statystyki

Ile wolności słowa dla sędziego?

autor: Dominika Bychawska -Siniarska25.09.2018, 10:58; Aktualizacja: 25.09.2018, 11:09
Charakter i surowość nałożonych kar to czynniki, które należy wziąć pod uwagę przy ocenie proporcjonalności ingerencji w wolność słowa zagwarantowane w art. 10

Charakter i surowość nałożonych kar to czynniki, które należy wziąć pod uwagę przy ocenie proporcjonalności ingerencji w wolność słowa zagwarantowane w art. 10źródło: ShutterStock

W ostatnich dniach sędziowie Ewa Maciejewska, Bartłomiej Przymusiński, Krystian Markiewicz i Igor Tuleya musieli tłumaczyć się w Krajowej Radzie Sądownictwa ze swoich publicznych wypowiedzi. Przy ocenie, czy są one dopuszczalne, trzeba brać pod uwagę europejskie orzecznictwo

W odpowiedzi na to pytanie pomocna jest nie tylko polska konstytucja, lecz również szerokie orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, które przyznaje ochronę na gruncie art. 10 Europejskiej Konwencji Praw człowieka (wolności słowa) w relacjach pracowniczych, w tym w odniesieniu do urzędników państwowych. Orzecznictwo to powinno być wytyczną działania sędziów i urzędników zasiadających w rozmaitych ciałach państwowych. Także w Krajowej Radzie Sądownictwa.

Status sędziego nie pozbawia obywatela ochrony przewidzianej w art. 10 konwencji. Mając na uwadze znaczenie trójpodziału władz oraz potrzebę zagwarantowania niezależności sędziowskiej, strasburski trybunał wskazuje też, że każda ingerencja w swobodę wypowiedzi sędziego musi podlegać szczególnej analizie i ocenie (m.in. w sprawie Harabin p. Słowacji, skarga nr 58688/11).

Artykuł 10 ust. 2 wskazuje, iż wolność słowa jest nierozerwalnie powiązana z odpowiedzialnością za słowo. Przy ocenie zakresu ingerencji w swobodę wypowiedzi sędziego niezbędne jest stwierdzenie, czy w sprawie została zachowana należyta równowaga między koniecznością ochrony władzy sądowniczej z jednej strony a ochroną wolności wyrażania opinii przez osobę ukaraną z drugiej. Przepis ten ma szczególne znaczenie wobec sędziów jako specjalnych przedstawicieli państwowych w dziedzinie sądownictwa, którzy ze względu na naturę pełnionej funkcji powinni wykazywać się szczególną wstrzemięźliwością w swoich wypowiedziach. Może ich ona uchronić przed kwestionowaniem bezstronności, niezależności i niezawisłości. Jak wskazano w orzeczeniu Kudeszkina p. Rosji (skarga nr 29492/05), w rozpowszechnianiu – nawet prawdziwych – informacji sędziowie zobligowani są do zachowania umiaru i przyzwoitości.


Pozostało jeszcze 65% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • Podatnik(2018-09-25 13:47) Zgłoś naruszenie 159

    Sędziowie to najbardziej zdegenerowana grupa zawodowa w Polsce. Dotąd sami się szkolili, sami wybierali, sami awansowali, sami osądzali..... Symbolem upadku "sędziów" jest ten sędzia, co ukradł 50,00 zł na stacji benzynowej. Nawet przyjmując, racje tej śmiesznej Pani z "sądu najwyższego", która uniewinniając go orzekła, że był "zamyślony" itp --- to tym bardziej taką osobę trzeba wyrzucać z zawodu, bo przecież istnieje ryzyko, że będąc "zamyślonym" w przeszłości wydał a w przyszłości może wydać błędne wyroki "zamyślone"...... SĘDZIOWIE tak się wyodrębnili, że jedyne co to żądają, żeby PODATNICY, płacili na nich podatki, a jak Ci PODATNICY nagle zechcieli sprawdzić za co właściwie im płacą, to od 3 lat istne szaleństwo z ich strony.............

    Odpowiedz
  • Ever(2018-09-25 16:00) Zgłoś naruszenie 611

    Teraz będzie ich szkolił, wybierał, awansował o osądzał pan Ziobro. Podatniku! Zapłać swe podatki na czas i nie oszukuj, bo sędzia Ziobry nie będzie miał dla ciebie litości.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane