Z Centralnej Informacji Krajowego Rejestru Sądowego (CI KRS) będzie można uzyskać odpisy, wyciągi i zaświadczenia także w wersji elektronicznej. Takie wydruki e-dokumentów będą miały moc dokumentów urzędowych. Nie będzie na nich potrzebna pieczęć ani podpis, jak na wydawanych na papierze. Takie ułatwienie przewiduje projekt nowelizacji ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym, do którego dotarła GP.

Wydruki z internetu

Chociaż od trzech lat CI udostępnia w internecie podstawowe informacje o podmiotach wpisanych do KRS, np. o spółkach czy fundacjach, to jednak ciągle powracają spory na temat możliwości posługiwania się danymi z rejestru elektronicznego. Z jednej bowiem strony obowiązujący przepis ustawy o KRS (art. 4 ust. 3) stanowi, że moc dokumentów urzędowych mają te, które zostały wydane w postaci papierowej, ale z drugiej – w ustawie jest mowa o prawie do otrzymania przez każdego poświadczonego odpisu drogą elektroniczną (art. 4 ust. 4a). Ustawa nie rozstrzyga przy tym, czy i jak można posłużyć się wydrukiem z internetu w obrocie prawnym, np. czy dopuszczalne jest przedstawienie takiego dokumentu jako załącznika do pozwu w sądzie gospodarczym, świadczącego o prawie do reprezentowania spółki. Dlatego odpisy z rejestru ciągle wydawane są przede wszystkim w postaci papierowej.

Przewlekłe procedury

Taki sposób uzyskiwania dokumentów z KRS jest czasochłonny i drogi. Zainteresowany musi bowiem przyjechać do sądu i poczekać na wydanie dokumentu przez operatora. Tymczasem również ten ostatni uzyskuje dane z systemu informatycznego rejestru.

Dlatego nie powinno być większych problemów z przyznaniem wszystkim możliwości przeglądania zawartości rejestrów i drukowania potrzebnych informacji, które będą miały moc dokumentów urzędowych.

– Niewykluczona jest oczywiście konieczność wnoszenia opłat za wydruk w określonej formie graficznej, który uważany byłby za dokument urzędowy, tak jak dokument opatrzony pieczęcią sądu rejestrowego i podpisem – uważa Jarosław Paszke, dyrektor Departamentu Informatyzacji i Rejestrów Sądowych w Ministerstwie Sprawiedliwości.

– Nie powinno być jednak mowy o konieczności posługiwania się podpisem elektronicznym, ponieważ nawet sąd sprawdzałby przekazane mu dane on-line – dodaje.