie właściciela pojazdu.
Druga grupa ustawiająca maszynkę do zarabiania pieniędzy jest to SM. Wtedy udajemy sie na "okazanie" do właściwej siedziby SM. Tutaj jest trochę inaczej, gdy dostaniemy wyjazdówkę", mianowicie SM wysyła "papiery" z wnioskiem o ukarnaie do komendy policji właściwej ze względu na miejsce zamieszkania.
pozdrawiam
5: mrozek z IP: 194.145.185.* (2010-05-11 22:17)
Jak ktoś odmawia udzielenia informacji to przywala mu się mandat nie z 65 par. 1 gdzie umyślność jest i faktycznie trzeba ją wykazać ale z 65 par. 2, gdzie nie ma mowa o umyśloności
6: mąrala z IP: 80.54.43.* (2010-06-11 22:42)
MANDAT Z RADARU MOŻNA PODWAŻYĆ TYLKO PRZEZ SIEDEM DNI
Trzy pytania do Rafała Puchalskiego, sędziego Sądu Rejonowego w Jarosławiu - Właściciel pojazdu narusza obowiązek wskazania osoby użytkującej pojazd tylko wtedy, gdy celowo odmówi wskazania tej osoby albo nie udzieli odpowiedzi na pytanie, zadane mu ustnie lub na piśmie przez policjanta.
Czy osoby, które nie są w stanie wskazać sprawcy wykroczenia drogowego na nieczytelnym zdjęciu z fotoradaru, mogą zostać ukarane za odmowę podania personaliów kierowcy?
Właściciel pojazdu narusza obowiązek wskazania osoby użytkującej pojazd tylko wtedy, gdy celowo odmówi wskazania tej osoby albo nie udzieli odpowiedzi na pytanie, zadane mu ustnie lub na piśmie przez policjanta. Do takiego wniosku doszedł na przykład Sąd Okręgowy w Tarnowie (sygn. akt II Waz 191/2004).
Należy podkreślić, że podstawową przesłanką odpowiedzialności jest umyślność w działaniu kierowcy. Tym samym wskazanie osób lub ich kręgu, które mogły popełnić wykroczenie drogowe, zwalnia moim zdaniem od odpowiedzialności z art. 65 par. 2 kodeksu wykroczeń (umyślne wprowadzenie w błąd funkcjonariusza). Podobnej ocenie sądu będzie podlegał brak wskazania, dla przykładu, z uwagi na upływ czasu. To policja lub straż miejska, prowadząc postępowanie wyjaśniające, musi wykazać umyślność w działaniu sprawcy. Błędna jest kwalifikacja takiego czynu z art. 97 kodeksu wykroczeń, gdyż przepis ten nie dotyczy w ogóle bezpieczeństwa lub porządku ruchu na drogach publicznych.

Nikt i nic nie zwróci bezpodstawnie oskarżonym sędziom utraconego zaufania społecznego i paru lat odsunięcia od wykonywania zawodu. Prawo do informacji nie obejmuje w polskiej rzeczywistości informacji o pomyłce i o bezpodstawnym oskarżeniu.
Na jakiej umowie pracujesz?
Wszyscy będą pracować na czas nieokreślony, ale wymówienie dostaną od ręki