statystyki

Nie wszystkie wybory KRS były oczywiste

autor: Małgorzata Kryszkiewicz30.08.2018, 07:35; Aktualizacja: 30.08.2018, 08:34
Sąd Najwyższy

Wśród odrzuconych przez radę znaleźli się również sędziowie mocno powiązani z Krajową Szkołą Sądownictwa i Prokuratury, która jest nadzorowana przez ministra sprawiedliwości.źródło: ShutterStock

Uchwały Krajowej Rady Sądownictwa o przedstawieniu prezydentowi kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego w najbliższym czasie będą zaskarżane do Naczelnego Sądu Administracyjnego

Wiele wskazuje na to, że odwoływać będą się nie tylko ci sędziowie, którzy od początku kwestionowali procedurę jako niekonstytucyjną, ale także ci, którzy do tej pory sympatyzowali z obecną władzą, a co najmniej przymykali oko na to, co ta robi z sędziowską niezawisłością.

Dokonane na ostatnim posiedzeniu personalne wybory KRS zmierzające do obsadzenia wakatów w SN nie są tak oczywiste, jakby się to wydawało na pierwszy rzut oka. Kosza od rady dostały bowiem także takie osoby, które od lat są kojarzone z prawą stroną sceny politycznej, a przez to w środowisku sędziowskim uchodziły za pewne kandydatury. Najsilniejsze polityczne powiązania występują w przypadku Ewy Stryczyńskiej, sędzi Sądu Apelacyjnego w Warszawie, która kandydowała do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. A to dlatego, że w latach 2006–2010 zasiadała w KRS jako przedstawicielka prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Później przez wiele lat pełniła w tym organie funkcję dyrektora wydziału prawnego. Tak było do połowy marca, kiedy to minister sprawiedliwości cofnął Stryczyńskiej delegację do pracy w KRS. Już wówczas spekulowano, że to z powodu negatywnych opinii, jakie kierowany przez Stryczyńską wydział wystawił na temat przygotowanych przez resort sprawiedliwości projektów dotyczących zmian w sądownictwie. Teraz ta teoria zdaje się potwierdzać.

– KRS ewidentnie chodzi na pasku ministra sprawiedliwości. Przykro patrzeć na to, jak sędziowie zasiadający w tym organie dają sobą kierować – komentuje Sławomir Pałka, sędzia, były członek KRS. Jak zauważa, ostateczna decyzja rady w przypadku sędzi Stryczyńskiej jest tym bardziej kontrowersyjna, że zespół, który oceniał jej kandydaturę, zaopiniował ją pozytywnie.


Pozostało jeszcze 57% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane