zaloguj się do e-DGP

Z ostatniej chwiliPrezydent skierował do TK wniosek w sprawie ustawy o waloryzacji emerytur

statystyki

Rząd zajmie się egzaminami prawniczymi

skomentuj

Podczas wtorkowego posiedzenia rząd zajmie się m.in. projektem ustawy, która ma ujednolicić kryteria naboru na wszystkie aplikacje prawnicze. Rada Ministrów rozpatrzy też nowelę kodeksu karnego, która m.in. wprowadza nowe typy czynów zabronionych i definicję "handlu ludźmi".

Projekt dotyczący egzaminów prawniczych ma ujednolicić kryteria naboru na wszystkie aplikacje prawnicze poprzez wprowadzenie jednego państwowego egzaminu I stopnia oraz stworzenie absolwentom wyższych studiów prawniczych dwóch równoległych ścieżek dostępu do zawodów prawniczych:

- poprzez aplikacje prawnicze: po zdaniu egzaminu I stopnia, odbyciu aplikacji i zdaniu egzaminu II stopnia (odpowiadającego obecnym egzaminom zawodowym), z wyłączeniem egzaminu sędziowskiego, prokuratorskiego i komorniczego;

- z pominięciem aplikacji, poprzez świadczenie pomocy prawnej: po zdaniu egzaminu I stopnia i co najmniej 5-letnim wykonywaniu czynności prawniczych, a następnie zdaniu państwowego egzaminu prawniczego II stopnia bez konieczności odbycia aplikacji.

Rada Ministrów zajmie się też nowelą kodeksu karnego, która wprowadza nowe typy czynów zabronionych, w tym zbrodni przeciwko ludzkości i niektórych zbrodni wojennych. Nowela wprowadza do kodeksu karnego definicję "handlu ludźmi", wynikającej z ratyfikowanego przez Polskę Protokołu o zapobieganiu, zwalczaniu oraz karaniu za handel ludźmi, w szczególności kobietami i dziećmi.

Rząd rozpatrzyć ma również projekt noweli kodeksu cywilnego, która ma zapobiegać nieregulowaniu przez inwestorów i wykonawców robót budowlanych należnej zapłaty za prace wykonane przez wykonawców i podwykonawców - w szczególności małych i średnich przedsiębiorców.

Projektodawcy zwracają uwagę, że procesy sądowe mające na celu odzyskanie zapłaty, która pokrywa z reguły nie tylko koszty robocizny, ale także materiałów kupionych na ogół z zaciągniętego kredytu bankowego, są długotrwałe, czasochłonne i kosztowne. W wielu wypadkach nie przynoszą spodziewanego efektu ze względu na brak możliwości wyegzekwowania zasądzonych należności.

Projekt przyznaje m.in. uczestnikom budowlanego procesu inwestycyjnego uprawnienia do zgłoszenia na piśmie żądania udzielenia zabezpieczenia wierzytelności wynikającej z umowy, na podstawie której dany podmiot uczestniczy w budowlanym procesie inwestycyjnym.

Komentarze: 25

  • 1: O.o z IP: 83.10.20.* (2009-09-15 12:37)

    http://www.rp.pl/artykul/55769,363462_Aplikacje_po_nowemu.html

    – Chcielibyśmy, aby nabór na aplikacje w przyszłym roku odbył się już według zasad nowej ustawy – mówi „Rzeczpospolitej” Iwona Kujawa, dyrektor Departamentu Nadzoru nad Aplikacjami w Ministerstwie Sprawiedliwości.

    Te zasady przewidują tzw. ujednolicony egzamin państwowy I stopnia. Po jego zdaniu absolwent prawa będzie mógł się dostać na aplikację lub zdobyć uprawnienia doradcy prawnego. Będzie miał do wyboru dwie ścieżki kariery: aplikacja lub praktyka doradcy. Obiema będzie mógł dojść do uprawnień adwokata, radcy czy notariusza.

    Dziś prawnik po studiach wybiera aplikację, na którą zdaje egzamin. Jeśli zda – zostaje przyjęty.

    Według nowych zasad każdy, kto zdał, dostanie się na aplikację, jednakże niekoniecznie na tę, którą wybrał, i nie zawsze w tej miejscowości, w której chciałby ją odbywać. Brak satysfakcji takich osób będzie ceną za osiągnięcie celu autorów projektu: zapewnienie proporcjonalnego rozłożenia liczby aplikantów. Niezadowolenie w Ministerstwie Sprawiedliwości budzi bowiem jej duże zróżnicowanie w poszczególnych izbach adwokackich, radcowskich i notarialnych, a w rezultacie – nieefektywność szkolenia (np. w Warszawie są aż 2 tys. aplikantów radcowskich).

    Zdający będą się rejestrowali w systemie elektronicznym. Po ogłoszeniu wyników egzaminu kandydaci, którzy go zaliczą, wskażą do trzech kolejno preferowanych (ze względu na rodzaj i miejsce) aplikacji. Minister zaś ustali łączną liczbę miejsc dla wszystkich, którzy zdali. Rozdzieli je jednak na poszczególne aplikacje i miasta nie według zapotrzebowania wynikającego z wyników egzaminu w danej izbie, lecz w jednakowej proporcji do liczby adwokatów, radców i notariuszy w każdej z nich.

    Kandydaci będą kwalifikowani według własnych preferencji, ale przede wszystkim w kolejności wyników. Pierwszeństwo będą mieli ci, którym poszło najlepiej. Osoby z najmniejszą wymaganą liczbą punktów mogą mieć ograniczony wybór. Jeśli np. komuś startującemu w Warszawie na aplikację radcowską zabraknie miejsca wśród tysiąca konkurentów, będzie się musiał szkolić w innym mieście, w którym akurat zostało wolne miejsce.

    To nie jest jedyne utrudnienie dla kandydatów. Egzamin I stopnia będzie bowiem – inaczej niż dziś – sprawdzał nie tylko wiedzę, ale i umiejętność stosowania prawa. Test ma się składać z 220 pytań, w tym 70 kazusów.

  • 2: lucky z IP: 79.185.45.* (2009-09-15 12:56)

    Prawnik bez aplikacji..i jeszcze bez egzaminu ..to żaden prawnik...a co najwyżej absolwent prowadzący działalność gospodarczą.

  • 3: mr t z IP: 193.59.255.* (2009-09-15 13:37)

    drogi lucky
    nie odbieraj wiary we wlasne sily genialnym absolwentom prawa
    oni sa tak swietnie przygotowani do wykonywania zawodu prawnika, ze zadna aplikacja nie jest im potrzebna
    wystarczy zapoznac sie z wieloma opiniami z for internetowych czy posluchac tego o czym studenci rozmawiaja na korytarzach

    drzyjcie adwokaci - mlodziez nadchodzi

    OT
    przeczytales moja wypowiedz, a nie wiesz co to ironia i sarkazm najwyzszy czas poznac znaczenie tych slow ;)

  • 4: mec. z IP: 80.52.157.* (2009-09-15 13:39)

    ...już widzę jak notariusze dopuszczą między siebie jakichkolwiek aplikantów...

    Obecnie kpiąc sobie z obowiązujących przepisów odmawiają wpisu nawet doświadczonym sędziom/prokuratorom/radcom, urządzają im kabaretowe "egzaminy" choć ustawa niczego takiego nie przewiduje, a gdy wszystko zawiedzie radośnie stwierdzają że i tak "nie dają rękojmi"...

  • 5: adi z IP: 83.31.9.* (2009-09-15 14:02)

    wykrwawią się i oni, przy tej liczbie aplikantów i ludzi szturmujących notariat przestanie być to żyła złota, zresztą już poza kilkudziesięcioma notariuszami w kraju z wielkich miast reszta wcale nie kosi takich kokosów, po odliczeniu wszystkich kosztów zostaje trochę więcej niż urzędnikowi średniego szczebla...

  • 6: PO sucks z IP: 78.8.31.* (2009-09-15 14:28)

    No właśnie. Znowu wychodzi na to, że rząd jest głównym murem przy otwarciu zawodów. Jak to ma się do pomysłu radców prawnych? Niech sobie Tusk rozwiązuje kazusy po studiach, na których nie pokazywano jak je rozwiązywać. Po tym podejściu PO już widać jakie pytania będą w sobotę.

  • 7: a z IP: 195.187.152.* (2009-09-15 15:26)

    Ok ale mam pytanie co z prawnikami z wieloletnim doświasczeniem pracującymi w kancelariach itp. Czy oni też będą musieli zdawać egzamin 1wszego stopnia czy też z mocy prawa nimi zostaną po udokumentowaniu doświadczenia zawodowego ??

  • 8: WZ z IP: 195.78.237.* (2009-09-15 15:54)

    @adi: hahaha, urzędnik średniego szczebla zarabia 15-20 tys brutto miesięcznie? Tyle mają najgorzej, podkreślam najgorzej prosperujący notariusze, prowadzący kancelarie w małych miastach i zarazem nie współpracujący z przedsiębiorcami ani urzędami. Poza tym, aplikantów może być nawet 10000 - w jaki sposób wpływa to na liczbę notariuszy. Ano w żaden, notariuszem może zostać tylko ten kto odbył po aplikacji asesurę, a ich liczba już zależy tylko rejentów.

  • 9: apl. sąd. egz. z IP: 83.31.37.* (2009-09-15 17:37)

    @WZ

    15 - 20 tysięcy to minimalny zarobek każdego notariusza w kraju ? za dużo czytasz gazet i dennych rankingów a za mało masz kontaktu z realnym prawniczym światkiem. Otóż b. dobre pieniądze biorą tylko rejenci skumani z deweloperami albo wielkimi kancelariami, hurtowo ich obsługujący. Ci owszem, są w stanie wykręcić i 90 tysięcy/m-c. Ale ilu takich jest ? cała reszta żyje z drobnych transakcji - sprzedaż mieszkania, jakiś odpis poświadczony za 20 zł itd. Zejdź na ziemię w swoich rachubach.

    PS. uważam notariat za najbardziej skostniały, zamknięty samorząd, w którym modelowo obowiązują dawne wzorce nepotyzmu i znajomości. Człowiek z ulicy nie ma tam szans. Nie przeczy temu to co pisałem wyżej - mimo że nie zarabiają aż tak dobrze jak piszą, to i tak lepiej od reszty prawników stąd zamknięcie

  • 10: obserwatorka z IP: 86.63.108.* (2009-09-15 17:57)

    akurat tak się składa z powodu wykonywanej pracy że blisko współpracuję z kilkoma rejentami i potwierdzam to co mówili poprzednicy, zarobki notariuszy ZACZYNAJĄ się od poziomu 15-20 tys zł - tyle ma przeciętny notariusz w maleńkim miasteczku. W mieście około 100tys. zł kwota ta rośnie do około 50 tys. zł. Operatywni rejenci zarabiają jeszcze więcej.
    Cóż...nie ma chyba w tym kraju drugiej takiej grupy o porównywalnych, gwarantowanych ustawą, dochodach przy równe niskim nakładzie pracy i wymaganej wiedzy...

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Wywiady i Komentarze

Wyszukaj w Panoramie Firm

Sonda:

Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter