Projekt ustawy, która miała stać się podstawą do unowocześnienia prokuratorskich jednostek i zwiększenia konkurencyjności wynagrodzeń pracujących w nich urzędników, przygotowały wiosną Prokuratura Krajowa i Ministerstwo Sprawiedliwości. Stało się to na wniosek Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP, który przekonywał decydentów, że ich instytucja jest chronicznie niedofinansowana, co osłabia jej skuteczność w zwalczaniu przestępczości – zwłaszcza skomplikowanych, często transgranicznych oszustw gospodarczych i skarbowych, wymagających np. eksperckiej wiedzy z analityki finansowej i zaawansowanego oprogramowania.

Bogate sądy, biedne prokuratury

– Przez osiem lat, kiedy funkcje prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości pozostawały rozdzielone, prokuratura była traktowana po macoszemu. Andrzej Seremet nie miał pozycji, aby wynegocjować dodatkowe środki, mimo że wydatki z roku na rok rosły. Dla porównania sądy cały czas pozostawały w gestii ministerstwa, które umiało skutecznie wygospodarować dla nich więcej pieniędzy – uważa przewodniczący związku prok. Jacek Skała.

– I o ile 10 lat temu nie było jeszcze wielkiej dysproporcji między sądami a prokuraturą, jeśli chodzi o poziom inwestycji, to obecnie te różnice są ogromne. Obok siedzib prokuratur z poprzedniej epoki rosły nowoczesne gmachy sądów, które informatyzowano i dbano o ich sytuację kadrową poprzez zatrudnianie dodatkowych asystentów – dodaje szef związkowców. Podkreśla też, że pierwszą małą poprawę kondycji finansowej prokuratura zawdzięcza ustawie budżetowej na 2017 r. Dostała 10 proc. więcej pieniędzy, niż rok wcześniej.

Nie posiadają umiejętności obsługi komputera

Zapóźnienie tej instytucji to nie tylko kwestia złego stanu technicznego budynków czy starych komputerów, lecz także m.in. braki szkoleniowe, np. jeśli chodzi o umiejętności informatyczne wielu śledczych. I to te najbardziej podstawowe, jak pisanie na klawiaturze.

Zresztą na ten temat od dawna krążą w środowisku gorzkie żarty. Kilka miesięcy temu okazję do nich dało oficjalne pismo wystosowane przez dyrektora Biura Prokuratora Krajowego Jarosława Dusia. Poprosił on poszczególne jednostki o przesłanie mu imiennej listy śledczych, którzy „nie posiadają umiejętności obsługi komputerów w zakresie samodzielnego sporządzania dokumentów procesowych i innych pism, a co za tym idzie, powodują tym dodatkowe obciążenie pracowników sekretariatów”.

Z tego też powodu zdarza się, że nawet gdy już uda się wygospodarować środki na nowoczesne urządzenia, inwestycje idą na marne. Przykład? Dwa lata temu prokuratura kupiła ponad tysiąc licencji na oprogramowanie do transkrypcji mowy mające odciążyć śledczych od protokołowania przesłuchań czy pisania aktów oskarżenia. W praktyce okazało się ono ciekawym gadżetem, po który mało kto sięga.

Program modernizacji organów ścigania

Projekt ustawy będący odpowiedzią na postulaty środowiska zakłada ustanowienie programu modernizacji prokuratury w latach 2018–2020. Miałby on obejmować głównie inwestycje budowlane, unowocześnienie infrastruktury informatycznej, zakup nowych samochodów oraz zwiększenie zatrudnienia i podwyższenie liczby personelu pomocniczego (według wyliczeń ZZPiPP RP w prokuraturze jeden asystent przypada na 15 śledczych, zaś w sądach jeden asystent na trzech sędziów). Koszt realizacji programu miałby wynieść blisko 1,4 mld zł. Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że projekt blokuje – co najmniej do przyszłego roku – resort finansów.

Płace niższe od tych w sieciach handlowych

Niepowodzeniem najprawdopodobniej skończy się też lobbing środowisk prokuratorskich i sędziowskich o zarezerwowanie w projekcie ustawy budżetowej na 2018 r. dodatkowych środków na realne podwyżki dla kadry pomocniczej. – Płace pracowników prokuratury zatrudnionych w 357 jednostkach rejonowych wynoszą średnio 2600 zł brutto. Są obecnie niższe niż w popularnych sieciach handlowych – mówi prok. Skała. W odpowiedzi na apele sądowych i prokuratorskich związków minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zaproponował przeznaczenie dodatkowych 55 mln zł na płace aparatu pomocniczego.

– Zgodnie z projektem wynagrodzenia sędziów, prokuratorów, asesorów oraz referendarzy sądowych w 2018 r. wzrosną w stosunku do 2017 r. o 5,02 proc. – informuje DGP Ministerstwo Finansów. Związkowcy i organizacje zawodowe uważają jednak, że to za mało. Jak podkreśla Edyta Odyjas, szefowa NSZZ „Solidarność” Pracowników Sądownictwa, z powodu zamrożenia wynagrodzeń w budżetówce urzędnicy, asystenci i inni pracownicy pomocniczy w sądach i prokuraturach będą mogli liczyć na podwyżkę wynoszącą niewiele ponad 90 zł. Związki zapowiadają więc walkę o dodatkowe środki na komisji sejmowej.