Wprawdzie kupując mieszkanie na rynku wtórnym, minimalizujemy ryzyko niewypłacalności sprzedającego dewelopera, to jednak ta transakcja obciążona jest również wieloma innymi ryzykami.
Publikacja: 14 sierpnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 14 sierpnia 2009, 10:34
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: R.P. z IP: 79.187.173.* (2009-08-14 12:39)
Dlaczego dziennikarz nie przygotuje sie porządnie do artykułu, zamiast kogoś nauczyć ,sieje ferment i niepokój, nie trzeba żadnych zaświadczeń z ZUS-u,
najważniejsza jest księga wieczysta , wystarczy w nią zajrzeć w dniu podpisania aktu ,nie ma wpisów mieszkanie jest wolne od obciążeń /rękojmia wiary publicznej/ to już problem wierzyciela , że nie zdążył się wpisać do KW.
2: Andrzej z IP: 80.51.9.* (2009-08-14 12:51)
do RP
Ma Pan rację, autor słyszał że dzwonią tylko nie wie w którym kościele.
3: hmm z IP: 78.8.119.* (2009-08-14 16:12)
A za co bierze pieniądze notariusz?
4: Bartłomiej Żukowski z IP: 193.239.127.* (2009-08-14 16:50)
Ten artykuł jest pełen nieścisłości i zwykłych błędów, które mogą mylić potencjalnych nabywców. Czy p. redaktor może zdefiniować np. pojęcie "akt notarialny własności lokalu". Akt notarialny jest wyłacznie formą zawarcia umowy i nie stanowi żadnego dowodu własności (rozumiem, że laicy utożsamiają te rzeczy ale ktoś piszący publikacje POWINIEN te rzeczy rozróżniać). Pomijam już wspomnianą niżej kwestię zasady rękojmi wiary publicznej ksiąg wieczytych. Poza tym proponuję zapoznać się z taką zasadą jak 'superficies solo cedit' zanim zacznie się wygłaszać teorie o odrębnej własności gruntu i wzniesionego na nim budynku (pomijam kwestie użytkowania wieczystego). Sądzę, że nie tylko ja zawiodłem się solidnie na poziomie dziennikarstwa GP...
5: wacek wareda z IP: 217.98.6.* (2009-08-14 23:16)
panie autorze, nie kompromituj się pan. Pomieszanie pojęć, wprowadzanie w błąd, narażanie na szwank:)zacznij pan pisać może do Pani Domu albo
Młodego technika?!
6: poprawka z IP: 81.168.132.* (2009-08-17 07:37)
choć poziom artykułu jest rzeczywiście słaby, to akurat z zobowiazaniami podatkowymi i zus autorka miała rację. Jeżeli ktoś sprzedaje nieruchomość będącą składnikiem przedsiębiorstwa i zalega z podatkami, to zobowiązania te przechodzą na nabywcę, nawet jeżeli nie były ujawnione w księdze wieczystej. Po to się bierze zaświadczenie, które jest ważne trzy dni. Reguluje to ordynacja podatkowa.
7: R.P. z IP: 79.187.173.* (2009-08-17 12:29)
Do poprawki, to dalej świadczy o niekompetencji autora, ma na myśli rynek
wtórny , a tam nie ma znaczenia czy sprzedający jest przedsiębiorcą czy zatrudnionym na etacie.
8: poprawka z IP: 81.168.132.* (2009-08-17 12:56)
ma znaczenie, bo używaną nieruchomość można również wpisać jako środek trwały przedsiębiorstwa. Z różnymi halami magazynowymi, lokalami, warsztatami, itp z reguły zresztą tak jest, że są to składniki przedsiębiorstwa i dzieje się tak najczęściej na rynku wtórnym. Fakt, że przy lokalach mieszkalnych jest to niemal niespotykane.
9: do poprawka z IP: 193.201.167.* (2009-08-17 13:02)
Zaświadczenie ważne jest 30 dni - operujesz na archaicznym stanie prawnym.
10: poprawka z IP: 78.8.140.* (2009-08-17 16:29)
fakt, dzięki za zwrócenie uwagi.

Aby równomiernie rozłożyć pracę w sądach, wystarczy stworzyć listę sędziów rezerwowych różnych specjalności.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?