Posłowe Sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki przygotowali projekt nowelizacji ustawy o kulturze fizycznej, w którym proponują wprowadzenie obowiązku noszenie kasków ochronnych przez narciarzy na stoku lub jeżdżących na desce snowboardowej. Wymóg ten ma obowiązywać tylko te osoby, które nie skończyły jeszcze 18 roku życia. W 2008 roku wypadków narciarskich było o ponad 500 więcej niż rok wcześniej.

– Osoba, która uzyska pełnoletniość, sama już zadecyduje, czy i w jakim stopniu chce siebie chronić – mówi Ireneusz Raś, poseł Platformy Obywatelskiej i zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki. Jego zdaniem już sama nowelizacja przepisów i dyskusja nad zmianami powinna wpłynąć na świadomość narciarzy i zapoczątkować pewien obyczaj zjeżdżania na nartach w kaskach również przez osoby dorosłe.

Jeżeli nowelizacja wejdzie w życie, to właściciele stoków narciarskich będą musieli umieścić w regulaminach informację o obowiązkowej jeździe w kasku przez nieletnich. Wówczas niezastosowanie się do wymogu będzie mogło spotkać się z mandatem wystawionym przez policję.

Marek Małoszyc, instruktor narciarstwa z Karpacza, uważa, że takie rozwiązanie jest dobre i ze wszech miar uzasadnione.

– Przykładowo w Austrii istnieje obowiązek jazdy na nartach w kaskach ochronnych, który dotyczy dzieci. Dzięki temu liczba wypadków zmalała – mówi Marek Małoszyc. Nie podziela jednak optymizmu posłów, którzy liczą, że w kaskach z własnej woli zaczną jeździć dorośli.

Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać jeszcze przed rozpoczęciem sezonu narciarskiego.

1,7 tys. wypadków narciarskich TOPR odnotował w 2008 roku