statystyki

Dialektyka prokuratorskiej niezależności

autor: Jacek Zaleśny14.04.2018, 08:30
Innym mechanizmem dyscyplinowania prokuratorów są przeniesienia. Formalnie przeniesienie prokuratora na inne miejsce służbowe może nastąpić tylko za jego zgodą.

Innym mechanizmem dyscyplinowania prokuratorów są przeniesienia. Formalnie przeniesienie prokuratora na inne miejsce służbowe może nastąpić tylko za jego zgodą.źródło: PAP
autor zdjęcia: Paweł Supernak

Tak jak w ujęciu heglowskim wolność to uświadomiona konieczność, tak też prokurator jest niezależny, ale nie oznacza to, że jest niezależny od wytycznych, zarządzeń i poleceń swoich przełożonych.

Analizę niezależności prokuratorów na gruncie ustawy – Prawo o prokuraturze z 28 stycznia 2016 r. (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 177, dalej: p.op.) trzeba poprzedzić wprowadzeniem na temat rodzimych tradycji ustroju prokuratury i doświadczeń jej funkcjonowania. I niestety nie są one optymistyczne, jeśli chodzi o niezależność prokuratorów, profesjonalizm ich działania, którego istotą byłoby obiektywne, sprawiedliwe działanie na rzecz ochrony praworządności jako istotnego elementu zachowania ładu społecznego i ochrony praw podmiotowych. Ani w okresie międzywojennym, ani tym bardziej po 1945 r. nie dorobiliśmy się niezależnych prokuratorów. Szczególnie destrukcyjne dla ich niezależności okazały się doświadczenia komunistyczne i fakt, że po roku 1989 prokuratorzy nie zostali rozliczeni na okoliczność nadużywania władzy. Jako grupa społeczna jak gdyby nigdy nic dalej stali na straży przestrzegania prawa. A przecież ktoś w procesach politycznych przed 1989 r. oskarżał, ktoś wnosił o drakońskie kary za handel kiełbasą, ktoś mataczył w sprawie zbrodni komunistycznych. Ludzie ci nie tylko nie odpowiedzieli prawnie za swój udział w zbrodniach przeciwko narodowi polskiemu, lecz zostali też wynagrodzeni gigantycznymi emeryturami, a niektórzy dodatkowo uhonorowani prestiżowymi funkcjami, np. przewodniczącego Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka czy prokuratora Prokuratury Krajowej (to akurat sędzia skazujący Polaków za to, że 11 listopada zorganizowali obchody Święta Niepodległości).

Jest oczywiste, że nie może działać prawidłowo organizacja powołana do stania na straży przestrzegania prawa, a jednocześnie kierowana przez zbrodniarzy komunistycznych i mająca w swoich szeregach osoby o takich doświadczeniach. Ta mentalność z jednej strony służalczości, a z drugiej nadużywania władzy, łamania wolności i praw człowieka pozostała w prokuraturze po 1989 r. i wciąż na nią istotnie wpływa. Jak wskazywał prezydent Aleksander Kwaśniewski – jak mało kto dysponujący unikalnym, całościowym rozeznaniem mechanizmów funkcjonowania polityki w Polsce – trzy najbardziej skompromitowane we współczesnej Polsce grupy zawodowe to dziennikarze, służby specjalne i właśnie prokuratorzy. I co znamienne, w takich właśnie kombinacjach operacyjnych wspólnie działające.


Pozostało jeszcze 89% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (7)

  • wolf(2018-04-15 00:15) Zgłoś naruszenie 173

    Musza byc artykuły ze zdjeciem tego zera. Zygac sie chce. Na stock jest duzo zdjec, bardziej neutralnych.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Wredna miernota(2018-04-14 16:44) Zgłoś naruszenie 141

    Prokuratura jest niezależna wtedy, gdy prokurator nie musi uciekać tylnymi drzwiami z budynku przed posłem, który uparcie przychodzi do budynku, by wysłuchać jakie zarzuty prokurator "ma" mu przedstawić. Gdy prokurator nie obawia się, że "oskarżony" złośliwie przedstawi dowody niewinności i trzeba będzie kombinować, jak tu postawić akt oskarżenia.

    Odpowiedz
  • Bert(2018-04-14 10:30) Zgłoś naruszenie 1330

    Jak rozumiem, wg DGP prokuratura była niezależna za władzy PO/PSL. W sposób nader niezależny urlopowała i wyczyściła szafę prokuratorowi który miał postawić zarzuty kapicy, klepnęła zamach smoleński, przyjaznym okiem patrzyła na wyczyny amber gold etc etc. O tych niedościgłych wzorcach śnią propagandyści postkomusznej DGP...

    Odpowiedz
  • j.(2018-04-14 22:09) Zgłoś naruszenie 43

    Chciałbym, żeby w moim kraju Prokuratorem Generalnym był ktoś, kto kilkadziesiąt lat temu zaczynał karierę, jako asesor w jakiejś Prokuraturze Rejonowej i przeszedł z powodzeniem wszystkie szczeble kariery w zawodzie prokuratora, a nie ambitny, żądny władzy polityk, który w swojej karierze nie był nawet asesorem, a teraz ma ogromną władzę nad wszystkimi prokuratorami. Taki ustrój prokuratury rodzi oczywiste niebezpieczeństwo, że z całą surowością będą ścigane wszelkie, nawet najmniejsze naruszenia prawa przez obywateli krytycznych w stosunku do obecnej władzy, w tym oczywiście działaczy opozycyjnych, pod hasłem, że „wszyscy są równi wobec prawa”, a jeśli ktoś będzie blisko władzy, będzie mógł liczyć na dużą wyrozumiałość i łagodne traktowanie, jako „równiejszy wobec prawa”. Jeżeli uda im się opanować sądy, to każdego z nas będą mogli nawet wsadzić do kicia i to jeśli nawet nie dopuścimy się żadnego przestępstwa. Wystarczy, że będzie taka wola polityczna, co w oczywisty sposób zbliża nas może do Białorusi i wyprowadza z kultury prawnej świata zachodniego.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • i-obserwator(2018-04-15 08:32) Zgłoś naruszenie 31

    To dialektyka 00,

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane