statystyki

Jedyny członek zarządu powiadomi KRS o rezygnacji. Eksperci: Problem pozostaje

autor: Marcin Śledzikowski17.10.2017, 09:20; Aktualizacja: 17.10.2017, 09:41
Minister rozwoju i finansów chce wreszcie rozstrzygnąć wieloletni spór w doktrynie dotyczący tego, kto powinien być adresatem oświadczenia o rezygnacji jedynego lub wszystkich członków zarządu spółki kapitałowej.

Minister rozwoju i finansów chce wreszcie rozstrzygnąć wieloletni spór w doktrynie dotyczący tego, kto powinien być adresatem oświadczenia o rezygnacji jedynego lub wszystkich członków zarządu spółki kapitałowej.źródło: ShutterStock

ZMIANA PRAWA: Ministerstwa Rozwoju i Finansów postanowiły wreszcie rozwiązać odwieczny problem w spółkach kapitałowych: na czyje ręce ustępujący członek jednoosobowego zarządu powinien złożyć wypowiedzenie? Spór w tej kwestii w orzecznictwie trwa już od wielu lat. Aby go zakończyć, proponuje się wprowadzenie nowego obowiązku dla rezygnujących członków zarządu: mieliby oni sami powiadamiać o tym fakcie sąd rejestrowy.

Reklama


CO PROPONUJE RESORT ROZWOJU?

W projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu wprowadzenia uproszczeń dla przedsiębiorców w prawie podatkowym i gospodarczym, który obecnie znajduje się na etapie konsultacji, Ministerstwa Finansów i Rozwoju zaproponowały dodanie w art. 202 kodeksu spółek handlowych nowego par. 6 w brzmieniu: „Członek zarządu składa oświadczenie o rezygnacji spółce. Jedyny członek zarządu albo wszyscy członkowie zarządu składający rezygnację równocześnie, powiadamiają o swojej rezygnacji sąd rejestrowy”. Jak wynika z uzasadnienia do projektu ustawy, celem tej regulacji „jest rozwiązanie kilku kwestii: ma zapobiec istnieniu osoby prawnej bez organów właściwych do jej reprezentowania/przyjmowania oświadczeń oraz sytuacji «uwięzienia» członka organu w spółce, jak również ma zabezpieczyć interesy spółki (bowiem niewykonanie tego obowiązku może stanowić podstawę odpowiedzialności deliktowej członka zarządu za wyrządzoną szkodę)”.

DLACZEGO PROBLEM JEST TAK ISTOTNY?

Choć spółki kapitałowe powstają na mocy zgodnego oświadczenia stron właścicieli-wspólników i korzystają w ramach prowadzonej działalności z wniesionych przez nich wkładów na poczet pokrycia kapitału, to nie ulega wątpliwości, że to zarząd jest odpowiedzialny za bieżące funkcjonowanie podmiotu. Członkowie zarządu reprezentują spółkę na zewnątrz, tj. w obrocie podejmują decyzje gospodarcze i przejmują na siebie ryzyko ich niepowodzenia oraz nawiązują relację z kontrahentami. Wspólników natomiast często interesuje jedynie sam wynik w postaci zysku, który przeznaczany jest do podziału na kolejnym zwyczajnym zgromadzeniu wspólników. Popularne odcinanie kuponów dywidendowych prowadzi czasami do marginalnego zainteresowania wspólnika bieżącą działalnością spółki.

Dlatego szczególnie ważkim zagadnieniem dla wspólników oraz kontrahentów spółki od lat było ukształtowanie kwestii rezygnacji jedynego członka zarządu z pełnionej przez niego funkcji lub sytuacji, w której rezygnacja składana jest przez wszystkich członków zarządu jednocześnie.

Tego typu sytuacja jest niepożądana dla obydwu stron – zarówno dla spółki, jak i dla samego zainteresowanego. Po pierwsze brak obsadzenia miejsc w zarządzie oznacza, że podmiot nie może aktywnie funkcjonować w obrocie, a po drugie zasadne jest jednoznaczne określenie, w którym momencie rezygnacja składana przez jedynego członka zarządu jest skuteczna, z uwagi chociażby na odpowiedzialność ponoszoną za zobowiązania spółki.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama