zaloguj się do e-DGP
statystyki

Sędziowie: elektroniczny protokół wydłuży analizę akt

skomentuj

W ocenie Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" wprowadzenie do polskiej procedury cywilnej protokołów elektronicznych z zapisem przebiegu rozpraw może wydłużyć czas potrzebny na zapoznanie się z jego zapisem przez sędziów i pełnomocników stron.

Publikacja: 24 lutego 2010, 15:33 Aktualizacja: 24 lutego 2010, 15:43

"Elektroniczny sposób protokołowania skróci przebieg rozprawy, bo odpada konieczność dyktowania protokolantowi oraz odczytywania zeznań, ale z drugiej strony znacznie przedłuży czas zapoznawania się z protokołem" - wskazała Iustitia w opinii do ministerialnego projektu zmian w Kodeksie postępowania cywilnego dotyczącego tych kwestii.

We wtorek projekt został przyjęty przez rząd. Zgodnie z założeniami zmiany mają wejść w życie od początku lipca bieżącego roku. Wyposażanie sal sądowych w sprzęt audio-wideo odbywać się ma sukcesywnie aż do roku 2012. Po nowelizacji zasadą ma stać się sporządzanie podczas rozprawy protokołu elektronicznego, czyli zapisu dokonanego za pomocą urządzeń technicznych rejestrujących dźwięk albo obraz i dźwięk. Tylko, gdy ze względów technicznych nie będzie to możliwe, ma być spisywany tradycyjny protokół.

Jak zaznaczyło stowarzyszenie sędziów, obecnie "półgodzinne wywody strony można w protokole skwitować jednym zdaniem: wnosi i wywodzi jak w pozwie". Dlatego zapoznanie się z takim pisemnym protokołem nie trwa długo, tymczasem zapoznanie się z protokołem elektronicznym będzie trwało tyle co wypowiedź strony. "Oznacza to, że na zapoznanie się z przebiegiem rozprawy sędziowie, zwłaszcza drugiej instancji, będą potrzebowali znacznie więcej czasu" - napisano w opinii i wskazano, iż być może należy wydłużyć np. terminy wnoszenia odwołań.

"Sporządzanie pisemnych uzasadnień obecnie pochłania od 30 do 50 proc. czasu pracy sędziego"

Zdaniem Iustitii warta rozważenia jest rezygnacja z pisemnego uzasadnienia niektórych orzeczeń i zastąpienie go nagrywanym uzasadnieniem ustnym. Stowarzyszenie zaznaczyło, iż sporządzanie pisemnych uzasadnień obecnie pochłania od 30 do 50 proc. czasu pracy sędziego.

Resort sprawiedliwości wskazywał we wtorek, że według przeprowadzonych testów rozprawa prowadzona przy użyciu zapisu elektronicznego trwa około jednej trzeciej krócej niż taka sama rozprawa protokołowana tradycyjnie przez dobrze wyszkolonego protokolanta. Natomiast, jak zaznaczył resort, sporządzenie transkrypcji godziny zapisu elektronicznego zajmuje protokolantowi średnio cztery godziny.

"Transkrypcja elektronicznego protokołu będzie dokonywana tylko w sytuacjach wyjątkowych dla zapewnienia prawidłowego orzekania w sprawie oraz będzie dotyczyła tylko i wyłącznie stosownych fragmentów" - zaznaczyło ministerstwo w uzasadnieniu projektu.

Zgodnie z projektem, wyposażenie konieczne do sporządzania protokołów elektronicznych najpierw ma zostać zainstalowane w sądach apelacyjnych i okręgowych. Resort chce w ten sposób uniknąć sytuacji, w której sąd odwoławczy, zapoznając się z aktami sprawy zawierającymi zapis elektroniczny, nie będzie dysponował możliwościami jego odtworzenia.

W późniejszym rozporządzeniu ministerstwo ma określić m.in. zasady przechowywania protokołów elektronicznych oraz dodawania tzw. adnotacji, czyli znaczników wskazujących poszczególne fragmenty zapisu i ułatwiających odszukanie odpowiednich jego fragmentów.

Komentarze: 31

  • 1: ehhh z IP: 89.73.202.* (2010-02-24 16:05)

    uważam pomysł za absurdalny, wymyślony przez ludzi nie mających pojęcia o sądownictwie.

  • 2: iga z IP: 89.76.118.* (2010-02-24 17:12)

    proponuję przetestować pomysł w komisji sejmowej i napisać raport wylącznie w oparciu o nagrania a nie stenogramy

  • 3: moris123 z IP: 89.76.0.* (2010-02-24 17:14)

    Rozprawa nie godzinę ale 40 minut, przepisywanie nie godzinę ale cztery godziny. Super przyspieszenie, chyba do tyłu.

  • 4: Sędzia z Przemyśla z IP: 83.8.110.* (2010-02-24 17:26)

    Chory pomysł. To przedłuzy analizę akt o 300%

  • 5: Max z IP: 83.23.204.* (2010-02-24 18:15)

    i znowu nawet nikt nie przeprosi za wypuszczenie takiego bubla

  • 6: zed z IP: 188.33.26.* (2010-02-24 18:37)

    Wspaniała filozofia Kalego ze strony sędziów. Nie chce im się słuchać protokołów rozpraw, bo na piśmie łatwiej się z aktami zapoznać (z czym się zgadzam). Chcieliby jednak dźwiękowych uzasadnień i nie obchodzi ich już, że z nimi też ktoś musi się zapoznać i straci więcej czasu słuchając niż czytając. Kochani, całość tego pomysłu jest niedorzeczna. Protokół dźwiękowy ma rację bytu jako _uzupełnienie_, nie zastąpienie pisemnego. Jego rola jest nie do przecenienia w sytuacji, gdy trzeba zweryfikować, co naprawdę działo się na rozprawie. Ale nie mogą służyć jako podstawowy materiał na którym mają pracować sądy i pełnomocnicy. Niech ktoś w ministerstwie nagra sobie 500 stron akt, a potem niech to odsłucha celem zapoznania się (np. przy apelacji). To żadna Ameryka, że wzrok jest wielokrotnie szybszy i sprawniejszy w odnajdywaniu wybranych części. Obserwujmy uważnie, która firma wygra przetarg na wyposażenie sądów w tą aparaturę - cała ta przewałka ma zdaje się tylko taki cel.

  • 7: ehhh z IP: 89.73.202.* (2010-02-24 18:56)

    niech te "mózgi" z ministerstwa przetestują rozwiązanie, że oskarżonemu i jego obrońcy zabroni się wypowiadać i w ogóle (a co tam!) zgłaszać dowody w postępowaniu karnym. popatrzmy jak to skróci nie tylko czas rozprawy ale też czas postępowania sądowego.
    CO ZA ...WYMYŚLAJĄ I PISZĄ TAKIE GNIOTY

  • 8: Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu z IP: 78.8.108.* (2010-02-24 20:16)

    W sumie program ma objąć 4000 sal (wszystkich jest 4381), a będzie kosztował 250 mln zł. Projekt noweli kodeksu postępowania cywilnego Ministerstwo Sprawiedliwości zyskuje akceptację rzadu. . To skandal. Czy wiecie Państwo ile kosztuje kompletne wyposażenie szpitala w salę rezonasu magnetycznego - podstawowego badania diagnostycznego w cywilizowanej Europie? Odpowiadamy: 5 mln. zł. Zatem z tych 250 mln. na idiotyczny wieloletni eksperyment nagrywania tylko spraw cywilnych, można by ruszyć z nagrywaniem zaraz w sprawach karnych i cywilnych za 3 mln. zł. i uruchomić w prawie 50 szpitalach pracownie rezonansu magnetycznego. Czy Pan minister Kwiatkowski nad tym pomyślał, czy też komisja sejmowa będzie badała kto kazał robić tak kosztowny eksperyment na kilka lat.

    W projekcie mówi się tylko o sprawach cywilnych a to mało. Koszt astronomiczny – 250 mln. zł. Krytyków nagrywania jest dużo. Tymczasem wg stowarzyszenia nagrywanie przez sąd winno być niezbywalnym prawem uczestnika postępowania, jeśli złoży taki wniosek. Zatem zwykła MP 3 do nagrywania – koszt 300zł/ salę. Koszt płyty 1 zł. A sąd niech prowadzi protokół jak chce. Jeśli uczestnik złoży wniosek o sprostowanie to decyduje nagranie. Łączny koszt to max. 3 mln zł. a nie 250 mln. Nagrywane mogą być od zaraz tak sprawy cywilne jak i karne. Zaś MS za wiele milionów proponuje co dwa lata po 2, 4 i 5 sądówcywilnych. Czyli kolejne oczekiwanie przez lata a potem kolejny MS wymyśli nowy projekt. Wg stowarzyszenia do czasu programu przekładającego mowę na pismo nagranie pełni funkcję kontrolną dla sądu. Nagranie winno być archiwizowane do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy, łącznie z kasacją i skargą do TK lub ETPCz w Strasburgu, na wypadek gdy by strona kwestionowała treść protokołu rozprawy. Nagrania takie nie były by przepisywane a wyłącznie przechowywane. Nie potrzeba więc wiecej pisarek do przepisywania nagrań. Koszty więc w praktyce są minimalne. Zaletą jest zdyscyplinowanie wszystkich uczestników postępowania tj. adwokata, sędziego, prokuratora, oskarżonego i świadka a także umożliwi obiektywną kontrolę pracy sądów i prokuratur oraz praktyczną realizację prawa do sprawiedliwego przebiegu rozprawy. Nagrywanie od zaraz rozpraw karnych i cywilnych to sprawa najpilniejsza. W sądach powiększa się bowiem w zastraszającym tempie bezprawie.

  • 9: Maria z IP: 79.186.109.* (2010-02-24 20:37)

    Sędziowie obawiają się nagrywania a powinni się cieszyć bo pieniacze i psychole nie bęą mogli zarzucać naruszania prawa na rozprawie. Lekarze np domagają się nagrywania rozów z pacjentami.

  • 10: kret z IP: 79.162.245.* (2010-02-24 20:56)

    Co za bzdet.
    Łatwiej i znacznie taniej pod publikę ogłosić rzekome ,,przyśpieszenie" toku postępowań przez nagrywanie rozpraw, niż wyszkolić kadrę stenotypistów piszących bezzwzorokowo w tempie mowy. Faktem jest, że część sekretarzy sądowych zna na poziomie tylko podstawowym obsługe WORDA i już wykonanie polecenia - ,,kopiuj", ,,wklej" jest szczytem ich możliwości w zakresie obsługi funkcji tego programu, ale remedium na to nie może, na litość, być kupienie magnetofonu, lecz wyszkolenie.

    Dlaczego nikt nie wprowadza takiej pseudo-reformy np. w Sejmie?

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy zmiany w prawie budowlanym idą Twoim zdaniem w dobrą stronę?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter