Prezesi i wiceprezesi WSA oraz wiceprezesi NSA będą pełnić swoje funkcje kadencyjnie. Ich odwoływanie będzie możliwe tylko w razie niewywiązywania się z obowiązków służbowych lub naruszenia dobra wymiaru sprawiedliwości.
Publikacja: 8 stycznia 2010, 03:00 Aktualizacja: 8 stycznia 2010, 11:54
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: ssr z IP: 188.147.233.* (2010-01-08 08:44)
zastanawiam się dlaczego niemal wszelkie pozytywne działania i reformy mają miejsce jedynie w sądownictwie administracyjnym, tamtejsi sędziowie i pracownicy wszystkich szczebli mają o wiele wyższe uposażenia, warunki pracy od ich odpowiedników w sądach powszechnych. Maja także własny budżet, samodzielność i cieszą się prestiżem.
Czyżby dla naszego państwa rozstrzyganie w sprawach np. nieterminowej decyzji administracyjnej było o wiele ważniejsze niż rozstrzyganie o życiu obywateli np. w procesie o zabójstwo? No bo tak to wygląda...
2: PRAWNIK z IP: 79.186.108.* (2010-01-08 09:30)
Jest niezrozumiałe dlaczego Sędzia Wojwódzkiego Sądu Administracyjnego , czyli I instancji , zarabia tyle co Sędzia Sądu Apelacyjnego , czyli jakby III instancji. Wiadomo powszechnie ,że sprawy cywilne i gospodarcze w Sądach Rejonowych są znacznie trudniejsze niż sprawy administracyjne. To dla każdego prawnika jest oczywista oczywistość.
3: syn Narodu z IP: 83.238.174.* (2010-01-08 14:46)
Przecież prawo tworzą - nie-prawnicy - przedstawiciele Narodu ... to niby skąd o tym mają wiedzieć :D :D :D
4: Behemot z IP: 95.49.190.* (2010-01-08 18:19)
Bardzo pozytywna zmiana - trzeba skończyć z istnieniem niekadencyjnych wirylistów - jeżeli prezydent jest wybierany na określona kadencję to dlaczego Prezes WSAmiałby nie być wybierany...
Co do większej trudności spraw w sądach powszechnych niż w administracyjnych - jak pisze sam prawnik to chyba spora przesada... naprawdę trudno odnośić sie do tego nawet- wspomnę tylko, że że administracyjnym postępowaniu nie ma kontradyktoryjności postępowania - tu sąd ocenia całościowo skargę, niezależnie od zarzutów skargi.
Przez prawnika i ssr przemawia gorycz - niższych uposażeń, prestiżu i warunków pracy - hmmm - w znacznej mierze mają rację, ta różnica w stosunku do sadów administracyjnych powinna być mniejsza - ale też poziom pracy, kadry i sędziów np. w sadach rejonowych odstaje od tego w sądach administracyjnych.
Tak więc - drodzy państwo słusznych postulatów poprawy warunków pracy w sądach powszechnych nie próbujmy uzasadniać deprecjonowaniem spraw administracyjnych i sądownictwa administracyjnego.
5: Maria z IP: 79.186.108.* (2010-01-08 22:10)
Oczywistych spraw się nie dyskutuje. Gdybyś orzekał w cywilnych sprawach I instancji to wiedziałbyś o czym mowa. Czy zuważyłeś ,że sprawy o podział majątku dorobkowego małzonków , w których występują problemy prawa rodzinnego, rzeczowego, zobowiązaniowego a często jeszcze gospodarczego i rolnego rozpoznają początkujący sędziowie ,a sprawy o rozwód i związane z tym alimenty w II instancji Sądy Apelacyjne. Nie spotkałem sie jeszcze z przypadkiem ,żeby Sąd Okręgowy orzekając rozwód dokonal podziału majątku małżonków.
6: Anarcha z IP: 87.105.179.* (2010-01-08 22:42)
Nie banalizujmy roli Wojewódzkich Sądów Administracyjnych. Do ich kognicji należą także, oprócz spraw prostych związanych z działalnością z kontrolą administracji publicznej także, niezwykle skomplikowane sprawy z zakresu podatkowego (gdzie trzeba także wykazać się dużą wiedzą z zakresu prawa cywilnego), w których należy wprost stosować prawo europejskie. Są to niekiedy sprawy niezwykle skomplikowane o doniosłym znaczeniu społecznym i określonych skutkach fiskalnych.
Z drugiej strony nie powinno być takich dysproporcji pomiędzy sądami powszechnymi a sądami administracyjnymi, jeżeli chodzi o warunki pracy i wysokość wynagrodzenia sędziów.
7: Bundy z IP: 79.162.160.* (2010-01-09 22:19)
Przestańcie pisać że niesprawiedliwością jest że ci w sądach administracyjnych mają tak dobrze, bo okazujecie przez to wyjątkowo obrzydliwą zawiść.Uważacie że powinno się im pogorszyć, żeby mieli tak jak w sądach powszechnych w I-szej instancji??Problemem są w ogóle żenująco niskie wynagrodzenia sędziów w Polsce - nie tylko w porównaniu z sędziami z innych krajów czy z przedstawicielami innych zawodów prawniczych w Polsce, ale także nawet ze znaczną częścią innych wysoko wykształconych profesjonalistów w tym kraju. Tak więc trzeba walczyć o wyższe pensje a nie wypominać (starszym najczęściej) kolegom że mają lepiej. A tak na marginesie: jakoś nie słyszałem żeby o wolne stanowiska sędziowskie w sądach administracyjnych zabijali się sędziowie z sądów powszechnych. Wystarczy zainteresować się jakie sprawy należą do kognicji sądów administracyjnych żeby zorientować się że albo są cholernie trudne i tak samo nudne (np. podatki), albo tylko nudne. Tak więc moim zdaniem nie ma co zazdrościć (i to w tym najgorszym tego słowa znaczeniu).A jak ktoś mimo wszystko jest na tyle szurnięty żeby fascynować się np. podatkami - zawsze może poczekać aż spełni wymogi formalne i spróbować przenieść się do sądu administracyjnego.Z tym, że jakoś nikt nie zazdrości ciekawszych spraw,albo możliwości rozwoju tylko pieniędzy.Bardzo brzydka zazdrość...
8: Lolek. z IP: 83.9.211.* (2010-01-10 13:12)
Uważam, że we wszystkich sądach i prokuraturach należy obsadzać stanowiska prezesów przez wybory powszechne. Co dzieje się w sądach rejonowych i prokuraturach to nie do uwierzenia. Pracownicy na wyższych szczeblach tych instytucji są przekonani, że te instytucje są powołane ażeby oni mieli gdzie podpisywać listę obecności i pobierać wysokie apanaże.
Co do ich ciężkiej pracy to z ich winny sprawy ciągną się latami a najczęściej sprawę wygrywa przestępca. Pozatym w śród nich nie ma profesjonalistów w sprawach : ZUS, bankowych, ruchu drogowego. Powołują biegłych ale nie w tej dziedzinie co należy. Jednak decyzja należy tylko do sędziego i tej decyzji nikt nie jest władny zmienić chociaż jest chybiona.

Najszybszy wygrywa! Kliknij i wygraj! Wygrałeś nagrodę! – krzyczą reklamy internetowych konkursów. Obiecywany telefon wygrać w nich nie jest łatwo. Za to na pewno uczestnicy mogą spodziewać się telefonów z ofertami marketingowymi.