statystyki

Historia Polski pokazuje, że zdewastowanie porządku prawnego wcale nie musi się źle skończyć. Wystarczy powrócić do… wiary w cuda

autor: dr hab. Maciej Jońca24.07.2018, 10:01; Aktualizacja: 24.07.2018, 14:18
Ministerstwo Sprawiedliwości mogłoby w porozumieniu z IPN opracować mapę Polski z podziałem na apelacje pod kątem najbliżej znajdującego się świętego obrazu, za sprawą którego można liczyć na cud trybunalski

Ministerstwo Sprawiedliwości mogłoby w porozumieniu z IPN opracować mapę Polski z podziałem na apelacje pod kątem najbliżej znajdującego się świętego obrazu, za sprawą którego można liczyć na cud trybunalskiźródło: ShutterStock

Wydaje się, że sprawa reformy sądownictwa chwilowo została zamknięta. Prawnicy nie należą do entuzjastów wprowadzonych zmian i raczej nie patrzą z optymizmem w przyszłość. Pesymiści przewidują załamanie się demokratycznego porządku prawnego, sangwinicy wskazują na niebezpieczeństwo pojawienia się w niedalekiej przyszłości wielu uciążliwych dla państwa i obywateli dysfunkcji. Optymistów nie znam. Wiele osób zapewne zadaje sobie pytanie: czy w zaistniałych warunkach można coś zrobić, by wyciszyć oraz uspokoić społeczne emocje? Ależ jak najbardziej! Rzućmy okiem na ciekawy wycinek naszej historii.

W XVIII w., za czasów panowania saskiej dynastii Wettynów, Rzeczpospolita Obojga Narodów z europejskiej potęgi została zdegradowana do poziomu lokalnego popychadła. Mimo tragicznej sytuacji międzynarodowej królowie nie stracili jednak miłości poddanych. Hołubienie oligarchów, lęk przed wprowadzeniem nowych podatków, niechęć do przeprowadzania koniecznych reform oraz promowanie ksenofobicznych postaw zjednały Sasom powszechną miłość wśród szlacheckiej braci. „Za króla Sasa jedz, pij i popuszczaj pasa” – wspominano z rozrzewnieniem, kiedy (i to szybko) nadszedł rachunek za lata niefrasobliwości. W istocie, „za króla Sasa” szlachta polska miała się wybornie. Podatków nie uiszczano, wojska nie opłacano, a osiągane dzięki temu rezerwy z radością przejadano i przepijano. Królowie tymczasem opowiadali poddanym banialuki o tym, jak Rzeczpospolita jest wielka i niepokonana i jak wszyscy wokół się z nią liczą. Sielanka trwała, państwo było coraz słabsze, a jego obywatele tego nie widzieli bądź nie chcieli widzieć. Jedli więc, pili i popuszczali pasa. Naturalnie do czasu.

W państwie, w którym szlachcic na zagrodzie był równy wojewodzie, a król panował, choć nie rządził, nikomu nie były potrzebne silne i niezależne sądy. Oczywiście w postępowaniu sądowym zawsze jedna strona musiała przegrać, ale nikt nie miał złudzeń co do tego, że wyroki nie zapadały w oparciu o zasadę prawdy materialnej. Dlatego, choć w XVIII w. pretensji pod adresem sądów było wiele, nikt nie traktował ich jako impulsu, który mógłby doprowadzić do wdrożenia koniecznych reform. Życiem mieszkańców I Rzeczypospolitej kierowały wówczas nie konstytucja, nie ustawy i nawet nie zwyczaj, lecz pewien porządek o charakterze ponadnaturalnym. Panujące w sądach niekompetencję, korupcję i kumoterstwo tolerowano i znoszono stosunkowo łatwo, gdyż w powszechnym przekonaniu wyroków nie wydawali sędziowie, lecz… Bóg.

„Bojaźń Pana początkiem mądrości” – powiada Eklezjasta. Sędziowie doby saskiej, będący w sporej mierze sprzedajnymi oportunistami, Boga się bali. Często bojaźń ta zastępowała im wykształcenie oraz doświadczenie. Krzysztof Opaliński zjadliwie pisał do jednego z nich: „Mój miły Radamancie, Minosie, Eaku, raczej z szkoły jezuickiej świeżo zbiegły żaku…”. Społeczność deputacka miała świadomość tego stanu rzeczy i od dawna stosowała środki zaradcze. Sala posiedzeń Trybunału Koronnego w Lublinie ozdobiona była łacińskimi cytatami z Pisma Świętego, które przypominały sędziom, że i oni sami staną kiedyś przed sądem Najwyższego i będą musieli zdać rachunek ze swoich ziemskich poczynań.

W okresie obradowania trybunału jego personel, a także miejscowa palestra in gremio stawiały się również w kościele jezuitów, gdzie ze spuszczonymi nieraz głowami słuchano kazań. Rozkochany w tych czasach ks. Jędrzej Kitowicz wspomina: „Tak w Piotrkowie, jak w Lublinie deputaci schodzili się co niedziela do kościoła na sumę i na kazanie, które dla nich miewał – w Piotrkowie w kościele farnym, w Lublinie w jezuickim – jezuita, ordynariusz trybunalski zwany. Ten miał wszelką wolność niemal palcem wytykać niesprawiedliwość i rozpustę, i inne występki deputatów i palestry: a przecież była jeszcze w Polakach jakaś bojaźń i respekt religii, że się nikt nie śmiał publicznie urażać”.


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • Wszystko(2018-07-24 14:42) Zgłoś naruszenie 96

    ......Znamienne Uzasadnienie Wyroku Sądowego TK z czasów Rzeplinskiego które mimo-woli także uzasadnia powody dla których należało zrobić obecną reformę sądownictwa. ! ….”Dlatego osoby, które podejmowały pracę w szczeg warunkach lub w szczeg charakterze przed 1 stycznia 1999 r. i po tej dacie funkcjonowały „w innym otoczeniu prawnym".......a czy funkcjonowali w lepszych warunkach pracy?..pytam się jako Inspektor ... No cóż TK zapomniał „inne otoczenie prawne „ że to Ich się również dotyczy—Oni także byli tworzeni w innej rzeczywistości ,studia i prace rozpoczynali „w innej” a poza tym świetny tekst ,zawsze aktualny .Za dziesięć, piętnaście lat będzie można wg Nich kolejnym obecnie pracującym obywatelom powiedzieć „pracowaliście w innej rzeczywistości” więc emerytury macie na śmietniku—nie ma dla Was. !!!-” Tak tez zrobił Tusk z II filarem dziedzicznym opartym na umowach pisemnych. Zabrał jak swoje. Tymczasem to Pan Kaczyński udowodnił Im ,że Oni Sędziowie Rzeplinskiego też są z innej epoki.-o czym zapomnieli-hahhaaaa

    Odpowiedz
  • Inspektor Pracy(2018-07-24 14:29) Zgłoś naruszenie 87

    "Pesymiści przewidują załamanie się demokratycznego porządku prawnego" to już nastapiło za PO. Prawo dla wybranych i Tuska.......Tusk ogłosił:” Policji i wojsku nie można zmienić wieku emerytalnego w trakcie gry ,tak się nie godzi-- tylko dla nowo-wstępujących "....... a co zrobił z robotnikami pracującymi od 15 r życia zmuszając najpierw do 50 a potem do 52 lat pracy nie licząc nadgodzin i czasu pracy w szkodliwych oraz niebezpiecznych ,w soboty i swieta które za komuny były norma -bez dni zamiennie wolnych!. Stwierdził tez ,że jak "będą się Sądzić o to to podniesie koszty sądowe" i to uczynił podnosząc te stawki nawet 300krotnie.. Dz.U. 2015 poz. 1800 RMS dnia 22 X2015 r.. ...albo...13 przykładów za czasów Tuska w jednej tylko Ustawie o Emeryturach Pomostowych złamania Konstytucji RP, (oraz jak wsteczne okradanie robotników z emerytur ze względu na szkodliwe i niebezpieczne warunki pracy usprawiedliwił Sędzia TK i następnie Tusk . -:Dz. U. 2008 nr 237 poz. 1656: --;:) 1. Wsteczne działanie ustawy-- z 2008 aż na rok 1998, na niekorzyść tak zatrudnionych pracowników – pozbawienie z automatu ( wobec tych niewykazanych na nowych listach) przez wsteczne działanie tej ustawy 9 lat pracy z poprzedni rozporządź zaliczanych do tych warunków. 2. ....art 4 pkt4 ustawy..Pozbawienie nawet tych co na koniec roku 1998 spełniali wymóg co najmniej 15 lat pracy w tych warunkach z praw wynikłych z uprzedniego rozporządzenia tylko dlatego, że byli młodsi wiekiem gdyż wg dodatkowo wprowa

    Odpowiedz
  • Ado(2018-07-24 17:53) Zgłoś naruszenie 85

    PORZĄDEK PRAWNY???? A GDZIE ON BYŁ????? :)))) Komusze szambo, z uprzywilejowanymi kastami, które w zamian za wierną służbę komuchom i postkomuchom dostawali przywielj za przywilejem. Gdyby tu było coś co można by nazwać prawem, to by wokoło nie było tyle i takiego dziadostwa. Nędza, kolesiostwo, afery, brak elementarnej sprawiedliwości. Mętne prawo, upolitycznione trybunały, prawnicze kasty. Tego mamy bronić? Inna sprawa, że PIS nic z tym dalej nie robi, Te reformy to tylko przypudrowanie ich pudrem tego samego komuszego dziadostwa.

    Odpowiedz
  • MISZA(2018-08-16 20:14) Zgłoś naruszenie 00

    Riebjata ! Kola ! Pasza ! I wy tuda ? Priviet Malcziki ! Kakij Perekaz dnjia ?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane