Pełniący obowiązki prezydenta marszałek Sejmu Bronisław Komorowski powołał we wtorek zastępców prokuratora generalnego: Marka Jamrogowicza, Marzenę Kowalską i Roberta Hernanda - poinformował rzecznik marszałka Jerzy Smoliński.
Publikacja: 20 kwietnia 2010, 10:23 Aktualizacja: 20 kwietnia 2010, 21:24
Wieczorem w Sejmie marszałek wręczył nominacje wszystkim trzem zastępcom. Jak powiedział Smoliński, spotkanie było krótkie i miało jedynie charakter techniczny. "Zresztą to były nominacje przyznane przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego z kontrasygnatą premiera" - dodał.
W poniedziałek Centrum Informacyjne Rządu podało, że premier Donald Tusk w sobotę kontrasygnował - czego wymaga od niego ustawa - postanowienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego z 31 marca o powołaniu trzech zastępców prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta. Zgodnie z procedurą, po uzyskaniu kontrasygnaty szefa rządu prezydent - w tym wypadku pełniący jego obowiązki marszałek Sejmu - powołuje zastępców.
Prokurator Marek Jamrogowicz w początkach swej kariery zawodowej związany był z Tarnowem. Tam w 1988 roku rozpoczął aplikację w prokuraturze rejonowej. W latach 90. został prokuratorem Prokuratury Wojewódzkiej, a potem Okręgowej w Tarnowie. Tam przez dziewięć lat do 2006 kierował wydziałem śledczym. W styczniu 2006 roku został szefem Prokuratury Okręgowej w Tarnowie. Stanowisko prokuratora okręgowego w Tarnowie powierzył mu ówczesny krakowski prokurator apelacyjny Józef Giemza. W grudniu 2007 r. ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski postawił Jamrogowicza na czele Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie.
Prok. Marzena Kowalska była szefową Prokuratury Okręgowej w Warszawie za czasów, gdy ministrem sprawiedliwości był Lech Kaczyński. Za czasów Zbigniewa Ziobry została prokuratorem apelacyjnym w Warszawie. Z funkcji szefa warszawskiej apelacji odwołał ją w grudniu 2007 r. ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. Kowalska w 2008 r. została jako świadek wezwana przed sejmową komisję śledczą ds. nacisków. Mówiła posłom komisji m.in. o śledztwie w sprawie Centralnego Ośrodka Sportu i o relacjach z ówczesną szefową stołecznej prokuratury okręgowej Elżbietą Janicką.
Czwartym zastępcą Seremeta jest Andrzej Janecki, wcześniej - szef Prokuratury Okręgowej w Warszawie
Prokurator Robert Hernand przez wiele lat pracował w katowickiej prokuraturze, specjalizował się w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej. Urząd prokuratorski reprezentował m.in. w procesie gangu "Krakowiaka" i w sprawie podejrzanego o oszustwa byłego posła AWS Marka Kolasińskiego. Przed czterema laty został prokuratorem okręgowym w Gliwicach. Gdy w listopadzie 2006 r. doszło do wybuchu w kopalni "Halemba", przyjechał na miejsce tragedii m.in. by informować bliskich ofiar o procedurach związanych z identyfikacją ofiar. Na początku 2007 r. został szefem Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu. Po powrocie do Katowic został prokuratorem w Wydziale Organizacyjnym miejscowej prokuratury apelacyjnej.
Kowalska i Hernand otrzymali negatywne opinie Rady Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym; jednak opinia taka nie jest wiążąca dla Seremeta, który przedstawiał prezydentowi kandydatów na swych zastępców.
Czwartym zastępcą Seremeta jest Andrzej Janecki, wcześniej - szef Prokuratury Okręgowej w Warszawie, który razem z Seremetem kandydował na szefa prokuratury.
Seremet chce też powołać nowego naczelnego prokuratora wojskowego i dyrektora Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Zgodnie z prawem można tego dokonać w porozumieniu z MON (co do NPW) i prezesem IPN (wobec szefa głównej komisji).
1: pinokio z IP: 95.49.204.* (2010-04-20 11:30)
Nie jest to dobra decyzja dla podobno "nowej"Prokuratury.Jak sie to ma do apolityczności?Ale po czynach ich poznacie.
2: antyzobro z IP: 213.25.69.* (2010-04-20 16:09)
to jest mydlenie oczu i zasłona dymna... Komuszki pod skrzydłami PO umacniają swoje wpływy w regionach...
3: piotr z IP: 82.210.145.* (2010-04-20 22:04)
Pani Marzena Kowalska nadzorowała postępowanie w wątku błędu medycznego kardiochirurga doktora G i miała dużo szczęścia, że SN zwrócił do tę sprawę do SR. Szkoda, że to ludzie Ziobry.

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.