Prawo we Włoszech definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. Z tych względów władze włoskie nie uznały małżeństw lub związków cywilnych sześciu par homoseksualnych zawartych w latach 2002 i 2011 w Kanadzie, Holandii i Kalifornii.
Trzy pary, w tym pani Orlandi, próbowały zarejestrować zagraniczne związki małżeńskie w urzędach miast, w których mieszkały. Urzędnicy wskazali, że byłoby to sprzeczne z włoskim porządkiem publicznym. Dwie kolejne pary próbowały zarejestrować związki w 2011 r. w Rzymie i Neapolu z tym samym skutkiem. W 2014 r., po wejściu w życie specjalnych wytycznych, związki zostały zarejestrowane. Nie na długo. Po kilku miesiącach wszystkie decyzje zostały odwołane przez MSW, które uznało, że rejestracja przeczy włoskim normom i porządkowi publicznemu. Kolejne dwie pary po odmowie rejestracji weszły na drogę sądową, przegrywając w kolejnych instancjach, w tym przed Sądem Najwyższym w 2012 r. Wszystkie zwróciły się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ze skargą na naruszenie prawa do życia prywatnego i rodzinnego (art. 8 konwencji), zakazu dyskryminacji (art. 14) oraz prawa do zawierania małżeństwa (art. 12). Sprawa została zarejestrowana jako Orlandi p. Włochom (skarga nr 26431/12).
Reklama

Reklama
W wyroku z 14 grudnia 2017 r. ETPC wskazał, iż uniemożliwiając skarżącym rejestrację związków małżeńskich lub partnerskich, Włochy pozbawiły je ochrony prawnej. Zgodnie z orzecznictwem trybunału pary homoseksualne mają do niej prawo. Na przykład w sprawie Oliari i inni p. Włochom sędziowie orzekli, że brak prawnej możliwości zawierania związków jednopłciowych jest naruszeniem prawa do prywatności. Zauważyli przy tym, iż w wielu jurysdykcjach wprowadzenie związków partnerskich dało ochronę porównywalną do instytucji małżeństwa.
Skargi sześciu par zostały złożone w ETPC przed przyjęciem ustawy z 2016 r., w której Włochy wprowadziły prawo do związków partnerskich. Trybunał musiał zatem ustalić, czy w ich sprawach władze krajowe w sposób właściwy wyważyły interes państwa i par przed wejściem w życie nowego prawa. ETPC uznał, iż wybór Włoch, dotyczący odmowy zawierania małżeństw jednopłciowych, nie może być podważany na gruncie konwencji. W sprawie Orlandi głównym zarzutem był jednak fakt, iż pary nie mogły uzyskać uznania związków oraz ochrony praw w tym zakresie. ETPC podkreślił, iż w sprawie rejestracji związków jednopłciowych zawartych za granicą państwa członkowskie cieszą się szerokim marginesem uznania. Niezarejestrowanie związków skarżących spowodowało jednak, że pozostały one w próżni prawnej. Nie uwzględniono problemów, jakie niesformalizowanie związku nastręczało w życiu codziennym. Władze włoskie nie wskazały przy tym ważnego powodu, który uzasadniałby brak ochrony tego typu związków. Zdaniem ETPC państwo nie powinno ignorować sytuacji par jednopłciowych, które są chronione na gruncie prawa do życia rodzinnego. Uznając naruszenie art. 8 konwencji, trybunał stwierdził, że nie ma potrzeby odnoszenia się do art. 14 i 12 konwencji.
Do ETPC wpłynęły również sprawy Polaków, którzy zawarli związki partnerskie w Wielkiej Brytanii. Zarzucili Polsce naruszenie przepisów konwencji poprzez uniemożliwienie parom jednopłciowym zawarcia uregulowanego prawnie związku. Podobnie jak w sprawie włoskiej, ETPC będzie oceniał, czy dochodzi do dyskryminacji osób tej samej płci i naruszenia prawa do ochrony życia prywatnego. Wyrok w sprawie Orlandi wskazuje, że wynik jest przesądzony.