Między lipcem a grudniem 2009 r. polskie władze 86 razy wystąpiły do Google’a z żądaniem ujawnienia informacji o internautach.
Publikacja: 26 kwietnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 26 kwietnia 2010, 09:17
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Klemens z IP: 193.19.165.* (2010-04-26 13:14)
"Oczywiste jest, że musieliśmy to zrobić, jeżeli chodziło o takie przestępstwa, jak pedofilia czy szerzenie treści nazistowskich – dodaje dyrektor Google’a."
Doszło do tego,że interpretacją zdarzeń zajmują się przypadkowi ludzie.Po drugie,jeśli kiedykolwiek wymyślono urządzenie techniczne, zaraz znajdują sie chętni do wykorzystywania wynalazku p-ko drugiemu człowiekowi.Często prostacko dorabia się do podglądu czy podsłuchu ideologię zwaną ochroną i bezpieczeństwem publicznym.A lud się na takie "zagrywki" pokornie godzi.
Nawet niezbyt dba o to aby ilość i zakres podsłuchów ściśle kontrolować poprzez niezależne instytucje obywatelskie.
2: pokemon-hunter z IP: 78.47.29.* (2010-04-26 18:04)
No i macie państwo PO-licyjne.
3: zuzia z IP: 89.230.69.* (2010-06-04 20:24)
policja polska to jest kino///to co robia to przekracza wszystko,wiecie jak wyglada przesluchanie 17latka/jest blat a twoja glowa na nim/ciekawe///w koncu sie okazuje ze nie chcial rozmawiac z rodzicami bo byl tak zastraszony i adwokata tez nie chcial i oddychac tez.Nie wiem po co ja na nich place

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.