statystyki

Kto korzysta na jawności?

autor: Katarzyna Batko-Tołuć27.02.2018, 09:37; Aktualizacja: 27.02.2018, 10:07
prasa, media, gazety

W państwie powinno być jak najmniej przepisów pozwalających na manipulowanie opinią publicznąźródło: ShutterStock

W small talku przed programem telewizyjnym rzuciłam żart, który został poważnie potraktowany przez rozmawiającego ze mną dziennikarza. I tak z żartu powstały rozważania o roli jawności w wydawaniu ocen przez ekspertów i w budowaniu autorytetu przez polityków.

Dziennikarz – wcale nie z prorządowej stacji – stwierdził, że Prawo i Sprawiedliwość wzięło się za patologie i walczy z korupcją. Odruchowo odpowiedziałam, że rządzący po prostu sprawnie swoje działania nagłaśniają i że nie wiadomo, czy nie podejmują ich wybiórczo, a nie mam wiarygodnej źródłowej wiedzy pozwalającej ocenić, jak jest naprawdę.

– Ale przecież sprawa senatora Koguta dobitnie wskazuje na bezstronność. Uderzają nawet w swoich – zareagował dziennikarz.

I tu właśnie zażartowałam.

– Mam taką teorię, że głosowanie w sprawie zgody na jego aresztowanie było ustawione, by potem można było głośno i długo potępiać złych senatorów, albo że to senatorowie Platformy Obywatelskiej zagłosowali przeciw zgodzie na aresztowanie, żeby skompromitować PiS.


Pozostało jeszcze 86% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane