Projekt ustawy wprowadzającej całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych, m.in. w restauracjach i dyskotekach został w środę skierowany ponownie do komisji zdrowia. Podczas sejmowej debaty zgłoszono do niego poprawki.
Publikacja: 10 lutego 2010, 10:58 Aktualizacja: 10 listopada 2010, 12:38
Lewica wprowadziła 11 poprawek
Poseł Lewicy Marek Wikiński podczas środowej konferencji prasowej w Sejmie przedstawił absurdy, jakie - jego zdaniem - spowoduje wejście w życie ustawy w obecnym kształcie. "W nocnych klubach, klubach go-go będzie zakaz palenia. W zakonach będzie można palić. Hulaj dusza, piekła nie ma. W dyskotekach będzie zakaz palenia, w akademikach będzie wolno palić. W samochodach z kratką będzie zakaz palenia, na traktorach będzie wolno palić (...). W domach weselnych będzie zakaz palenia, w zakładach psychiatrycznych będzie wolno palić" - wymieniał.
Wikiński podkreślił, że Lewica złożyła 11 poprawek do projektu. "Nie zgadzamy się na to, żeby 10 milionów Polaków tkwiących w tym złym nałogu było wystawianych poza margines społeczeństwa, skazywanych na areszt domowy" - zadeklarował.
Poseł Lewicy dodał, że podczas prac nad projektem powstała "egzotyczna" koalicja PO-PSL-PiS. Posłowie PO odrzucają ten zarzut, bo - jak tłumaczył podczas konferencji prasowej wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski (PO) - poprawki zgłoszone przez Platformę zmierzają "w kierunku złagodzenia zbyt daleko idących restrykcji". Dodał, że PO nie dopuści do niszczenia lokali gastronomicznych.
"Poprawki PO prowadzą do tego, żeby w miejscach użyteczności publicznej mogłyby być wydzielone palarnie. Nie chcemy sekować osób palących papierosy" - zapewnił Maciej Orzechowski (PO).
Palić można by było w specjalnych pokojach, m.in. w: hotelach, akademikach w uczelniach wyższych
Projekt skrytykowała Elżbieta Streker-Dembińska (Lewica). Jej zdaniem, zbytnio ingeruje on w wolność obywatelską, dlatego jej klub go nie poprze. Jak mówiła, nie można nakazywać niepalenia, decyzja w tej sprawie powinna być indywidualna, mimo że szkodliwość palenia dla zdrowia jest sprawą oczywistą.
Zgodnie z projektem za palenie w niedozwolonym miejscu groziłby mandat w wysokości 500 zł. Za nieoznaczenie lokalu czy pojazdu informacją o zakazie palenia - kara grzywny 5000 zł. Projekt wprowadza zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych przez internet, umożliwia produkcję i wprowadzanie do obrotu tzw. e-papierosów.
Palić można by było w specjalnych pokojach, m.in. w: hotelach, akademikach w uczelniach wyższych, a także np. w domach spokojnej starości i domach zakonnych.
Projekt wprowadza także zmiany w zakresie reklamy wyrobów tytoniowych. Zabrania m.in. "rozpowszechniania komunikatów, wizerunków marek wyrobów tytoniowych lub symboli z nimi związanych" i promocji, tzn. publicznego rozdawania, organizowania degustacji.
Istotnym problemem jest tzw. bierne palenie, które doczekało się naukowego terminu - second hand smoker
Inicjatorzy zmian przypominają, że z powodu palenia papierosów co roku umiera w Polsce 70 tys. ludzi. W uzasadnieniu projektu czytamy, że ok. 9 mln Polaków pali regularnie 15-20 sztuk papierosów dziennie. Codziennie zaczyna palić około 500 nieletnich chłopców i dziewcząt, a w ciągu roku próbuje palenia ok. 180 tys. dzieci.
Istotnym problemem - jak wskazano - jest tzw. bierne palenie, które doczekało się naukowego terminu - second hand smoker, czyli palacz z drugiej ręki. W uzasadnieniu projektu podkreślono, że wypalany papieros wydziela dwa razy więcej dymu z tzw. strumienia bocznego niż głównego. Jak podano, ten boczny strumień zawiera 35 razy więcej dwutlenku węgla i cztery razy więcej nikotyny niż dym wdychany przez aktywnych palaczy.
Autorzy regulacji oceniają, że doświadczenia innych krajów, w których wprowadzono całkowity zakaz palenia - jak Włochy, Irlandia czy USA - dowiodły, iż warto wprowadzać zdecydowane przepisy w tym zakresie
1: 33 z IP: 79.186.205.* (2010-02-10 11:20)
A pewnie, zakazać! Śmierdzą pod nosem że wytrzymać nie można!
2: taka jest prawda. z IP: 77.253.234.* (2010-02-10 11:40)
dziennie na świecie umiera tysiące ludzi dlatego ze nauczyli się palić.
3: stefan z IP: 109.125.192.* (2010-02-10 11:40)
jestem za żeby jeszcze w zakładach pracy wprowadzili zakaz. jestem biernym palaczem od kilku lat w pracy moja koleżanka pali jak smok i nie trafiają do niej zadne argumenty że to przeszkadza innym.
4: 66 z IP: 80.54.180.* (2010-02-10 11:41)
Co do palenia w samochodzie, jeśli znajduje się w nim tylko palący, to uważam, że powinien on mieć do tego prawo. Ale tylko w czasie postoju! W czasie jazdy bezwzględny zakaz. Palenie jest bardziej niebezpieczne od rozmowy przez komórkę, a komórki są jednak zabronione.
5: stary rzemiecha z IP: 83.10.138.* (2010-02-10 11:48)
Budżet w ruinie, bezrobocie ponad 12 % - a oni zajmują się tematami zastępczymi. Politykierzy...
6: ?? z IP: 195.20.110.* (2010-02-10 11:56)
Skoro paprierosy są takie złe, szkodliwe a państwo wydaje tyle pieniędzy na leczenie i tak dalej, to czemu to państwo nie zdelegalizuje wyrobów tytoniowych, albo chociaz przestanie pobierać akcyzę? Co zrobi minister finansów jeżeli 60% palących rzuci palenie?
7: Robert z IP: 80.239.242.* (2010-02-10 11:58)
Zakazac palenia,cenzurowac internet,inwigilowac obywateli,pracowac jak najdluzej na nedzna emeryture,proponuje wprowadzic obowiazek glosowania aby nikt nie psul samopoczucia politykom-wyć sie chce
8: pq z IP: 78.8.13.* (2010-02-10 12:05)
@ Robert
wyć się chce jak muszę wdychać smród z papierosów które palą inni...
9: talib59 z IP: 77.254.131.* (2010-02-10 12:33)
podpisuje się dwiema rękami pod całkowitym zakazem palenia w miejscach publicznych, dlaczego po wyjściu z dyskoteki czy pubu mam śmierdzieć jak popielniczka?!co za pier...lony prl-owski relikt palenie gdzie sie komu podoba- wolnoć tomku w swoim domku, jakoś innym państwom całkowity zakaz palenia wyszedł tylko na dobre ale oczywiście tylko w naszym durnowatym społeczeństwie sie zawsze znajda "obrońcy wolności i swobód obywatelskich", dość tego historia pokazała co osiągnęliśmy dzięki takim "bojownikom o wolność"...
10: t105n z IP: 83.31.185.* (2010-02-10 12:36)
Nienawidzę smrodu papierochów, jeśli ktoś chce się truć, to prosze bardzo, ale dlaczego ja mam wdychać to g...?
Ciekawe, dlaczego państwo nie zdelegalizuje ich (jak pisał "??"), skoro są takie szkodliwe. Narkotyki przecież są nielegalne.
A tak szczerze, to należałoby zabronić palenia na ulicy zamiast w lokalach. W lokalach należałoby pozostawić to do decyzji właściciela, pod warunkiem wywieszenia informacji przy wejściu, czy wewnątrz można palić, czy nie. Jeśli mi nie przeszkadza smród, to wchodzę, jeśli przeszkadza, szukam innego lokalu i tyle.

Miejscowe przepisy urbanistyczne mają ułatwiać wznoszenie inwestycji na terenach, dla których nie uchwalono dotąd planów zagospodarowania przestrzennego.