„Dziś każdy ma wybór, zwłaszcza w przypadku tak rozpowszechnionych usług jak drukarskie” – podkreślił szef resortu.

O sprawie łódzkiego drukarza zrobiło się głośno w czerwcu ub.r., gdy zaangażowali się w nią rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar oraz minister Ziobro.

Ten pierwszy stwierdził, że doszło do dyskryminacji ze względu na orientację seksualną, drugi, że wyrok nakazowy uznający, iż przedsiębiorca popełnił wykroczenie, stanowił ingerencję w wolność gospodarczą. W maju tego roku sąd drugiej instancji utrzymał w mocy rozstrzygnięcie, zgodnie z którym usługodawca nie ma prawa selekcjonować swoich klientów w oparciu o wyznawane wartości (odstąpił jednak od wymierzenia kary).