Adam Jasiński, komisarz Komendy Głównej Policji, przyznaje, że w przypadku gdy funkcjonariusze podczas kontroli stwierdzą, że badanie techniczne pojazdu zostało przeprowadzone przez stację, która nie ma do tego uprawnień, wówczas zostaje zatrzymany dowód rejestracyjny.

- W takim przypadku wydawane jest pokwitowanie kierowcy, które umożliwia mu dalszą jazdę samochodem. Jednak w ciągu siedmiu dni musi on sprawę wyjaśnić, aby odzyskać dokument i móc korzystać z pojazdu - tłumaczy Adma Jasiński.

Kierowca musi zatem udać się do stacji, która ma odpowiednie uprawnienia, i ponownie przeprowadzić badanie techniczne pojazdu.

Wymagania dla stacji

Firma, która chce zajmować się kontrolą pojazdów, musi uzyskać wpis do rejestru przedsiębiorców prowadzących stację kontroli pojazdów. Rejestrem zajmuje się starosta właściwy ze względu na lokalizację obiektu. We wniosku trzeba podać nie tylko odpowiednie dane adresowe, ale także zakres badań, jakie będzie wykonywał. Ponadto informuje o nazwiskach i imionach zatrudnianych diagnostów wraz z numerami ich uprawnień.

Zgodnie z ustawą - Prawo o ruchu drogowym stację kontroli pojazdów może prowadzić przedsiębiorca, który posiada siedzibę firmy lub mieszka na terytorium Polski. Nie może on być karany za przestępstwa korupcyjne lub podrabianie dokumentów. Stacja kontroli pojazdów musi posiadać urządzenia kontrolno-pomiarowe oraz warunki lokalowe, które gwarantują właściwe przeprowadzenie badań. Ponadto przedsiębiorca zobowiązany jest uzyskać poświadczenie zgodności wyposażenia i warunków lokalowych z wymaganiami co do zakresu przeprowadzanych badań. Poświadczenia takie wydaje dyrektor transportowego dozoru technicznego, po dokonaniu sprawdzenia stacji. Poświadczenie jest ważne nie dłużej niż pięć lat.

Starosta przynajmniej raz w roku powinien dokonywać kontroli w stacji kontroli pojazdów i sprawdzać, czy wszystkie wymogi są spełnione. W przypadku stwierdzenia naruszeń powinien zakazać prowadzenia stacji.

Najwyższa Izba Kontroli ujawniła w ostatnim swoim raporcie, że starostwa powiatowe niewłaściwie nadzorują stacje kontroli pojazdów. W konsekwencji nielegalnie działające stacje dopuściły do ruchu prawie 186 tys. pojazdów. NIK w latach 2006-2008 przeprowadziła kontrolę 52 starostw powiatowych.

Najczęstsze nieprawidłowości

W 38 stacjach był źle prowadzony nadzór nad stacjami kontroli pojazdów. Kontrolerzy NIK ujawnili, że w 75 proc. badanych powiatów i miast funkcjonowały stacje kontroli, które działały na stałe lub przez pewien czas bez poświadczenia wydanego przez transportowy dozór techniczny. Dokument ten potwierdza, że stacja kontroli ma właściwe wyposażenie. NIK stwierdziła także, że w 30 proc. badanych powiatów starostowie nadawali uprawnienia diagnostom osobom, które nie spełniały wymogów ustawowych dotyczących szkolenia i praktyki. Ponadto starostowie nie zawsze cofali uprawnienia diagnostom, którzy złamali prawo w zakresie badań technicznych.

Policja może zatrzymać dowód rejestracyjny auta, jeżeli stwierdzi, że badanie techniczne pojazdu zostało przeprowadzone przez stację kontroli, która nie miała odpowiednich uprawnień - stanowi art. 132 ust. 5 ustawy - Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2005 r. nr 108, poz. 908 z późn. zm.).

3,5 tys. stacji kontroli pojazdów w Polsce przeprowadza badania techniczne

10 tys. osób wykonuje zawód diagnosty