Z ostatniej chwiliNowak odwołał Edmunda Klicha ze stanowiska szefa Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych
Coraz częściej policja ujawnia przypadki fałszywych zawiadomień o kradzieży pojazdów - wynika ze statystyk łódzkiej policji. W ciągu ostatniego roku w Łódzkiem stwierdzono kilkadziesiąt przypadków zawiadomienia o kradzieży pojazdu, której nie było.
Publikacja: 24 marca 2010, 12:49 Aktualizacja: 24 marca 2010, 13:16
Według policji motywy, jakimi kierują się właściciele aut zgłaszając fikcyjną kradzież, są różne: zdarzają się próby wyłudzenia odszkodowania, niektórzy chcą uniknąć odpowiedzialności za spowodowanie wypadku czy kolizji. Zdarzają się też przypadki, że właściciele z roztargnienia zapominali, gdzie zaparkowali samochód. W tych ostatnich - jak wynika z policyjnej analizy - przodują kobiety.
Policja przypomina, że właścicielom za zgłoszenie sfingowanego przestępstwa grożą dwa lata więzienia, natomiast za składanie fałszywych zeznań grozi do trzech lat pozbawienia wolności - poinformowała w środę podinsp. Joanna Kącka z biura prasowego łódzkiej policji.
Zaznaczyła, że w każdej sytuacji dotyczącej kradzieży samochodu policjanci podejmują określone działania, bowiem nie można z góry założyć, że zawiadomienie jest fałszywe.
Policja podaje przykład łodzianki, właścicielki forda mondeo, która mimo uprzedzenia o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, zgłosiła jego utratę. Policjanci ustalili jednak, że kobieta uszkodziła wcześniej auto, a następnie je porzuciła. Takie sytuacje - według Kąckiej - zdarzają się najczęściej, kiedy kierowca chce uniknąć odpowiedzialności za spowodowanie wypadku czy kolizji.
1: A Ja sądzę -że "pies "jest gdzie indziej pogrzeban z IP: 84.234.1.* (2010-03-25 07:59)
-już dawno temu na FORUM pisałem -co potwierdza Drzewiecki ,że żyjemy w dzikim kraju oszustów i oszustów w tym mafii Rządowej"
A może większa afera niż hazardowa- afera samochodowo-złomowa ?
Mafia w Rządzie ,Sejmie? Wielu z Nas ma pojazd i każdy z Nas będzie go musiał oddać np. na złom.
Wiele odzyskanych używanych części to przecież konkretna kasa .
Części można oksydować ,malować a nawet złocić i z powrotem do klienta ,że niby od producenta! To jest dopiero kasa a tymczasem...
za brak jakiejkolwiek części pojazdu samochodowego ,oddanego do złomowania zapłacisz do 10 zł za 1 kg braku jego wagi ! Jedna z oszukanych w ten sposób osób twierdzi:..pojazd nawet stary lub zniszczony ma niejednokrotnie bardzo drogie używane części i nie widzę powodu dla którego za odmowę oddania tych części na Złom jako mojej własności miała bym, komukolwiek coś płacić .
Więc kto uchwalił tak brzmiącą ustawę o recyklingu pojazdów???
to jest kasa ! -więc ludzie wolą zgłaszać kradzież niż poddawać się złodziejskiej ustawie o recyklingu pojazdów !!

Osoba, która kupi za granicą samochód, nie będzie już musiała płacić 500 zł za późniejszy recykling auta. Dlatego potwierdzenie dokonania takiej wpłaty nie będzie już wymagane przy jego rejestracji.