Jeżeli dane uzyskała tylko jedna osoba nieupoważniona, sądy umarzają postępowania w sprawach o naruszenie zakazu udostępniania danych osobom nieupoważnionym.
Publikacja: 13 marca 2009, 12:20 Aktualizacja: 13 marca 2009, 17:34
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: >?< z IP: 91.150.223.* (2009-03-13 16:12)
Przpeis jest jasny: "osobom" a nie osobie. Z punku widzenia prawa karnego sądy działają prawidłowo.
2: dax z IP: 87.239.76.* (2009-03-13 20:49)
do>?< bardzo mądry komentarz, brakuje takich
3: szuwarek z IP: 194.153.119.* (2009-03-13 21:21)
No pewnie, że mądry. Bo jak by było że "osobie", to udostępnienie trzem, czterem czy milionowi też by nie podchodziło pod przepis:P
To chyba skomentował sędzia albo adept na sędziego. I potem mamy co mamy w tym, za przeproszeniem, wymiarze:))
4: gisa z IP: 213.25.69.* (2009-03-13 23:52)
Teza jest kontrowersyjna. Tłumaczenie SN ( bo to jego wyrok jest podstawą) błędne i mętne. Jest kilka glos krytycznych ( i to bardzo ) można poczytać...
5: >?< z IP: 91.150.223.* (2009-03-14 12:37)
@3
Odpowiedzialność karna nie może opierać się na rozszerzającej interpretacji przepisów prawa karnego. Jest to święta zasada w państwie prawa. Ale jak widać ktoś tego nie rozumie...
6: stefan z IP: 217.98.6.* (2009-03-14 13:37)
wg. mnie ten przepis jest całkowicie jasny: wystarczy udostepnic dane JEDNEJ osobie by naruszyc jego hipoteze. W tym przypadku zakres osób którym dane są udostępniane nie ma związku z zasada zakazu rozszerzającej interpretacji prawa. Wg. SN przepisy należy stosowac przede wszystkim w oparciu o wykładnie celowościową, a nie wyłącznie literalna i w związku z tym w danym przypadu zwrot: "udostępnia je lub umożliwia dostęp do nich osobom nieupoważnionym" oznacza także jedną osobę. Dziwna jest wiec nie propozycja ale uprzednia praktyka sądów wynikajaca chyba z "wygody" umarzania postepowania a nie z rzeczywistego stosowania przepisów w zgodzie z ich założeniami.
7: Gisa z IP: 213.25.69.* (2009-03-14 19:15)
do 6 ok zgadzam się ale taką uchwałę, na którą powołują się sądy, wysmarował SN :)
8: broled z IP: 194.165.48.* (2009-03-16 12:29)
Szczególnym przypadkiem "osób nieupoważnionych" jest JEDNA OSOBA NIEUPOWAŻNIONA. Nie wiem o co ten spór. Sprawa jest jasna. Prawo jest przejrzysta, zła jest tylko jego interpretacja i stosowanie. Ciekawe jaka byłaby interpretacja sadów, gdyby prawo mówiło o "osobie nieupoważnionej". Czy udostępnianie informacji wielu osobom byłoby w porządku tj. zgodnie z prawem ?
9: Toni z IP: 80.53.35.* (2009-03-28 07:33)
Moze warto przeczytać jak to Urząd GIODO "walczy" o ochrone naszych danych przeciwko "niedobrym" sądom administracyjnym ;
orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/B7B03BE6DD
orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/207DDFDB59
pozdrawiam

Nikt i nic nie zwróci bezpodstawnie oskarżonym sędziom utraconego zaufania społecznego i paru lat odsunięcia od wykonywania zawodu. Prawo do informacji nie obejmuje w polskiej rzeczywistości informacji o pomyłce i o bezpodstawnym oskarżeniu.