Od 18 stycznia odpisy i zaświadczenia uzyskane przez internet z Centralnej Informacji o Zastawach Rejestrowych i opatrzone certyfikowanym podpisem elektronicznym będą miały moc dokumentu urzędowego.
18 stycznia 2010 r. weszła w życie ustawa z 20 listopada 2009 r. o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów (Dz.U. nr 215, poz. 1663). Znowelizowane przepisy nadały moc dokumentów urzędowych odpisom i zaświadczeniom wydawanym drogą elektroniczną przez Centralną Informację o Zastawach Rejestrowych. Warunek jest jeden, muszą być one opatrzone bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym za pomocą ważnego, kwalifikowanego certyfikatu.
Zmiana procedury umożliwi każdemu szybszy dostęp do dokumentów urzędowych potwierdzających informację o tym, czy na przykład jego kontrahent figuruje w rejestrze zastawów jako zastawca, czy na kupowanym samochodzie, maszynie dziewiarskiej lub innym urządzeniu został ustanowiony zastaw rejestrowy albo że roszczenie zostało już uregulowane i na zastawcy nie ciąży już żadne zobowiązania z tego tytułu.
Aby otrzymać drogą elektroniczną taki dokument, nie trzeba wykazać, że ma się interes prawny w jego posiadaniu. Dokument w formie papierowej albo elektronicznej może uzyskać z Centralnej Informacji o Zastawach każdy, kto złoży wniosek na odpowiednim formularzu, podając w nim numer pozycji w rejestrze zastawów.
Wcześniej odpisy i zaświadczenia wydane przez internet o zastawach rejestrowych stanowiły jedynie informację i nie mogły służyć jako dowód urzędowy w sprawie. Dowodem zaś były jedynie odpisy i zaświadczenia w formie papierowej.
Centralna Informacja o Zastawach Rejestrowych prowadzi zbiór informacji z rejestru zastawów oraz udziela informacji, wydaje odpisu i zaświadczenia w formie papierowej i przez internet na podstawie danych otrzymanych z centrali rejestru zastawów. Natomiast rejestry zastawów prowadzą sądy rejonowe i sądy gospodarcze.
Podstawa prawna
Ustawa z 20 listopada 2009 r. o zmianie ustawy o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów (Dz.U. nr 215, poz. 1663).
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Infor Biznes Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Infor Biznes Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
1: Steff z IP: 78.8.29.* (2010-01-20 11:18)
A to ciekawe ?, i Urzędy Skarbowe będą uznawały takie dokumenty ?, wiem że Urzędy Skarbowe zapowiedziały że nie będą uznawały faktur internetowych za internet.
2: qqq z IP: 62.87.243.* (2010-01-21 12:53)
@Steff, to nieuznawanie faktur elektronicznych za internet to była dezinformacja Gazety Prawnej.
Są uznawane.
3: obserwator z IP: 84.10.157.* (2010-01-24 12:45)
Pojawił się promyk światła w kraju ciemności Europejskiej, a będzie to wyglądało tak, jajogłowy wyedukowany, że podstawą jest nie wierzyć petentowi, otrzyma dokument w formie elektronicznej, a dla formalności potwierdzających wydruki z pieczątką oryginalną, oraz stosowne oświadczenie potwierdzające oryginalność dokumentu elektronicznego i papierowego oraz pieczątki /bez pieczątki w prl-u nic nie było ważne/ Pamiętać należy że w państwie zakazów i nakazów petent jest podmiotem, dla Urzędów by spełniać ich, nadinterpretacje prawne. Ten błysk nie będzie trwał długo stare praktyki wypracowane przez lata, niemrawi operatorzy komputerów, ten stan utrzymają długo, chyba że do ustawy o zakazie palenia dopiszemy zakaz używania papieru, co załatwi produkcję skrętów domowych przy okazji!!!
4: viatrak z IP: 89.74.216.* (2010-01-24 17:20)
Coś wydaje mi się, że szanowni przedmówcy nie zrozumieli artykułu. Wyraźnie jest napisane w nagłówku:
...opatrzone certyfikowanym podpisem elektronicznym.
A to oznacza, że nie wystarczy wydruk samej faktury, trzeba mieć ten certyfikowany podpis a tego się nie wydrukuje. Praktycznie należy ściągnąć z internetu to dziadostwo na jakiś wymienny nośnik elektroniczny, magnetyczny albo optyczny. Pytanie zasadnicze, jaki nośnik będzie preferowany przez urzędasa?
Czy robiąc zakupy, zawsze otrzymujesz paragon z kasy fiskalnej?