Aż o połowę, w porównaniu z ubiegłym rokiem, wzrosła liczba przedsiębiorstw, które ogłosiły upadłość. Przez ostatnie sześć lat nie wszczęto w Polsce żadnego postępowania naprawczego, bowiem przepisy są skomplikowane. Z naprawy powinny korzystać firmy, które mają niewielkie długi, a nie tylko te, którym grozi już bankructwo.
Publikacja: 27 sierpnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 27 sierpnia 2009, 08:46
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: prawnik z IP: 83.1.88.* (2009-08-27 15:17)
Prawo naprawcze przysługuje wtedy, gdy jest szansa na jakąkolwiek wzruszlność konającego przedsiębirstwa. Skoro mało kto zgłasza układ napawczy oznacza, że firma jego tak podupadła, że nie ma już ratunku. Czasami jednak decyzje o likwidacji są podejmowane z zimną krwią, ponieważ to jest bardziej korzytne dla pracodawcy i właściciela. Ale to już odrębna sprawa
2: basia z IP: 77.112.226.* (2009-08-27 19:03)
Skomplikowane i niejasne przepisy prawne, a ponadto konieczność pomocy radcy prawnego skutecznie zniechecają, A poza tym firmy najczęściej umawiaja się miedzy soba.
3: Andrzej z IP: 83.175.191.* (2009-08-27 19:16)
To co do czasu wejścia w życie Prawa upadłościowego i naprawczego nazywało się postępowaniem układowym mieści się dzisiaj w upadłości z możliwością zawarcia układu. Postępowanie zapobiegające upadłości znane już było niektórym ustawodawstwom zaborczym. Połączenie upadłości i układu w jednym postępowaniu ma na celu skrócenie procedury w przypadku niedopuszczenia do układu.

Aby równomiernie rozłożyć pracę w sądach, wystarczy stworzyć listę sędziów rezerwowych różnych specjalności.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?