Zarządy spółdzielni od 27 lipca 2009 r. mogą zarabiać na osobach, które chcą nabyć odrębną własność lokali wybudowanych z funduszy socjalnych byłych przedsiębiorstw państwowych – zadecydował Trybunał Konstytucyjny.

Obowiązujący do 27 lipca 2009 r. art. 48 ust. 3 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych umożliwia tańsze nabycie prawa własności spółdzielcom wynajmującym lokale wybudowane przez ich zakłady pracy lub inną jednostkę organizacyjną.

Od czego zależą koszty

Jeśli spółdzielnia otrzymała mieszkanie nieodpłatnie, to wnioskujący o przeniesienie prawa własności najemca powinien pokryć koszty dokonanych przez nią nakładów koniecznych przeznaczonych na utrzymanie budynku, w którym znajduje się lokal. Musi też spłacić zadłużenie wynikające z umowy najmu.

Artykuł 48 ust. 3 został zakwestionowany przed Trybunałem przez posłów lewicy, którzy uznali, że wyłącza on swobodę rozporządzania przez spółdzielnie przysługującym im prawem własności. Pogląd ten znalazł uznanie wśród większości sędziów Trybunału. Ich zdaniem umożliwienie tańszego wykupu najemcom byłych lokali zakładowych to zbyt daleka ingerencja we własność prywatną.

Jak stwierdził Trybunał, poprzez konieczność stosowania takich zasad uwłaszczeń spółdzielnia pozbawiona została swobody podjęcia decyzji o zbyciu własności lub zachowaniu jej w swoim ręku oraz odebrano jej wpływ na to, komu przypadnie własność lokalu. Ograniczono jej możliwość oddziaływania na ustalenie wysokości świadczenia pieniężnego przysługującego za utraconą własność. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego doszło więc do naruszenia istoty prawa własności poprzez wprowadzenie ograniczeń dotyczących podstawowego uprawnienia składającego się na treść tego prawa. Ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych od 27 lipca 2009 r. umożliwia spółdzielniom podejmowanie decyzji o wysokości opłat związanych z wyodrębnieniem własności byłych lokali zakładowych. Nie oznacza to, że nie mogą oni podjąć uchwały, w której zadecydują o kontynuowaniu dotychczasowych zasad nabywania własności do takich mieszkań.