statystyki

Skarga nadwyczajna może obalić miliony orzeczeń

autor: Emilia Świętochowska03.04.2018, 09:34; Aktualizacja: 03.04.2018, 13:52
prawo, Temida, sąd, wyrok, orzeczenie, sądownictwo

Wymiar sprawiedliwości zawiera w sobie ryzyko błędu, inaczej niepotrzebne byłyby nam trzy instancje sądowe. W pewnym momencie trzeba jednak przeciąć spórźródło: ShutterStock

Wprowadzona ustawą o SN skarga nadzwyczajna może doprowadzić do prób obalenia milionów orzeczeń. Nie da się też wykluczyć, że instrument pomyślany jako antidotum na wypaczenia sądowe w praktyce przepoczwarzy się w fortel dla wpływowych aferzystów

Motywacja prezydenta brzmiała podniośle: zapewnić ludziom poczucie, że sądy wymierzają sprawiedliwość. Na użytek tak ambitnego celu skonstruowano szczególne narzędzie otwierające drogę do podważenia nie tylko ostatecznych wyroków, jakie zapadną w przyszłości, lecz także rozstrzygnięć z ostatnich 20 lat.

Co do zasady skargi nadzwyczajne można wnosić w ciągu pięciu lat od uprawomocnienia się wyroku wydanego po wejściu w życie ustawy o SN. Przez kolejne trzy lata będzie też jednak dopuszczalne kontestowanie orzeczeń kończących postępowanie, które uprawomocniły się po 17 października 1997 r. Przepisy narzucają jedynie warunek, że wyrok kwestionowany w nowym trybie nie może być uchylony lub zmieniony za pomocą kasacji czy wznowienia postępowania. Do tego niedopuszczalne jest oparcie skargi nadzwyczajnej na zarzutach, które były już przedmiotem rozpatrzonej przez SN kasacji bądź skargi kasacyjnej. Nie ma za to przeszkód, aby specjalny środek wykorzystać do podważenia rozstrzygnięć, od których nie złożono apelacji czy od orzeczeń będących w przeszłości przedmiotem niepomyślnie zakończonych postępowań kasacyjnych.

– Spodziewam się, że skarga nadzwyczajna będzie pewną formułą przejściową, bo jak się uporamy z oczyszczeniem sądów, do którego przez przeszło ostatnich ponad 20 lat nie doszło, to nie będzie już żadnej racji utrzymywania nadzwyczajnego sposobu sprawdzania zapadających orzeczeń – twierdzi mec. Jan Olszewski, były premier.

– Być może parę osób skorzysta na nowej instytucji, ale masowe próby wzruszania orzeczeń zapadłych przed wieloma laty doprowadzą do ogromnego chaosu i będą kosztowne. A przecież jedną z największych wartości prawa jest jego pewność. Jeśli wyrok ma coś znaczyć, to nie może być łatwo wzruszalny. Niewykluczone, że ostatecznie z powodu tych obaw skarga nadzwyczajna będzie wnoszona wyjątkowo – mówi łódzki adwokat Piotr Paduszyński.


Pozostało jeszcze 86% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (14)

  • ssssss(2018-04-03 13:35) Zgłoś naruszenie 229

    To jest potrzebne tylko jednej osobie - bo jak przegra sprawę wytoczoną lekarzom prowadzoną już 11 lat to nadal będzie chciał udowadniać swoją rację

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Mecenas(2018-04-03 10:15) Zgłoś naruszenie 2030

    Nareszcie ! To co wyprawiały bezkarnie sędziny, orzekające wbrew przepisom prawa będzie można zweryfikować...,

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Nam(2018-04-03 16:39) Zgłoś naruszenie 107

    Ciekawe ile poprawnych, prawidłowych wyroków zostanie obalonych wskutek tej skargi?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Mobbingowany i molestowany strażak(2018-04-03 18:45) Zgłoś naruszenie 63

    Ziobro będzie wybierał czyją skargę należy uznać a czyją oddalić?

    Odpowiedz
  • Wilus(2018-04-03 13:41) Zgłoś naruszenie 50

    Czy osoba fizyczna moze sama zlozyc skarge? Czy jest wymog dalej adwokata?

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2018-04-03 12:54) Zgłoś naruszenie 411

    Miliony orzeczeń można - i należy - obalić jednym , jednozdaniowym dekretem .

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Antek(2018-04-03 23:07) Zgłoś naruszenie 33

    Najgorzej jest w sądach pracy, pełna dowolność. Takie same sprawy z jednego zakładu pracy a wyroki różne. Czy sędziowie ze sobą nie rozmawiają? Nie zdają sobie sprawy z tego że pracownicy później mają takie zdanie o nich jak o najgorszym sporcie.

    Odpowiedz
  • ..lalala...(2018-04-03 16:41) Zgłoś naruszenie 22

    ...obalic to najlepiej jakas dyktatyture...w ostatesznosci..jakoms flaszke...

    Odpowiedz
  • mac-card(2018-04-06 12:26) Zgłoś naruszenie 20

    PiS wprowadza tę nadzwyczajną instytucję wobec wyroków zapadłych w ciągu poprzednich 20 lat, gdy Polska była już demokratyczna, a bracia Kaczyńscy zajmowali zawsze wysokie pozycje w strukturze władz państwowych. Jednocześnie PiS nie dopuszcza możliwości nadzwyczajnego wzruszania orzeczeń zapadłych wcześniej, w szczególności przed 1989 rokiem, w czasach które samo PiS określa jako dyktaturę Moskwy. Czego tu nie rozumiecie?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane